Extended Universe - recenzja książki "Nawigatorzy Diuny"

Kevin J. Anderson, Brian Herbert
„Nawigatorzy Diuny”
Ocena recenzenta
3.75/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Od 1999 roku Brian Herbert wespół z Kevinem Andersonem tworzą dzieła literackie osadzone w uniwersum "Diuny", wykreowanym oryginalnie przez ojca pierwszego z pisarzy, Franka Herberta. Wśród miłośników pierwotnego cyklu, opinie o jakości nowych tytułów są podzielone. Część fanów jest zadowolona mogąc poznać nieznane losy bohaterów, oraz odkryć niezapisane strony historii świata przedstawionego. Inni czytelnicy posądzają dokonania kontynuatorów o grafomanię, motywowaną szansą łatwego zarobku. Jak na tle takich ocen wypadają "Nawigatorzy Diuny"?

Akcja najnowszej powieści dzieje się 100 lat po zakończeniu Dżihadu Butleriańskiego, konfliktu pomiędzy ludźmi a myślącymi maszynami, który dla bohaterów "Diuny" Franka Herberta jest wydarzeniem z zamierzchłej przeszłości, noszącym znamiona mitu. "Nawigatorzy" wieńczą trylogię "Wielkich Szkół Diuny" skupioną kolejno na genezie powstania mentatów, zakonu Bene Gesserit oraz Gildii Kosmicznej. Ostatniemu zagadnieniu poświęcona jest recenzowana powieść, zdradzająca kulisy powstania tytułowych nawigatorów, ludzi przekształconych za pomocą przyprawy w stwory z parapsychicznymi zdolnościami. Wskazane jest zapoznanie się z poprzednimi tomami trzy-częściowej serii, czytelnik nieobeznany z uniwersum, albo zaznajomiony wyłącznie z klasyczną sagą Herberta, może czuć się zdezorientowany mnogością wątków. Warto zaznaczyć, że autorzy nieustannie przypominają wydarzenia z wcześniejszych książek, wyszczególniając motywacje bohaterów oraz rysując dokładny opis świata przedstawionego, niemniej dużo stracimy nie czytając całej trylogii.

Powieści bliżej do cyklu "Pieśń Lodu i Ognia" Georga R.R Martina niż klasycznej "Diuny". Nie uświadczymy tutaj metafizycznych elementów oraz tajemniczego, narkotycznego klimatu. Książka stawia na intrygi polityczne i wielowątkową narrację, opowiadaną z perspektyw różnorodnych postaci. Odbiorca obserwuje zmagania kilku, wrogich sobie frakcji walczących o dominację w Imperium. Funkcję Imperatora objął Roderick Corrino, który przejął tron po swoim zamordowanym bracie. Za śmierć poprzedniego monarchy odpowiada Josef Venport, właściciel korporacji dystrybuującej melanż w kosmicznym konglomeracie. Corrino pragnie zemsty na potężnym przedsiębiorcy, chcąc doprowadzić do jego finansowego upadku oraz postawienia przed obliczem sprawiedliwości. Imperium znajduje się z handlowym gigantem w stanie zimnej wojny, oba podmioty potrzebują się wzajemnie do stabilnej ekonomicznej egzystencji, jednak żaden nie chce może sobie pozwolić na okazanie słabości i ustępstwa względem drugiego. Venport urasta do rangi czarnego charakteru opowieści, będąc sprzymierzonym z robotem Erazmem, ostatnią pozostałością po myślących maszynach. Rany po Dżihadzie Butleriańskim są wciąż świeże, tego typu sojusz budzi święte oburzenie wśród sekty butlerian, której przewodniczy Manford Torondo, będący zaprzysięgłym wrogiem Venporta. Imperium, fanatyczna sekta oraz potężna korporacja są głównymi rozgrywającymi na kosmicznej mapie uniwersum Diuny, niemniej w cieniu epickiego konfliktu, książka oferuje bardziej osobiste dramaty.

Duże ustępy powieści poświęcono klasycznej, antagonistycznej relacji między rodami Atrydów i Harkonnenów. Vorian Atryda podąża tropem zbiegłej Tuli Harkonnen, odpowiedzialnej za morderstwo jego bratanka. W międzyczasie Valia Harkonnen będąca matką przełożoną organizacji Zgromadzenia Żeńskiego, za pomocą zakulisowych machinacji stara się wpłynąć na rozkład sił w galaktyce oraz umocnić pozycję swojej rodziny i pognębić odwiecznych adwersarzy z Kaladanu. Dodatkowo, kobieta zaczyna snuć plany o programie eugenicznym, mającym zaowocować stworzeniem nadczłowieka, znanego z "Diuny" Kwisatz Haderach. Nie ukrywam, nieustane wracanie do tematu Atrydów i Harkonnenów uważam za zwyczajnie nudne. Akcja powieści dzieje się na tysiące lat przed dziełem Franka Herberta, ciągłe dopisywanie nowych wątków do historii zwaśnionych rodów, jest równie zajmujące co śledzenie postępów w walce między Sojuszem Rebeliantów a Imperium Galaktycznym, frakcjami znanymi z uniwersum "Gwiezdnych Wojen". Od ponad 40 lat nie powiedziano niczego nowego w temacie, organizacje wciąż się biją, czy to w filmach, czy grach albo komiksach. Podobnie rzecz ma się z "Nawigatorami Diuny" i innymi dziełami duetu Brian Herbert, Kevin Anderson. Brakuje tutaj powiewu świeżości i oderwania się od toposów serii. Niestety, zakończenie "Nawigatorów" nie zwiastuje zmiany stanu rzeczy. To krzywdzący fakt zwłaszcza, że najciekawszymi bohaterami książki są nieznane wcześniej postaci, niezwiązane z wielkimi rodami, wokół których zmagań ukuto klasyczną sagę.

"Nawigatorzy Diuny" nie przynoszą hańby znamienitemu oryginalnemu cyklowi. To interesujące uzupełnienie świata Diuny, dostarczające zajmującej lektury, na jesienne wieczory. Na ponad 500 stronach, znajdziemy intrygi w intrygach, akcję i ciekawie skonstruowanych bohaterów. Autorzy umiejętnie podsycają zainteresowanie czytelnika, grając z jego oczekiwaniami i prezentując, niespodziewane rozwiązania fabularne. Trzeba zaznaczyć, że nie jest do dzieło kalibru oryginalnej "Diuny" a opowieść niezależna, osadzona w szerszym uniwersum. "Nawigatorzy Diuny" nie są dziełem wybitnym, ale zdecydowanie nie można mówić o grafomanii i skoku na portfele czytelników. To zgrabnie skonstruowana, przyzwoita space-opera, posiadająca wiele smaczków dla fanów cyklu oraz funkcjonująca jako samodzielna historia (biorąc pod uwagę całą trylogię "Szkół Diuny"). Używając ponownie nawiązania do "Gwiezdnych Wojen", mamy do czynienia z książkowym odpowiednikiem filmu "Han Solo" z tego roku. Polecam wszystkim miłośnikom serii.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 lis 2018, 11:19 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka