Moc przyjaźni – recenzja książki "Podniebna pieśń"

Abi Elphinstone
„Podniebna pieśń”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Nawet w sytuacji bez wyjścia nie można tracić nadziei, bo zwykły przypadek wystarczy, aby odmienić bieg wydarzeń. Przekonali się o tym bohaterowie „Podniebnej Pieśni”, a wraz z nimi powinni to zrobić także czytelnicy, którzy liczą na historię pełną przygód i nowych przyjaźni.

Eskę więzi Królowa Lodu, ponieważ chce ukraść jej głos. Zrobiła już tak z wieloma mieszkańcami Erkenwaldu, lecz mowa protagonistki jest cenniejsza, bo zawiera niezwykłą moc. Główną bohaterkę przypadkowo ratuje z opresji Flint – chłopiec z plemienia Futer – wywołując lawinę zdarzeń.

Książka robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, a to głównie za sprawą okładki. Najbardziej rzuca się w oczy tytuł wydrukowany srebrną farbą, mieniącą się w świetle, jednak zaraz po tym każdy doceni rysunek zdobiący obwolutę. Ilustracja nie jest pełna szczegółów, jednak urzeka doborem barw oraz przedstawieniem klimatu powieści. Wraz z zagłębianiem się w historię, każdy czytelnik coraz lepiej zrozumie jak wiele nawiązań znajduje się na obrazku. Niestety wydawnictwo Wilga nie zamieściło informacji, kto jest autorem tej pracy.
Po otwarciu „Podniebnej Pieśni” zainteresowanie wzbudza mapa nadrukowana wewnątrz oprawy. Zrozumiale rozrysowano na niej wszelkie rejony Erkenwaldu, co jest ciekawym dodatkiem, jednak warto wspomnieć, że Abi Elphinstone prowadzi fabułę w taki sposób, iż nikt się nie zgubi i doskonale zda sobie sprawę w jakim miejscu znajdują się bohaterowie oraz jak wygląda otaczająca ich okolica.

Atutem może być także duża czcionka, bo to wpływa na szybkość czytania. Strony mijają jak zaspy podczas szybkiej jazdy zaprzęgiem. Dzięki temu ma się wrażenie, że książkę pochłania się naprawdę sprawnie.

Pisarka świetnie radzi sobie z kreowaniem świata i przedstawianiem swojej wizji za pomocą liter. Podczas czytania nie ma problemu z wyobrażeniem krainy skutej lodem oraz ubioru poszczególnych plemion, choć opisy nie są zbyt obszerne. Po prostu nakreślono spory zarys, zdecydowanie działający na wyobraźnię, a reszta leży w gestii odbiorcy. Na śnieżny klimat wpływa konieczność przemieszczania się za pomocą zaprzęgu, odzież ze skóry foki czy łowienie w przeręblu.

Książka jest skierowana do młodzieży, ponieważ zawarto w niej sceny walki, a także śmierć (opisaną łagodnie, jednak nadal jest to kres życia, co zbyt młody widz może mocno przeżyć). Królowa Lodu jest zła na wskroś i nie waha się przed użyciem przemocy czy też wykorzystaniem kogoś. W interesujący sposób nakreślono choćby jej wygląd, sugerując, że nie tylko serce ma zimne – na przykład nosi sukienkę z zamarzniętych łez. Jest typowym antagonistą, niszczącym wszystko co stanie na drodze do realizacji celu. Niestety czytelnik nie ma okazji zagłębić się w jej postać. Jest niegodziwa i już.

Książkę podzielono na rozdziały, a każdy z nich jest przedstawiony z perspektywy jednego z bohaterów, o czym informuje tytuł każdej części. Głównie wydarzenia można śledzić oczami Flinta lub Eski i zdecydowanie są to najciekawsi bohaterowie, a autorka skoncentrowała się w dużej mierze na nich. Dwójka protagonistów spotyka wielu przyjaciół, lecz są nakreśleni dość szybko i czytelnik nie pozna ich tak dobrze jak.

Istotnym plusem książki jest jej przesłanie. „Podniebna Pieśń”, to dzieło przede wszystkim o przyjaźni i to nie tylko międzyludzkiej. Zwierzęta odgrywają ważną rolę, a ich pomoc jest nieoceniona. Przynależność do grupy oraz spełnianie oczekiwać są równie ważnymi wątkami. Eska nie pamięta swej przeszłości, a Erkenwald dzieli się na trzy plemiona, lecz dziewczynka nie pasuje do żadnego z nich, przez co musi odnaleźć swoje miejsce, co bardzo wpływa na jej samoocenę. Dlatego też wiara w siebie odgrywa znaczącą rolę.

Dzieło Abi Elphinstone przepełnione jest mitami, magią i śniegiem. Jego największą mocą jest wpływ na odbiorcę, ponieważ w książce sporo jest krzepiących słów oraz przykładów, że nadzieja nigdy nie powinna umierać. Do końca trzeba walczyć o swoje, nawet, gdy sprawa zdaje się być już przegrana. Ponadto autorka dobrze przemyślała fabułę i nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli jakiś przedmiot będzie potrzebny choćby dopiero za kilka rozdziałów, to pisarka co jakiś przypomina o tym, że ktoś go posiada. Nic nie spada z nieba. Wszystko zależne jest od poświęceń i wytrwałości.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 kwi 2019, 12:49 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka