Jak Słowianie z Mongołami wojowali - recenzja książki "Jaksa: Bies idzie za mną"

Jacek Komuda
„Jaksa. Bies idzie za mną”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Jacek Komuda to pisarz rozpoznawany głównie z powieści, których akcja osadzona jest w Polsce magnackiej. Jako jeden z pierwszych twórców fantastyki doszedł do wniosku, że nadwiślański kraj ze swoją historią, wierzeniami i dosyć krnąbrną szlachtą jest idealnym miejscem na teatr dla powieści stawiających jednocześnie na szybką akcję, charyzmatycznych bohaterów, jak i czasami ambitniejsze wątki. Tym razem postanowił jednak odejść od utartego szlaku i stworzył początek cyklu fantasy, którego fabuła rozgrywa się w królestwie Lendii i jego okolicach.

Na stronach swojej najnowszej powieści opisał konflikt pomiędzy królem Lendii, który wraz z całą warstwą rycerską oraz sojusznikami wyrusza do boju przeciwko Hungurom – koczowniczym ludom stepowym, dla których żyzne ziemie Lendii stanowią łakomy kąsek. Nie obędzie się tutaj od zdrady, bohaterstwa i dbania jedynie o własne dobro. Nadmorski kraj, tak jak Polska kilka wieków temu, szarpany jest konfliktami wewnętrznymi, które utrudniają zjednoczenie przeciwko wspólnemu wrogowi. Jaką spuściznę zostawią obecni możni swoim potomkom? Na to pytanie będzie mógł odpowiedzieć Jaksa, syn Miłosza z Drużycy, który podczas wielkiej bitwy dokona czynu niesamowitego.

Jak sam autor przyznał, „Jaksa: Bies idzie za mną” miało być raczej formą fabularyzowanej kroniki świata fantasy, niż typową książką dla gawiedzi. Stąd już od początku czytelnikowi towarzyszy niecodzienny styl pisarski, stylizowany na pismach sprzed wieków. Mnogo tutaj od wyrażeń przedstawiających, obrazujących starcia, bitwy, zwykłe utarczki, ale z uwzględnieniem wszelkich szczegółów. Mamy tutaj dokładne opisy broni wojujących, z mieczami, dzidami, widłami na czele. To w sumie nic dziwnego, kiedy bohaterami są szlachcice, giermkowie, zwykli kmiecie. Nikt nie ma dla nikogo u Komudy litości; krew, jucha leje się strumieniem na ziemię, trawy, pola. W takim specyficznym stylu autor brnie przez kolejne rozdziały – z jednej strony lektura jest męcząca, z drugiej jednak tworzy ciekawy, nieprzeciętny klimat. W tracie czytania rodzi się jednak pytanie dlaczego mniej więcej w połowie książki taka forma zanika, przechodząc na zwykły styl znany z większości powieści fantasy, czyli prosty, szybki język bez szczególnie kwiecistych opisów?

W pierwszej, „kronikarskiej” połowie można wybaczyć teatralnośc zachowań i wypowiedzi postaci, jednak kiedy stylistyka obniża loty, staje się ona mało wiarygodna, a przekoloryzowane reakcje i działania bohaterów chaotyczne i mało umotywowane czymkolwiek. Początkowo „Jaksa” wydaje się czymś w stylu baśni, tworzoną z myślą o głębszych treściach czy warstwie artystycznej, jednak tonie w miałkim, prostym schemacie fantasy, gdzie „wybrane” dziecko dorasta i ponosząc spore koszty po kolei zdobywa doświadczenia, by wreszcie stać się godnym swojego przeznaczenia.

Fabryka Słów wykonała kawał dobrej roboty wydając książkę w twardej oprawie, z dobrej jakości papierem i w wygodnym formacie. Trzyma się ją w ręku z przyjemnością i z równym zadowoleniem można oglądać ilustracje Pawła Zaręby. Z tego względu można wybaczyć dosłownie kilka literówek, ktore pojawiają się w międzyczasie.

„Jaksa: Bies idzie za mną” to jakby dwie książki w jednej. Jedna nużąca, ale ciekawa i oryginalna, drugą natomiast czyta się szybko, jednak nie wyróżnia się z mrowia podobnych pozycji. Trudno zatem dokonać jednoznacznej oceny. Tę podpowie zapewne kolejna część, w której autor zadecyduje w którą stronę skieruje zarówno fabułę, jak i formę jej ukazania. Pozostaje zatem czekać na kolejny tom i przekonać się osobiście.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 maja 2019, 19:40 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka