Pomylony świat – recenzja mangi „Tokyo ghoul: re” #6

Sui Ishida
„Tokyo Ghoul:re #06”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Już od pierwszych stron mangi, czytelnik jest rzucony w wir akcji, która rozpoczęła się w poprzednim tomiku. Śledząc zmagania inspektorów walczących z ghoulami, jesteśmy świadkami zarówno przeobrażeń jak i utraty znanych nam bohaterów, a co za tym idzie, nieodwracalnych w skutkach wydarzeń, które mają kolosalny wpływ na przebieg fabuły.

W budynku należącym do rodu Tsukiyama, trwa zażarta walka pomiędzy inspektorami z BSG a ghoulami, należącymi zarówno do Aogiri jak i do firmy „Luna Eclipse”. Sprawa się komplikuje, kiedy na miejsce przybywa „Jednooka sowa”, najgroźniejszy ze znanych inspektorom ghoul, który wyraźnie obrał sobie na cel Haise. Jednakże ten, poważnie ranny, przechodzi przez załamanie, swoistą wewnętrzną przemianę i dotychczas uśpiony wewnątrz jego umysłu Kaneki wychodzi na powierzchnię. Od tego momentu cała akcja toczy się już błyskawicznie, choć w ostatecznym rozrachunku zarówno Tsukiyamie jak i „Jednookiej sowie” udaje się uciec, a oddział Quinxów doznaje tragicznej utraty jednego z członków.

Akcja tomiku w połowie przyśpiesza o całe pół roku, ukazując nam całkiem nowy zespół Quinxów pod kierownictwem Uriego, lecz już bez Sasakiego, który awansował na nadinspektora i prowadzi teraz własne śledztwo w sprawie „Jednookiej sowy”. Głównym celem inspektorów staje się obecnie całkowite wyeliminowanie „Drzewa Aogiri”, do którego dążą poprzez odkrycie prawdopodobnego miejsca ich głównej siedziby i zlikwidowania przywódcy. Jednak misja zwiadowcza wysłana na podejrzaną wyspę w celu ustalenia, czy przebywają tam ghoule należące do Aogiri wpada w śmiertelną pułapkę, a nadinspektor Sasaki zatrzymuje osobę podejrzaną o bycie „Jednooką sową”, która oprócz tego jest znaną publicznie personą i wykorzystuje ten fakt, do ujawnienia światu swojej prawdziwej tożsamości.

Najnowszy tomik „Tokyo Ghoul: re” zdaje się być najbardziej przełomowym ze wszystkich dotychczasowych, zarówno pod względem zmian, jakie się dokonały w bohaterach, jak i wyjawionych tajemnic, które rzucają nowe światło na wiele wydarzeń jak i pociągają za sobą następne pytania. Pierwsza połowa mangi jest pełna przemocy, lejącej się krwi i wartkiej akcji, podczas której czytelnik przypomina sobie fakt, że nie jest to seria, w której można przyzwyczajać się do bohaterów. A co najważniejsze, ostatecznie staliśmy się świadkami przemiany Haise w Kanekiego, i choć nie był nam dany na razie wgląd w jego psychikę, to już na pierwszy rzut oka widać, że jest to przemiana całkowita (choćby powrót postaci do całkiem czarnych włosów). Druga, spokojniejsza z pozoru połowa, jeszcze bardziej umacnia nowy wizerunek Sasakiego, który metodycznie i konsekwentnie dąży do wyznaczonego celu, nie zważając na prawo czy uprawnienia. Tutaj następuje również wyjawienie sporej tajemnicy, która do tej pory była skrywana jak również poznajemy przeszłość i po części genezę słynnej pisarki Sen Takatsuki, która jednym posunięciem zapewne zgotuje w przyszłości niemałą burzę.

Sui Ishida przyzwyczaił już swoich czytelników do wysokiego poziomu swoich grafik i fabuły, więc tom szósty nie zaskoczy niczym innym, jak kolejną porcją fantastycznie skomponowanych kadrów, plastycznych pejzaży i niewybrednych scen walk. Historia nabiera coraz większego rozpędu, przez co wniknięcie w klimat i fabułę następuje praktycznie natychmiastowo, a zainteresowanie jest tylko podsycane coraz to nowymi zagraniami autora i wyczekiwaniem, „co będzie dalej”.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 lis 2018, 12:03 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka