Nie taki dinozaur straszny - recenzja książki "Era dinozaurów"

Steve Brusatte
„Era dinozaurów - od narodzin do upadku. Nowe odkrycia i fakty o zaginionym świecie”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Dinozaury na stałe zapisały się w popkulturze. Wielkie gady znane z „Parku Jurajskieg”o czy ostatniej odsłony serii „Jurassic World 2: Upadłe królestwo”, wciąż rozpalają wyobraźnię milionów widzów. Na ich temat powstały setki - mniej lub bardziej kolorowych i wartościowych pod względem merytorycznym książek. Dzisiaj zrecenzuję dla was wyjątkową na tym tle pozycję: „Erę dinozaurów - od narodzin do upadku” Steve’a Brusatte.

Z punktu widzenia paleontologa

Tym, co wyróżnia „Erę dinozaurów - od narodzin do upadku”, jest sama postać autora. Steve Brusatte jest aktywnym paleontologiem, odkrywcą kilkunastu gatunków dinozaurów i ich przodków, prowadzi liczne badania w terenie, ale też wykorzystuje najnowocześniejsze metody do rekonstrukcji dinozaurów. Dzięki temu czytelnik niejako patrzy mu przez ramię, a autor wprowadza go w swój świat bezpośrednio pokazując, jak szuka się dinozaurów i przeprowadza prace wykopaliskowe (pamiętacie scenę z „Parku jurajskiego”, gdy grupa studentów cierpliwie odkopuje i oczyszcza pędzelkami szkielet velociraptora, a z nieba leje się żar? To mniej więcej wygląda właśnie tak). Dodatkowo wszelkie najnowocześniejsze techniki badań (np. badania fotogrametryczne, czyli tworzenie komputerowych modeli dinozaurów, na podstawie których oblicza się potencjalną wagę zwierząt) są opisane w przystępny sposób, bez zbędnej i utrudniającej zrozumienie terminologii specjalistycznej. Brusatte potrafi wyjaśniać zawiłości biologii czy geologii w sposób zrozumiały i fascynujący, sprawiając, że czytelnik przenosi się w ten dziwny i niebezpieczny świat i zaczyna dostrzegać powiązania między gatunkami czy ekosystemami, których pozornie nie ma.

Pasja paliwem nauki

„Era dinozaurów - od narodzin do upadku” przede wszystkim mówi o pasji w odkrywaniu dinozaurów, o procesie ich “tropienia”, badania i próbach odtworzenia ich świata oraz ich samych. Dostajemy fragmenty historii największych odkrywców i czasach największych odkryć paleontologicznych u schyłku XIX i na początku XX wieku, ale stanowią one tło do rozważań nad genezą paleontologii (i moralnością niektórych badaczy) oraz jej ewolucją. Sama historia badań szczęśliwie nie zdominowała książki, a jest tylko ciekawym dodatkiem do głównej treści.

Znajdziemy też wyraźny akcent polski. W książce są wzmianki o Grzegorzu Niedźwiedzkim, polskim badaczu, który opublikował liczne teksty na temat permsko-triasowych śladów z Gór Świętokrzyskich i razem z Brusatte badał skały pokazujące historię pierwszego masowego wymierania, które miało miejsce jeszcze przed narodzinami dinozaurów.

Władcy mezozoiku

Pomimo bogactwa wątków, licznych opisów gadów paleozoicznych i triasowych przodków dinozaurów, to te ostatnie niepodzielnie zajmują główne miejsce. Brusatte jednak nie obrał najłatwiejszej ścieżki, która najczęściej ogranicza się do przedstawienia katalogu gadów. Podjął się zadania pokazania czytelnikowi skomplikowanych mechanizmów ewolucyjnych, przyczyn zmian zachodzących w budowie gadów i ich środowisku. Przedstawia relacje łączące poszczególne gatunki, które na pierwszy rzut oka wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, wskazuje cechy ewolucyjne, dzięki którym poszczególne gatunki mogły przystosować się do życia w określonych warunkach, a także wymienia ślepe uliczki ewolucji. Cała ta wiedza jest o tyle fascynująca, że utkana ze stosunkowo nielicznych tropów rozsianych po wszystkich kontynentach w warstwach skał i często bardzo szczątkowych znalezisk. Nowe metody badawcze i sprzęt pozwalają na zapełnienie luk w wiedzy o poszczególnych gatunkach, ale też umożliwiają obalanie błędnych teorii i wysnuwanie nowych. Brusatte robi to w umiejętny i interesujący sposób.

Do księgarni marsz!

Ta książka powinna znaleźć się na półce każdego wielbiciela dinozaurów, choć brak w niej kolorowych ilustracji przykuwających wzrok (boleję nad tym, że zdjęcia są czarno-białe, bo niektóre fotografie w kolorze i na grubszym papierze nabrałyby ostrości). Pasja, z jaką autor pisze, i sposób, w jaki przedstawia badania, sprawiają, że chce się ruszyć w góry lub do najbliższego kamieniołomu i samodzielnie poszukać skamieniałości (albo przynajmniej odkopać w pudle własne zbiory figurkowych gadów). Koniecznie przeczytajcie „Erę dinozaurów”!
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 09:27 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka