„Star Wars™. Propaganda”, czyli galaktyczna perła w koronie - recenzja albumu

Pablo Hidalgo
„Star Wars™. Propaganda. Historia sztuki perswazyjnen w Galaktyce”
Ocena recenzenta
10/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
„Star Wars™. Propaganda” stanowi ukłon wobec klasyki w najlepszym wydaniu. Powrót do pierwocin sztuki kosmicznego piśmiennictwa przewodników gwiezdnowojennych złotej ery lat dziewięćdziesiątych. Unikalna w natłoku kolejnych encyklopedii, niczym Katedra Wiatrów na Vortex. Ocierając się o fabularny geniusz i nerdowski sznyt, stanowi pozycję absolutnie obowiązkową każdej kosmicznej kolekcji!

Marcin 'Lekt' Wiatrak


„Artysta nie musi być żołnierzem, żeby być wojownikiem” - Janyor z rasy Bith

++

„Propaganda” wykreowana pod skrzydłami jednego z największych znawców Uniwersum Pablo Hidalgo nie przypomina normalnego przewodnika ani albumu. Napisana z perspektywy wejścia w rolę, oddania pola fantazji, podejścia do tematu, jakoby treść pochodziła od żyjącego pośród nas mieszkańca Galaktyki. Sama forma wyjściowa do odbiorcy zasługuje na medal!

Album podzielono na pięć głównych rozdziałów rozciągających się na przestrzeni osiemdziesięciu lat od czasów zahaczających o istnienie Starej Republiki (od kryzys na Naboo), przez Wojny Klonów, budowę i prosperitę reżimu Imperium, narodziny Rebelii aż do Kolejnej Wielkiej Wojny ─ jak została określona burza wywołaną przez militarystyczne zapędy Nowego Porządku. Zgodnie z prawidłami obowiązującego kanonu uświadczymy również nawiązania do seriali TCW oraz Rebelianci.

Wprowadzeniem dla poszczególnych rozdziałów są fabularyzowane, skrótowe opisy kolejnych Epizodów Sagi. Bogate w merytoryczną zawartość, unikają zarzucania odbiorcy szczegółami dziesiątek nazwisk. Wydawałoby się, iż tego typu wydawnictwo nastawione na oglądanie, nie uraczy odbiorców niczym nowym. Treści tłumaczące genezy oraz kontekst eksponowanych plakatów potrafią zaskoczyć głębią analizy. Pośród wielu akapitów wychwyciłem jednak małą nieścisłość, otóż podano jakoby wojsko pozbyło się zarówno Hrabiego Dooku jak i generała Grievousa, co albo wydaje się mocnym nadużyciem albo chochlikiem w druku.

++

Z wartych wspomnienia plakatów i ikonografii wybornie wyeksponowano unikatową treść odezwy Sojuszu Rebeliantów do Imperatora Palpatine'a z deklaracją uprawomocnienia działań zbrojnych wobec przywrócenia dawnego porządku. Wyraźnie ścierają się w albumie dwie wizje: Nowego Ładu, czyli tysiąca lat pokoju oraz Rebelii ─ jutrzenki wolności. Moim zdaniem najciekawiej przedstawiono okres Wojen Klonów, plakaty powstałe w owym czasie mają w sobie dwuznacznego i trudnego do uchwycenia ducha wojskowego przekazu.

Ostatni rozdział otwiera epokę Najnowszej Trylogii, epokę postimperialną zrodzoną na gruzach niespełnionych dążeń byłego kanclerza, uzurpatora. Jednakże mimo całego wyrządzonego Galaktyce zła, album ukazuje w sposób wyważony owo „zło” i unaocznia kolorowy sztandar wojennej zawieruchy, nie wyrokując jednoznacznie. Gdyż pamiętajmy, iż sztuka trwać winna wiecznie, a kolejne reżimy upadają niczym kolosy na glinianych nogach. Liczne prace w „Star Wars™ Propaganda” pozwalają na chwilę refleksji, iż punkt widzenia zależy od kąta patrzenia.

Warto podkreślić, iż próżno w albumie „Propaganda” szukać artów i szkiców koncepcyjnych. Wydawnictwo AMEET na przestrzeni ostatnich lat wydało kilka pięknych i typowych art-booków, tutaj mamy do czynienia z wyrazem artystycznym stanowiącym oddzielną gałąź sztuki graficznej. Prezentowane plakaty wyglądają jakby żywcem wyciągnięte z amerykańskich filmów wojennych z wiadomymi zmianami albo fabryk zbrojeniowych.

++

Przejdźmy do mikrowad, które z przyzwoitości należy wymienić. Pokusiłbym się o bardziej stonowaną okładkę, która jest nieco zbyt krzykliwa i niepasująca do nostalgicznego charakteru publikacji. Ostatecznie pozostaje to wizualnym szczegółem. Równie dobrym, acz nie doskonałym uzupełnieniem albumu jest dziesięć plakatów wydrukowanych na mocnym papierze, schowanych w kartonowej kopercie. Pozostaje jedynie odżałować, iż polski wydawca nie miał najpewniej możliwości zmiany wyboru prac. Nie są one rażąco słabsze, ale w treści albumu znajdziemy dużo więcej bardziej intrygujących prac. Jednakże pozostaje to kwestią indywidualnego gustu.

Finalnie małe-wielkie dziełko pióra Pablo Hidalgo, kluczowego członka 'Lucas Story Group' stanowi pewnego rodzaju unikat wobec nowych czasów zarzucania rynku encyklopediami, przewodnikami filmowymi itp. Życzyłbym wszystkim miłośnikom dawnych fabularyzowanych gwiezdnych publikacji więcej podobnych „Propagandzie”. Wyrazy uznania dla AMEET za doskonały wybór pozycji wydawniczej!
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 lis 2018, 12:19 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka