„Wizje twórców. Star Wars™: Ostatni Jedi” ─ recenzja artbooka

Tekst: Phil Szostak, opracowanie zbiorowe
„Wizje twórców Star Wars™: Ostatni Jedi”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Od czasów wizjonerskich kreacji nieocenionego, wyprzedzającego epokę Ralpha McQuarrie, odwołanie do dzieł słynnego ilustratora Klasycznej Trylogii i pierwotnych pomysłów wielkiego George’a Lucasa definiuje i kształtuje pojęcie „gwiezdnowojennego rysunku”. W „Wizjach twórców” poświęconych „Ostatniemu Jedi” duch ołówka pionierskich artów McQuarrie’go wylewa się z każdej strony recenzowanego artbooka!

Marcin ‘Lekt’ Wiatrak


++

„Wizje twórców. Star Wars™: Ostatni Jedi” ukazującą efekty prac setek galaktycznie kreatywnych artystów. Stanowią wyborną estetycznie podróż przez cztery lata opisanej w szkicowniku komentarzami autora ciężkiej pracy zmierzającej do wywołania zachwytu i podziwu. Wszystkie arty zaklęte w najwyższej jakości publikacji spełniają swą rolę znakomicie.

Wydaniu „Wizji” związanych z Epizodem VII towarzyszyło pytanie „kim jest Luke Skywalker?”. Tym razem otrzemy się o zagadnienie „czym/kim stał się Luke?”, dlaczego nie pragnął powrotu, pozostawiwszy siostrę z brzemieniem straty. Artbook otwiera chronologicznie jedną z najsmutniejszych dla mnie w całej Sadze scen śmierci Hana Solo usiłuje pomiędzy wierszami odpowiedzieć na „dlaczego Luke jest tym kim się stał i dokąd zmierza?”. Dlaczego każdy z bohaterów Wielkiej Trójcy musiał sam skonfrontować się z duchami przeszłości.

Kolejna propozycja pióra Philipa Szostaka ubiera w „romantyczne” słowa kreacje wyobraźni, żonglerkę feerią kolorytu i tysięcy godzin mozolnej pracy nad szkicami koncepcyjnymi. Ogrom wagi tworzenia zaprezentowanych w „Wizjach twórców” ilustracji dowodzi nie tylko słuszności, iż w świadomości odbiorców popkultury stanowią one odrębną gałąź sztuki, sama publikacja jest kwintesencją sztuki na najwyższym poziomie. Wszak sztuka ilustrowania w zależności od dozy swobody polega na wymyśleniu niewidzianego. Jakby rzekł sam Mistrz Yoda ─ dostrzeżenia „ukrytego w ukrytym”.

Autor wyraźnie zaznaczył, iż gro artystów: ilustratorów, rzeźbiarzy, kostiumologów, scenografów nie było obciążonych reakcjami widzów na Epizod VII, gdyż spora część szkiców koncepcyjnych od „Ostatniego Jedi” powstawała równolegle do „Przebudzenia Mocy”, bez wątpienia wpłynęło na ich namacalną finalizację. „Wizje” poświęcone Epizodowi VIII zachowują sprawdzoną i klarowną formułę prezentacji etapów tworzenia i wyboru poszczególnych elementów kolejnego filmu.

++

Ogrom prezentowanych komentarzy do poszczególnych ilustracji pozwala lepiej wczuć się w stylistykę przykładając wagę dla problematyki rzemiosła srebrnego ekranu. Wieloaspektowość technik filmowych oraz etapów pre- i postprodukcyjnych są po wielokroć niedostrzegane przez widza siedzącego w wygodnym fotelu kinowej sali. Doskonałej jakości formatowe arty zapewnią wiele chwil odpoczynku dla duszy, ciesząc oczy przy popołudniowej kawie. Odkładając na bok dyskusję o wartości dodanej do uniwersum jaką wniósł „Ostatni Jedi”, główne zarzuty czynione wobec „kulejącej narracji”, na uzyskanie finalnych odpowiedzi przyjdzie nam poczekać cały 2019 rok.

Z Najnowszą Trylogią będzie moim zdaniem podobnie jak w przypadku „Casino Royale” pierwszego filmu o agencie 007 granego przez Daniela Craiga doskonale po kilku latach dopełnionego przez brawurowy „Skyfall”. Reżyser „Ostatniego Jedi” wykazał wyraźnie zagadnienie poszukiwania odpowiedzi „kim jest Luke Skywalker?”. Szarym Jedi? Wygnańcem Mocy? Człowiekiem obdarzonym darem Mocy, ale wyłącznie człowiekiem niepozbawionym wad i przywar. Domyślnie ostatnie skrzydło kosmicznego tryptyku Riana Johnsona domknie się w grudniu 2019 roku tworząc pełne dzieło nowej ery oraz zapewne zbierając nowe baty. Bezwzględnie na opinie i jakość Epizodu IX wydane doń „Wizje twórców” będą istnym crème de la crème trylogii konsorcjum Disney’a.

Największą niespodzianką na nadchodzący 2019 rok od Wydawnictwa AMEET byłaby zapowiedź artbooka poświęconego wciąż niedocenianemu, samodzielnemu filmowi o najsłynniejszym szmuglerze Galaktyki! Tymczasem pozostaje nam delektować się długo i z należytą atencją „Wizjami twórców” zgodnymi z wciąż zagadkową reżyserską „wizją” duetu J.J. Abrams i Riana Johnson.

Dziękujemy Wydawnictwu AMEET za przekazanie egzemplarza do recenzji.

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 mar 2019, 05:58 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka