Amerykański styl życia lekiem na wszelkie zło - recenzja książki "Miasto demonów"

Evan Currie
„Atlantis Rising 2: Miasto demonów”
Ocena recenzenta
3.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Ludzie przegrywają wojnę. Od pojawienia się Elan, wybranki dysponującej nieznanymi nikomu talentami, zaświtała w nich jednak nadzieja. Młoda, niedoświadczona dziewczyna porywa się na kolejne niewykonalne zadania i wychodzi cało z każdej opresji. Tym razem przyjdzie jej stawić czoła armii demonów w sercu ich stolicy. Czy jedna nastolatka może zmienić los nie tylko swojego świata, ale całych wszechświatów równoległych?

Evan Currie, znany w Polsce z takich serii jak „Odyssey One” czy „Hayden War” tym razem łączy wątki fantasy z odrobiną science-fiction. Zdecydowanie odpowiada też na powyższe pytanie, twierdząc że samotna dziewczynka, nie mająca pojęcia o historii konfliktu sprzed lat ani o używanej technologii, może dokonać bez niemal żadnego wyposażenia tego, czego nie mogły osiągnąć razem całe miliardy jej poprzedników przy użyciu niewyobrażalnie potężniejszych środków zniszczenia. Czytelnik po lekturze „Miasta demonów” może łatwo dojść do wniosku, że kluczem do każdego sukcesu jest jedynie niezłomna wiara we własne umiejętności. Przyda się również szczypta ignorancji dotyczącej znajomości świata oraz historii i można osiągnąć absolutnie wszystko!

Fabuła toczy się tak, jak większość czytelników lubi – powoli i w dosyć przewidywalny sposób. Kiedy bohaterka wpakuje się w kolejną kabałę i sytuację bez wyjścia, przybędzie znikąd nieznany sojusznik i ją uratuje. Dziewczyna dzięki temu zahartuje swój charakter, ponieważ jak wiadomo – co nas nie zabije, to nas wzmocni. Kto by zresztą wątpił w ludzkość? Żaden człowiek nigdy w sytuacji podbramkowej się nie poddał. Nawet gdyby to zrobił, nie byłby godny litości czy szacunku, ale oczywistym jest że przy pierwszej okazji do poprawy, zniwelował by swoje błędy, podniósł wysoko czoło i nigdy nie dał już sobą pomiatać. Nawet po kilkuset latach poniżania całej rasy przez demony, ludzie warunkowani psychicznie do bycia niewolnikami, na sam widok nieznajomej dziewczyny mogą porwać się do boju! Sama chęć oporu sprawi, że niedobitki ludzkości dysponujący kamieniami i pałkami wyżądzą armii demonów dużo większą szkodę, niż liczące miliony oddziały żołnierzy wyposażonych w broń potrafiącą jednym strzałem niszczyć niemal całe miasta. Uważajcie demony! Wkurzyłyście człowieka!

Drugi tom serii „Atlantis Rising” podobnie jak poprzednik charakteryzuje się bardzo prostym stylem i niezbyt rozbudowanymi zdaniami. Można pomyśleć, że to wada, ale styl idealnie dopasowuje się do treści. Niezbyt wiarygodnie brzmiałyby kolejne akapity, gdyby napisane były pięknym, kwiecistym językiem. Zresztą jak można mówić o skomplikowaniu, skoro bohaterami jest trójka średnio rozgarniętych nastolatków, kierowanych przez sztuczną inteligencję zawiadującą całym światem (lecz jednocześnie nie potrafiącą skupić się na dwóch rzeczach na raz).

W efekcie otrzymujemy powieść podbudowującą pewność siebie i udowadniającą, że niewiedza jest błogosławieństwem. Nieważne, czy to w przyszłości, czy przeszłości, amerykański styl życia może uratować człowieka i polepszyć jego życie! Czy tej książce potrzebna lepsza rekomendacja? Co prawda jeśli lubicie dobre historie fantastyczne, „Atlantis Rising” może pozostawić lekki niedosyt pod każdym względem, jednak można ją polecić każdemu, kto potrzebuje „odmóżdżenia”. Ta książka jest tak przewidywalna i oczywista, że aż można się przy niej dobrze bawić.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 wrz 2018, 05:59 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka