Brak tytułu

Twardoch Szczepan
„Obłęd rotmistrza von Egern”
Ocena użytkowników
4 (1 głos)
Od jakiegoś czasu wydawnictwo Fabryka Słów sumiennie poszukuje młodych autorów-nowicjuszy, którzy tworzą fantastykę i pragną pokazywać światu swą twórczość. Lublińskie wydawnictwo, dając początek serii "Kuźnia Fantastów" rozpoczęło promowanie autorów młodego pokolenia. Jednym z takich twórców jest Szczepan Twardoch, dwudziestosiedmioletni socjolog, który jak nietrudno się domyślić, pisał już od jakiegoś czasu, ale dopiero Fabryka Słów zdecydowała się na wydanie debiutanckiej książki.

"Obłęd rotmistrza von Egern" to zbiór czterech opowiadań, które Twardoch, wnioskując po notkach przy zakończeniach utworów, pisał na przestrzeni dwóch lat. Trzy z nich osadzone są, możnaby przypuszczać, w końcówce osiemnastego wieku, a więc epoce bardzo przez literatów zaniedbanej. Akcja ostatniego z utworów toczy się natomiast w dwudziestym wieku, po zakończeniu drugiej wojny światowej i trochę psuje klimat, zbudowany przez poprzednie trzy utwory - mimo iż sam w sobie prezentuje wysoki poziom.


Ogólnie, zbiór Szczepana Twardocha to jedno z najbardziej pozytywnych literackich zaskoczeń, które spotkały mnie w ostatnim czasie. Każdy z zaprezentowanych przez autora utworów traktuje o ludziach, stających przed trudnymi życiowymi wyborami. W pierwszym opowiadaniu, o tytule identycznym jak cały zbiór, poznajemy historię romistrza Joachima, który od jakiegoś czasu wraz ze swym wojskiem oblega kryjówkę powstańców. Jak się okaże, podjęta podczas oblężenia decyzja zaważy o całym jego późniejszym życiu. Pojawia się też tutaj motyw kuszenia - Pan i Sługa, będący odpowiednikami Boga i Szatana, próbują przekonać Joachima do swoich racji. Rotmistrz ulega jednak namowom tego drugiego i z honorowego szlachcica zmienia się w zwykłego banitę. Drugie opowiadanie, "Otchłań", to kontynuacja jego przygód. Tym razem Joachim staje oko w oko z rewolucją i poznaje ją od podszewki. W utworze tym pełno jest wulgarnego niekiedy erotyzmu oraz prostackich postaw bohaterów. I jest to jak najbardziej zaleta, dodaje to bowiem tekstowi realizmu. Czego bowiem można się spodziewać po przywódczyni rewolucji, która tuż przed przejęciem władzy nad zrywem była prostytutką w miejscowym burdelu. Utwór trzeci, "Anna" opisuje losy dziewczyny lubującej się w poezji i romantycznych utworach. Pewnego razu poznaje Maurycego, mężczyznę, będącego spełnieniem jej marzeń. Udaje się w nim podróż, mimo iż w rodzinnej wiosce ma wszystko, czego dusza zapragnie. Przelotna znajomość okazuje się tragiczna w skutkach. "Cud domu brandenburskiego" to ostatnie z opowiadań. Jak już wspomniałem, w ogóle nie pasuje ono do pozostałych. Ze wszystkich tekstów zawartych w książce, to właśnie ten jest najsłabszy. Mimo, że w porównaniu z wieloma innymi opowiadaniami różnych polskich autorów, jakie przyszło mi w ostatnim czasie czytać, wypada naprawdę bardzo dobrze. Sam ten fakt świadczy chyba o jakości opisywanej przeze mnie lektury.

Szczepan Twardoch stworzył kilku naprawdę ciekawych bohaterów. Bez wątpienia najbardziej intrygującą postacią jest tutaj tytułowy Joachim von Egern, jednakże podczas lektury możemy się natknąć na kilka innych, całkiem nieźle zaprojektowanych osobowości. Przykładem może być np. fechtmistrz don Jaime de Astarloa, ale nie tylko. Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie Anna z trzeciego opowiadania, oraz kilka pomniejszych, intrygujących postaci, które jednak nie mają szansy na dłużej pozostać w pamięci czytelników, gdyż zazwyczaj autor uśmierca je niedługo po tym, jak się pojawiają. Tak czy owak, za bohaterów należą się panu Twardochowi brawa.

Całość liczy sobie trzysta cztery strony. Podczas czytania można odnieść wrażenie, że kartki przewracają się same - bowiem lektura wciąga niczym muszla klozetowa. Ja książkę tę przeczytałem w cztery godziny, na poczekalni w ośrodku zdrowia. Polskiej służbie zdrowia możnaby wiele zarzucić, tym razem jednak nie złościłem się z powodu kolejek - bowiem czytając zbiór dosłownie zapomniałem o otaczającym mnie bożym świecie.

Słowem podsumowania, "Obłęd rotmistrza von Egern" to jedna z najlepszych i najciekawszych lektur, z jakimi przyszło mi się spotkać w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Czyta się to naprawdę przyjemnie, szkoda tylko że owa przyjemność trwa tak krótko... Tak czy owak - debiut Szczepana Twardocha uznaję za wybitnie udany, i z niecierpliwością czekam na jego kolejne dzieła.

Ocena: 9/10

Wyd. Fabryka Słów

Tytuł: Obłęd rotmistrza von Egern
Autor: Szczepan Twardoch
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 304
ISBN: 83-89011-23-9
Cena: 24,99zł


[center]Obrazek[/center]
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 03:12 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka