Poezja

Śmierć Przybysza

Śmierć Przybysza


Ciemność spowalniała me ruchy, bez tchu szedłem,

Niemal na oślep, by dotrzeć na miejsce,

Każdy ruch mój, był jak gwóźdź do mojej trumny,

Wiedząc, że wokół czai się zło i martwe druhny,

Okrwawionym ostrzem godziłem powietrze,

Lecz one drwiły ze mnie, pokazując mi przejście,

Moje ciężkie serce biło niczym dzwon,

Lecz wiedziałem, że to nie mógł być on

Za wszystkie doznania oddałbym wtedy życie,

Lecz teraz makabra zżera mą duszę,

Wołałem wtedy do Boga na tym szarym skraju lasu,

Bym nigdy nie wpadł w tą pułapkę czasu,

Sekunda za sekundą-czułem jego tchnienie,

Każdy ruch w akwenie, i każde skinienie,

Wtedy ujrzałem odmęt z jeziora,

Jak Wszechwieczny chóralnie z mrokiem doskwiera,

Żadne inkunabuł nie zawiera jego ryciny,

A każdy szatański wers, nie opisze tej plwociny,

Wszyscy się boją, a ja przy nim pod gwiazdami,

Czuje, że życie leci ludzkości między palcami,

O Boże mój drogi!, już nadszedł czas,

Byśmy znów spotkali się, i zrównali Nas,

Na wszystkie anioły, i średniowiecznych królów,

Bezimienny powrócił, a imię jego brzmi –Cthulhu
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 23 paź 2017, 16:03 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka