W pustyni i w paszczy – recenzja książki „Zwrotnik Węży”

Marie Brennan
„Zwrotnik węży”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
„Historia Naturalna Smoków” rozpoczęła serię, której główną bohaterką jest lady Trent – nieustraszona badaczka tych niezwykłych gadów, przeżywająca niezwykłe przygody w pseudowiktoriańskim świecie. „Zwrotnik Węży” jest bezpośrednią kontynuacją jej przygód. Tym razem jej pamiętnik zabierze Czytelnika w parną dżunglę Bayembe, gdzie ścierają się interesy lokalnych mocarstw, a pośrodku tego wszystkiego na odkrycie czekają bliżej nieznane ludziom smoki.

Isabela Camherst powróciła po dosyć tragicznej wyprawie z powrotem do domu. Podróż w góry Wystranny (spoiler alert!) zakończyła się tragicznie dla jej męża (spoiler koniec), jednak co gorsza, przyniosła ze sobą więcej pytań, niż odpowiedzi. Dlatego też nie mija wiele czasu, a lady Trent postanawia wyruszyć w kolejną podróż, tym razem w zdecydowanie cieplejszym kierunku. Jej uwagę przykuwają smoki żyjące w dżungli zwanej „Zielonym piekłem”. W tym parnym i nieprzyjaznym człowiekowi miejscu ma żyć specjalny gatunek smoków, którego nie widział wcześniej jeszcze żaden człowiek. To prawdziwa gratka dla każdego naukowca. Na drodze do celu staną nie tylko trudności związane z przeżyciem pośrodku nieokiełznanej przyrody, ale także, jak to było w poprzedniej książce Marie Brennan, powody polityczne. Otóż kraj sąsiadujący z „Zielonym piekłem”, Bayembe, jest obecnie w stanie wojny z innym państwem, które znajduje się po drugiej strony morderczej dżungli. Isabela wraz z przyjaciółmi znajdzie się zatem w centrum zakulisowych gierek władców i generałów, którzy będą chcieli wykorzystać wyprawę do swoich celów.

Podobnie jak w „Historii Naturalnej Smoków” również w „Zwrotniku Węży” historia rozkręca się dosyć powoli. Teoretycznie przygody Isabeli zaczynają się już rozkręcać w momencie przygotowań do wyprawy. Dowiadujemy się o kolejnych problemach związanych z finansowaniem całego przedsięwzięcia, oraz o oporze naukowej socjety, która krzywym okiem patrzy na kobietę, która próbuje dostać się do ich zmaskulinizowanego świata. Tak naprawdę jednak, jeżeli nie jest to dla Czytelnika pierwsza przygoda z lekturą fantasy, wszystko toczy się z góry po ustalonych torach. Perypetie wykreowane są w taki sposób, że przez cały czas w trakcie lektury pierwszego aktu wiemy, że wyprawa się uda. Sugeruje to zresztą sama główna bohaterka, w końcu narracja prowadzona jest w sposób pierwszoosobowy, a książka nie bez powodu nosi podtytuł „Pamiętnik Lady Trent”. Skoro Isabela odnosi się do swoich przyszłych przygód, to potrafiący czytać ze zrozumieniem Czytelnik nie będzie w stanie odczuwać napięcia z powodu problemów dotyczących przygotowania do wyprawy, skoro i tak z góry wiadomo, że się odbyła.

Na całe szczęście w dalszej części książki historia nabiera rozpędu, a samą końcówkę czyta się już z zapartym tchem. Warto zatem dać książce szansę na rozkręcenie się, nawet jeśli początkowo lektura nie idzie najlepiej. Szczególnie ciekawe są momenty, w którym wyprawa dociera do dżungli, gdzie musi zmierzyć się z dziką naturą. Każdy dzień pośrodku „Zielonego piekła” to istna walka o przetrwanie, gdzie zagrożenie czyha z każdej strony. Niebezpieczne dla ludzi są nie tylko wszelkiego rodzaju agresywne zwierzęta, ale także trująca roślinność, a przede wszystkim tropikalne choroby.

W stosunku do poprzedniczki „Zwrotnik Węży” ma jedną zasadniczą wadę – zabrakło w nim wątku obyczajowego. Na samym początku, kiedy historia toczy się w Scirlandii, rodzinnym kraju Isabeli, w którym musi ona ścierać się z nieprzychylnym jej wyprawie środowiskiem naukowym. Jednak jest to krótki epizod i w porównaniu do tego, jaką walkę musiała stoczyć Isabela w poprzedniej części – mało satysfakcjonujący. To właśnie coś, co można by nazwać walką o emancypację i prawo do nauki dla kobiet było najciekawszym elementem pierwszej części pamiętników lady Trent. Był to też element wyróżniający książkę Marie Brennan spośród innych książek ze smokami w tle. Szkoda, że tym razem zabrakło autorce pomysłu na to, aby wątek ten pociągnąć w ciekawy sposób, ponieważ nie ma na rynku zbyt wielu książek fantasy zajmujących się tematyką społeczną. A jest to bez wątpienia obszar, który można by zapełnić ciekawą treścią. Żeby jednak nie było, „Zwrotnik Węży” przyniósł poprawę w aspekcie, który wyjątkowo kulał w poprzedniej części. Marie Brennan okiełznała nieco chaos związany z opisywaniem świata przedstawionego i nie rzuca już losowymi, nic nie mówiącymi czytelnikowi nazwami krain, ludów i państw. Nie było nic bardziej irytującego od kolejnej nazwy własnej, która pojawiała się jeden raz w książce i nie wnosiła nic do opisu świata, w którym toczyła się akcja.

Podsumowując zatem - „Zwrotnik Węży” to kolejna, udana część cyklu Marie Brennan, poświęcona nieustraszonej badaczce smoków. Choć książka nie jest pozbawiona wad, to jednak czytało się ją z przyjemnością i stanowi krok w dobrą stronę w rozwoju historii lady Trent. Wszystkim, którym przypadła do gustu pierwsza część, wyprawa do „Zielonego piekła” również się spodoba.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 gru 2018, 15:28 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka