Sześćset sześćdziesiąt sześć – recenzja książki „Omen”

David Seltzer
„Omen”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
„Omen” Davida Seltzera to udana próba zbeletryzowania oryginalnego scenariusza (tego samego autora), która względem filmowego pierwowzoru rozbudowuje świat przedstawiony, pogłębia treść i charakterologie. Oznacza to tylko, że mimo wybitnych osiągnięć oryginału, powieściowa wersja wcale nie rozczarowuje, ani tym bardziej nie odstaje. Szkoda, że takie książki rzadko trafiają na top-listy oraz zestawienia tych „naj” horrorów.

Obraz z 1976 roku według scenariusza David Seltzer – i każda kontynuacja, za wyjątkiem czwartej – obrosły mitami i wręcz kultowością, co w związku z tematyką jeszcze bardziej intryguje. Jednak komentarz autora powieści i esej Mateusza Zimmermana wnoszą wiele ciekawostek nie tylko do recenzowanej książki, lecz i samego filmu, tego, jak powstawała powieść i hollywoodzka produkcja, co inspirowało i motywowało twórców… A to dopiero początek smaczków. Dodatkowe konteksty wnoszą niemało do refleksji i polemik po lekturze – i pokazują pewien modus operandi grozy w sztuce tamtych lat.

Sama treść opowiada o chłopcu w tajemnicy zaadoptowanym przez małżeństwo, które niechybnie tego samego dnia straciło nowonarodzone dziecko. Z czasem w ich pobliżu zaczynają dziać się osobliwe, traumatyczne rzeczy. Już pierwsza śmierć budzi wątpliwości, ale dopiero niektóre fakty naprawdę motywują do działania – wówczas jest już jednak nieco za późno.

Seltzer bawi się tu motywami grozy: apokalipsa, opętanie, antychryst, „klątwa”, fanatyzm czy wściekłe zwierzęta, ale ich istota w książce jest w pełni uzasadniona, umotywowana i niezbędna. Tych, którzy oglądali film nie zdziwią niektóre motywy, lecz będą musieli przygotować się na pewne rozbudowania, rozszerzenia, nowe dialogi, bo nie jest to mimo wszystko przepisanie scenariusza jeden do jednego, tylko w inne medium. Właściwie powieść jest także komentarzem do tego, co widzieliśmy na ekranie – i choć czasem czytelnik czuje się prowadzony za rękę, objaśniane mu są niektóre wątki, to i tak dostaje powody, aby silniej popracować wyobraźnią i zdolnościami interpretacyjnymi.

O czym zatem może być powieściowy „Omen”? O skrywanej prawdzie, którą się odpycha, która nie dociera, dopóki nie zaczną dziać się skrajne rzeczy, do kiedy zjawiska nadprzyrodzone nie będą wręcz namacalne, a prawda wreszcie zaakceptowana nie da się już zatrzymać. Ale to także książka o poświęceniu i stracie, właściwie ogromnym poświęceniu w chwili próby, oddaniu, które odpłaca się tylko złem. W taki sposób Seltzer chciał przedstawić swego rodzaju nadciąganie apokalipsy, wszelkich zwiastunów, mocy interpretowania zjawisk przyrodniczych czy społecznych i nadpisywania im znaczeń, a przede wszystkim szafowaniu w odpowiednich poprzez narracje i kontekst symboli znanych z Biblii i wiedzy powszechnej.

I być może w tym tkwi sukces filmu i udanie powieści. Wszystkie te elementy tworzą spójną historię oraz świat. Specyficzny klimat wsiąka w wyobraźnię czytelnika i nie chce odpuścić, mimo że groza „Omena” potrafi przyprawić o ciarki. Ostatnie strony wręcz się pożera – i choć ta lektura to głównie przyjemność intelektualna, na poziomie i w wymiarze niemal „Imienia róży” Umberta Eco, to i tak wzbudza autentyczne emocje, sympatię do protagonistów i niepokój względem Damiena i zjawisk nadprzyrodzonych.

Wydaje się, że „Omen” Davida Seltzera (ten książkowy) to trochę gorszy odprysk obrazu z 1976 roku, ale prawdy w tym nie ani ziarna. To dzieło odmienne, cieszące na inny sposób i innymi zabiegami. A przy tym uzupełniające coś kultowego i prawie idealnego – coś, co dopiero po lekturze tejże książki zyskuje swą pełnię i wielkie walory refleksyjne. Coś natchnionego w kwestii horroru. Ale podobnie jest z książką, sama w sobie jest wspaniała, ale dopiero w połączeniu z seansem zyskuje pełnię.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 paź 2018, 04:06 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka