Książka, którą zawsze chciałeś przeczytać

Andrzej Ziemiański
„Achaja”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
4 (4 głosy)
Książka, którą zawsze chciałeś przeczytać? Takie zdanie, tylko że bez znaku zapytania, reklamuje trylogię Andrzeja Ziemiańskiego, "Achaję". Książki opowiadają losy tytułowej bohaterki, księżniczki królestwa Troy, która za sprawą intryg swej macochy zostaje wcielona do wojska...

"Achaja" jest typową przedstawicielką literatury popularnej, aspirującej do miana fantastyki.Występują tam demony i czarownice, które nie są jednak wprowadzane na siłę. Czyta się to gładko i całkiem przyjemnie. Fabuła jest miejscami porywająca i naprawdę trudno oderwać się od tekstu. Nie jest to lektura wymagająca poważnego wysiłku intelektualnego. Niekiedy warto przymknąć oko na kilka rzeczy, takich jak nadmiar kolokwializmów. Autor nie szczędzi czytelnikowi scen drastycznych. Hojnie rzuca opisami tortur i męk, które musi przeżyć księżniczka.

Tom pierwszy wprowadzał nas w sytuację, zapoznawał z bohaterami i był swoistą przystawką przed częścią drugą. Okazała się ona równie dobrą jak poprzednia. Może nawet nieco lepszą, ze względu na konstrukcję postaci i niekonwencjonalne zwroty akcji. Niestety, o tomie kończącym trylogię powiedzieć tego samego nie można.
Ostatnia część "Achaji" wygląda tak, jakby autor wziął sobie do serca zdanie krytyków, mówiących, iż w jego książce nie ma nic więcej oprócz scen walki i wulgaryzmów. Postanowił wpleść w fabułę opis taktyki wojennej poszczególnych wojsk i zagłębić się w intrygi polityczne. Spowodowało to drastyczny spadek tempa akcji, która przecież była największą zaletą tej powieści. Czytając tom trzeci, odniosłam wrażenie, iż Ziemiański zaniedbał bohaterów i porzucił historię, a skupił się na militarii czy długich opisach.

Razi mnie także nierozwinięty wątek Ziemców - tajemniczych postaci, o których czytelnik niewiele się dowiaduje. Przez cały czas miałam nadzieję, że w kolejnym tomie autor przestanie ich traktować "po macoszemu". Srogo się zawiodłam, gdyż Ziemiański jakby o nich zapomniał. Odczuwam to tak, jakby autor chciał napisać kolejną, wcześniej nie planowaną część.

"Achaja" została wydana nakładem Fabryki Słów. Bardzo ładna okładka to nie wszystko, na czym można "zaczepić oko". Mile zaskakują ilustracje, znajdujące się wewnątrz książki. Zważywszy niebagatelną objętość dwóch pierwszych części (po 500 stron ) i trzeciego, nieco krótszego, jest to przyjemne urozmaicenie.

Pytanie główne brzmi: kupić, czy nie kupić? Uważam, że warto mieć tę trylogię na swoim regale. Zapewni ona kilka godzin niezłej zabawy. Bez wielkich przesłanek, morałów i przykazań.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lut 2019, 19:43 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka