Diabeł w oczach... i w piwnicy - recenzja książki "Oczy uroczne"

Marta Kisiel
„Oczy uroczne”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Marta Kisiel w swoich książkach przyzwyczaiła czytelników do swobodnego stylu, łączącego poważną tematykę z mnóstwem humoru i prostoty. Miesza tradycyjne wierzenia z nowoczesnością, a jej postaci muszą pogodzić się z nagle zmieniającymi się warunkami i szalonymi przygodami. Tym razem czytelnicy będą mogli poznać dalsze losy Ody Kręciszewskiej, która zbudowała sobie dom na miejscu spalonej Lichotki. W ten sposób łączą się losy bohaterów „Dożywocia” oraz opowiadania „Szaławiła”, swego czasu wyróżnionego nagrodą imienia Janusza Zajdla. Jak potoczą się losy charakternej lekarki, która nie do końca jest człowiekiem, nie do końca wiłą?

Powieść „Oczy uroczne” zachowuje klimat większości twórczości autorki, choć porównując ją z innymi tytułami, jest jednym z najpoważniejszych jej dzieł. Mimo, że nie została pozbawiona humoru, jest go tutaj zdecydowanie najmniej. Nie zmienia to faktu, że styl, w jakim napisane są kolejne zdania i akapity nadal pozostaje lekki i nie pozbawiony pewnej uszczypliwości. Nawet jeśli bohaterowie na chwilkę tracą pogodę ducha, autorka tego nie robi. Potrafi wszystko przedstawić w rubasznych kolorach i skonfrontować ze sobą znacząco odmienne postawy, co potęguje w czytelniku uczucie tego, że nic nie da się przewidzieć. Dodając do tego pocieszne postaci w postaci czarciego dziecka z wadą wymowy, lubującego się we wszelkiego rodzaju smakołykach czy lekarza rodzinnego, który panicznie boi się szczepić dzieci, otrzymujemy mieszankę wybuchową.

Co prawda uczucie nieprzewidywalności jest potęgowane, jednak nie niwelowane – zakończenia można domyślić się już na wiele rozdziałów przed faktem, jednak w przypadku książki, która przede wszystkim ma dostarczyć czytelnikom rozrywki, a nie emocjonalnych porywów nie stanowi to wielkiej wady. Czytelnik prowadzony jest od rozdziału do rozdziału przez wiłę w kierunku poznania samej siebie. Istota zagubiona pomiędzy dwoma światami powoli traci kontakt z tym, co jest realne a tym, co miałoby być prawdą. Oda zagubiona w swoich myślach musi odkryć kim jest, a dopiero potem zacząć rozwiązywać problemy w kontaktach międzyludzkich (oraz międzyczarcich, międzydemonich i innych).

Jedyną wadą „Oczu urocznych” jest ich długość. Jak większość książek Marty Kisiel kończy się bowiem za szybko. Czytelnik po dobrej zabawie ma ochotę na więcej i po ostatniej stronie może odczuć pewien niedosyt. Autorka jednak zapobiega temu umieszczając znanych bohaterów jako postaci pierwszo lub drugoplanowe w innych swoich dziełach. Nie ma więc strachu – większość z nich kiedyś powróci!

Jeśli macie ochotę na niezobowiązującą lekturę z wierzeniami słowiańskimi w tle, jednak osadzoną we współczesnych realiach, „Oczy uroczne” powinny przypaść wam do gustu. Jeśli do tego nie stronicie od humoru i wesołego podejścia nawet wobec trudnych sytuacji, powinniście polubić bohaterkę, którą miotają często sprzeczne uczucia. Polecamy tak samo jak inne książki należące do uniwersum wykreowanego przez Martę Kisiel.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 maja 2019, 20:11 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka