Najmłodsze lata Drizzta

Salvatore R.A.
„Ojczyzna”
Ocena użytkowników
4 (2 głosy)
Paręnaście dni temu skończyłem czytać pierwszy wydany w Polsce cykl autorstwa Salvatore'a. "Pięcioksiąg Cadderly'ego", bo o nim mowa, to seria bardzo nierówna. Autor nieźle wystartował, ale każdy kolejny tom był słabszy od poprzedniego. Wczoraj natomiast zakończyłem po raz drugi lekturę pierwszego tomu trylogii mrocznego elfa, pod tytułem "Ojczyzna". I ku mojemu zdziwieniu, była ona tak samo wciągająca i przyjemna jak dwa lata temu, kiedy to jeszcze byłem fantastycznym żółtodziobem.

Drizzt, młody książę z królewskiego domu, dorasta w niegodziwym świecie swych mrocznych pobratymców. Mając honor nie przystający do pozbawionego zasad społeczeństwa, Drizzt staje przed dylematem. Stać się bezwzględnym i okrutnym sługą Pajęczej Królowej, czy też wyjść naprzeciw swej drowiej naturze i żyć w zgodzie z własnymi zasadami. "Ojczyzna" ukazuje najwcześniejszą młodość Drizzta, od momentu narodzin, aż po ucieczkę z mrocznego Menzoberranzan.

Zabierając się za ponowne czytanie "Ojczyzny" nie spodziewałem się, iż przyjdzie mi odczuwać te same emocje, jakie towarzyszyły mi podczas pierwszego podejścia do książki. Tymczasem, ku mojemu zadowoleniu, ponownie mogłem poczuć ten niesamowity, "podmroczny" klimat. Bo Salvatore, mimo iż w swej pisarskiej karierze popełniał wiele błędów, potrafił w "Ojczyźnie" nastrój Menzoberranzan oddał naprawdę dobrze. Motyw z jedynym szlachetnym buntownikiem, który postanawia przeciwstawić się złu był w literaturze wykorzystywany już wielokrotnie. Jednak w przypadku Drizzta to co innego, mroczny elf przez ponad połowę książki nie jest tak naprawdę pewien, jak powinien postępować. Przeciwstawić się Lloth, czy też stanąć po jej stronie? Zmusić się do okrucieństwa, czy też postąpić zgodnie ze swoimi zasadami? "Ojczyzna" pokazuje nam Drizzta niezdecydowanego. Drizzta jako ciekawie zarysowanego bohatera. Strony, na których opisane były wewnętrzne rozterki drowa czytałem z wielką przyjemnością, wiem bowiem, iż za kilka tomów interesująca mrocznoelfia postać zamieni się w infantylnego, miłującego prawo świętoszka.

Jak to jednak na przyzwoitą powieść przystało, w "Ojczyźnie" występuje nie jeden, a wielu różnych bohaterów. Niektórzy z nich to postacie nad wyraz interesujące. Mam tu na myśli zwłaszcza Opiekunkę Malice, Dinina czy Zaknafeina. Niestety, natknąłem się też na słabsze postacie. Jedną z nich jest Alton DeVirr, którego poczynania wzbudziły we mnie raczej uśmiech politowania niż jakikolwiek respekt.

Akcja posuwa się do przodu w stosunkowo szybkim tempie. Książka dzieli się na kilka części, z których każdą rozpoczyna fragment pamiętnika Drizzta. Powieść czyta się błyskawicznie. Salvatore w jakiś dziwny sposób sprawił, ze książka, JEGO KSIĄŻKA!, przyciągnęła mnie jak magnes i nie puściła, dopóki nie dotarłem do ostatniej strony. W pewnej mierze udało mu się osiągnąć taki efekt dzięki niewielkiej ilości walk. To, co najbardziej irytowało w Pięcioksiągu Cadderly'ego, to rzeźnie, które co chwila urządzali bohaterowie napotkanym na drodze przeciwnikom. Tutaj, dzięki bogom, czegoś takiego nie uświadczymy.

Jakość wydania książki stoi na przyzwoitym poziomie. Literówek jest niewiele. Jedyny szczegół, który przykuł moją uwagę to błąd ortograficzny znajdujący się na początku któregoś z rozdziałów w okolicach 250 strony. Drizzt nie miał jednej ofiary "na kącie" - jeśli już, to na koncie. Całe szczęście, że podczas czytania znalazłem tylko jeden taki błąd. Okładka, niezależnie od wydania książki, sprawia pozytywne wrażenie. Okładka wydania pierwszego jest bowiem bardzo klimatyczna, natomiast drugiego wykonana doskonale, zgodnie z najnowszymi standardami Wizardsów. Całość liczy 352 strony i kosztuje dwadzieścia cztery złote.

Moim zdaniem "Ojczyzna" to książka dobra. Nie jest może idealna, jak każda powieść ma swoje dobre i złe strony. Niemniej jednak jest to jeden z najlepszych utworów Salvatore'a. Cieszę się, że mogę wystawić jej tak wysoką ocenę. Wiem bowiem, że kolejne tomy i cykle będą przynosiły rozczarowanie. Mimo to, wzorem "Ojczyzny", będę je czytał w celu późniejszego zrecenzowania. Tymczasem pierwszemu tomowi trylogii mrocznego elfa wystawiam siódemkę z plusem w dziesięciostopniowej skali.


Wyd. ISA

Ocena: 7+/10


Tytuł: Ojczyzna
Tytuł oryginału: Homeland
Autor: R.A. Salvatore
Tłumaczenie: Piotr Kucharski i Tomasz Malski
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 352
ISBN: 83-7418-036-6
Cena: 24,00zł


Obrazek

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lut 2019, 19:06 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka