Ten zakichany anioł stróż! - recenzja książki "Małe Licho i tajemnica Niebożątka"

Marta Kisiel
„Małe Licho i tajemnica Niebożątka”
Ocena recenzenta
4.6/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Lichotka spłonęła. Konrad spełnia się jako pisarz, jednak trudno zerwać z przeszłością, kiedy twoim śladem podąża cała hałastra niesamowitych stworzeń. Jeśli mieliście okazję poznać przygody wesołej kompanii w książce Marty Kisiel „Dożywocie”, jej kolejne dzieło powinno również was zainteresować. „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” to pewnego rodzaju kontynuacja, utrzymująca humorystyczny charakter, jednak w zdecydowany sposób skierowana do młodszego czytelnika.

Tym razem bohaterem jest młody Bożydar (zwany Bożkiem lub Niebożątkiem), którego rodziców można było poznać w pierwszej części. Niestety widmowy charakter jego ojca nie pozwolił im na choćby jedno spotkanie, jednak wychowywany jest przez matkę i wujka Konrada, a we wszystkim pomaga im Licho – anioł stróż z uczuleniem na pierze. Mimo, że książeczka ma trochę bardziej baśniowy charakter, przewrotny i dwuznaczny humor nie zmienił się ani troszkę. Autorka opowiada kolejne perypetie uroczego blondaska z niezwykłą swobodą, przyozdabiając niemal każdy akapit jakimś żartem. Nie zabraknie tutaj również strasznego przeciwnika, żeby każdy maluch miał się czego bać i jednocześnie mógł ujrzeć bohaterów w bardziej pozytywnym świetle dzięki kontrastowi.

Pojawiają się również liczne wątki związane ze szkołą i wyobcowaniem. Bożek, który nigdy nie miał do czynienia z innymi dziećmi, szczególnie w tak mnogiej liczbie, będzie musiał sprostać nie tyle dyskryminacji, ile swojemu własnemu poczuciu wyalienowania. Okazuje się bowiem, że inne dzieci, pokazujące kolegom, że są od nich gorsi, robią tak dlatego, że sami są niepewni siebie. Im większa pewność pokazywana przez kogoś, tym mniejszą wartość zazwyczaj prezentuje. Warto zatem czasami samemu podać komuś rękę. Nigdy nie należy się poddawać i zawsze do końca walczyć o przyjaźń.

Dzięki tym wszystkim cechom „Małe Licho” to świetna książeczka rozrywkowa dla dzieci, niepozbawiona jednak pewnych walorów edukacyjnych. Spore litery ułatwią młodszym czytelnikom lekturę, a niezbyt duża ilość stron nie powinna żadnego z nich zniechęcić. Śliczne ilustracje wykonane przez Paulinę Wyrt również mają spore szanse spodobać się dzieciom, a jedyna szkoda, że nie są kolorowe. Dlatego jeśli szukacie świetnego prezentu dla kilkulatka, „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” może być naprawdę dobrym wyborem. I z pewnością po kilku latach obdarowany sięgnie po „Dożywocie”, żeby poznać wcześniejsze losy bohaterów w wersji doroślejszej.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 paź 2018, 04:26 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka