Debiut po latach - recenzja książki "Diabeł na wieży"

Anna Kańtoch
„Diabeł na wieży”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
"Diabeł na wieży" Anny Kańtoch ukazał się czytelnikom po raz pierwszy w 2005 roku, nakładem wydawnictwa Fabryka Słów. Chociaż zbiór opowiadań z Domenicem Jordanem w roli głównej zebrał sporo przychylnych recenzji, to chyba mało kto spodziewał się, że zaledwie 13 lat później autorka będzie miała na koncie pięć Nagród im. Janusza A. Zajdla, a także zgarnie nagrodę Europejskiego Stowarzyszenia Science Fiction dla najbardziej obiecującego twórcy tego gatunku. Dziś, bogatsi o "Przedksiężycowych", "Czarne" czy cykl "Niny Pankowicz", możemy przekonać się, czy Domenic Jordan przetrwał próbę czasu.

W "Diable na wieży" znajduje się sześć opowiadań, powiązanych ze sobą postacią protagonisty. Wspomniany Jordan jest detektywem, który szczególnie upatrzył sobie badanie zgonów spowodowanych magią, a przynajmniej tych, w przypadku których zachodzi podobne podejrzenie. Jest to postać na wskroś osobliwa, a przez to intrygująca. Chłodny, niestroniący od wyzwań, do bólu sarkastyczny, niekiedy wręcz niesympatyczny. Zadań podejmuje się nie tyle z poczucia misji, co z potrzeby zarobku, gdyż nasz bohater nad wyraz upodobał sobie wystawne życie. Dla swoich podwładnych z jednej strony bardzo surowy, z drugiej – sprawiedliwy. Z całą pewnością jest to zaś postać niezdolna pozostawić czytelnika obojętnym.

Akcja opowiadań toczy się w Okcytanii, krainie przywodzącej na myśl osiemnastowieczną Europę, a jeśli wziąć pod uwagę brzmienie imion i nazwisk postaci - raczej jej zachodnią część, ze wskazaniem na Francję bądź Hiszpanię. Uniwersum przywodzi nieco na myśl historie spod znaku płaszcza i szpady, a gdyby pokusić się o porównanie erpegowe, najbliżej chyba byłoby mu do rodzimego monastyru. Magia, okultyzm i ezoteryka to z jednej strony dziedziny właściwe tylko nielicznym, owiane tajemnicami, z drugiej jednak, pozostające niedołącznym elementem przedstawionego świata, zwłaszcza, że to wokół nich toczy się większość z zaprezentowanych przez Kańtoch historii.

W tytułowym opowiadaniu Domenicowi przychodzi rozwiązywać zagadkę śmierci pewnego młodego człowieka. Jednak krewni ofiary zamiast udzielić mu w tym wsparcia, zdają się ciągle rzucać mu kłody pod nogi. Jak się okazuje - nie bez powodu. Następna w kolejce jest "Czarna Saissa", gdzie Jordan usiłuje schwytać zbrodniarza, którego ofiarami są najczęściej przedstawiciele nizin społecznych. Trop prowadzi do lokalnej... arystokracji. Nie mniej interesujący jest "Damarinus", gdzie Jordan próbuje dociec przyczyn serii zgonów załogi pewnego statku. Podobnie jak w poprzednich utworach, także i w "Damarinusie" znajdą się tacy, którym nie na rękę będzie odkrycie prawdy o morderstwach. W "Serenie i Cieniu" detektyw bada sprawę demonicznego prześladowcy pewnej kobiety - rozwiązanie zagadki okazuje się co najmniej przewrotne i nieoczekiwane.

Jednym z najmocniejszych punktów zbioru są natomiast "Długie noce". Akcja toczy się po wydarzeniach z poprzedniego utworu. Jordan oddala się od cywilizacji i postanawia na jakiś czas poświęcić pracy badawczej. Spokój nie jest mu jednak dany. Trafia do wioski, która w czasie zimy pozostaje całkowicie odcięta od zewnętrznego świata, a na domiar złego, rozpanoszyły się w niej demoniczne siły. "Długie noce" to ze wszystkich utworów zbioru opowiadanie, w którym najbardziej zaznacza się atmosfera grozy i osaczenia. O ile we wcześniejszych utworach dominował akcent detektywistyczny, z okultyzmem i nadnaturalnymi zjawiskami w tle, tak w "Długich nocach" budowana od początku atmosfera niepokoju udziela się podczas lektury zdecydowanie najbardziej. Zbiór kończy opowiadanie "Pełnia lata", w którym Jordan ponownie podejmuje się śledztwa w sprawie morderstwa. Kolejny raz też okaże się, że nic nie jest takim, jakim się wydaje, a przewrotne zakończenie sugeruje, iż cała intryga będzie miała jeszcze swoją kontynuację.

Powrót po latach do "Diabła na wieży" okazał się dobrym pomysłem. Sympatycy prozy Anny Kańtoch, którzy nie mieli dotąd sposobności zapoznać się z Domenicem Jordanem powinni sięgnąć po zbiór zwłaszcza ze względu na tę wyjątkową postać, a także ciekawie skonstruowane intrygi, które stają się tu jego udziałem. Jednocześnie wszyscy ci, którzy sięgnęli choćby po "Przedksiężycowych" będą mieli okazję przekonać się, jak duży postęp poczyniła autorka, jeśli chodzi o lekkość pióra i swobodę narracji. Bo trzeba pamiętać, że "Diabeł na wieży" był tak naprawdę debiutem. Debiutem nad wyraz udanym, ale i przecierającym ścieżki przed jeszcze lepszymi utworami, jakimi Anna Kańtoch uraczyła nas na przestrzeni następnych trzynastu lat.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 paź 2018, 04:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka