Dziwny zbiorek – recenzja książki „Dziwna pogoda”

Joe Hill
„Dziwna pogoda”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Nowowydana w Polsce książka Joego Hilla wydaje się taką nagrodą pocieszenia, bo ani to długie samo w sobie, ani zbiorczo niezbyt okazałe (mimo objętości pięciuset stron). Pozornie świeży nabytek w świecie literackiego horroru, marka uznana za kontynuatora tradycji ojca, Joe Hill King zdążył przyzwyczaić czytelników do okazałych, wielowątkowych kawałków, które trochę zajmą. A tu „Dziwna pogoda”, czyli zbiór czterech opowiadań, niezwiązanych ze sobą fabularnie. Niby ochłap na pocieszenie – nie, cztery przyzwoite teksty, potwierdzające, że Hill talent odziedziczył po tacie, nawet w krótkiej formie.

Każde z opowieści opiera się właściwie na prostym motywie, które niczym silnik napędzają fabułę i to tak, że nie czuje się monotonii jazdy, lecz podziwia się malownicze krajobrazy historii. Pierwsze z nich, „Zdjęcie” opowiada o kobiecie, dostrzegającej w okolicy fotografa odbierającego za pstryknięciem fotografii wspomnienia; popadającej w niełaskę lokalnej społeczności. Drugie, „Naładowany” to narracja o napadzie na dom handlowy i bohaterze, ratującym całą sytuację, a potem ujawniającym – przez reporterkę – swą bardzo mroczną przeszłość. „Wniebowzięty” z kolei się trochę w absurdy, ale ostatecznie ma mocny fundament. Mężczyzna skacze ze spadochronem z miłosnych motywacji i ląduje na osobliwej chmurze. W ostatnim opowiadaniu, o tytule „Deszcz” czytelnik doświadcza złota lecącego z nieba, choć tylko jeżeli lecące zeń gwoździe spieniężyć, ponieważ na miasteczko Bouder w Kolorado nie spadają krople, lecz śmiercionośne gwoździe.

Hill ma zadatki na wyśmienitego pisarza, dla którego nie będzie przeszkodą napisanie dzieła ambitnego, ale czasem bierze się za pomysły rodem z ciemnej strony horroru, B-klasy. Co wcale mu nie umniejsza, bo znacznie sprawniej porusza się i motywuje pewne zjawiska niż przewodnicy tego typu literatury grozy. O ile „Zdjęcie” czy „Naładowany” to historie z pewną głębią, przesycone metaforami i narracyjnie pięknie skonstruowane, o tyle „Deszcze” i „Wniebowzięty” do pewnego momentu wydają się powtórką z rozrywki niektórych – wprawdzie ciekawszych – tekstów B-klasy. Na szczęście, Hill tak gra z adresatem, żeby myślał, że czyta dobrze napisane, właściwie guano, a na koniec okazuje się, że to odbiorca został wkręcony w taką kreację i narrację, wszystko miało solidne podłoże i wymiar nieco alegoryczny. To kolejny dowód, że Hill doczeka się dzieła, które wpisze się do kanonu grozy.

Da się również zrozumieć pisarza w materii warsztatowej – chciał skupić się na zwięzłych, skondensowanych fabułach, bez zbędnego wgłębiania się czy w ogóle tworzenia pobocznych motywów. Jednak „Zdjęcie” czy „Naładowany” wydają się zbyt mało rozbudowane, odczuwa się niedosyt i pewną pustkę w niektórych miejscach. Niby lepszy niedosyt niż przesyt, ale takie historie tylko zyskałby na nadaniu im kilku nowych ścieżek w narracji. Hilla kojarzy się z „Strażakiem” i „NOS4A2”, gdzie znakomicie, acz i tak miejscami lakonicznie, autorowi udało się w pełni opowiedzieć fabułę, a w tych dwu nowelach - chociaż nic im nie brakuje – do końca nie ma tego całościowego domknięcia.

Nie przeszkadza to mimo wszystko w cieszeniu się lekturą „Dziwnej pogody”. Joe Hill ma talent i każda z zawartych w tejże publikacji opowieści oferuje to, co w dobrym horrorze najważniejsze – odpowiednio zbudowaną nastrojowość, wyrazistych, przekonujących bohaterów i nietypowe rozwiązania. Książka trzyma poziom, mimo zabawy z motywami B-klasowymi daje treść refleksyjną i niegłupią oraz udowadnia, że krótsze formy wciąż mogą być literaturą równie dobrą, co pełnoprawne powieści.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 19 gru 2018, 14:27 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka