U nas też baśń się baje – recenzja książki „Gałązka rajskiej jabłoni”

Andrzej Sarwa (oprac.)
„Gałązka rajskiej jabłoni”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Germańskie, frankońskie i anglosaskie bajki znamy i żyjemy nimi, bo światowa popkultura jest nimi niezwykle mocno przesiąknięta i wciąż przemiela je na rozmaite sposoby. Ale szkolna edukacja też wprowadzała nas w literaturę tamtą drogą, często całkowicie pomijając to, co na gruncie polskiego folkloru wyrosło, a wyrosło bujnie i rozmaicie, czego dowodem ukazujące się od czasu do czasu publikacje przypominające o rodzimych tradycjach, jak opracowana przez Andrzeja Sarwę „Gałązka rajskiej jabłoni”.

Wydane w 2013 roku wydanie tejże pozycji różni się od dwóch poprzednich (2010 i 2011) graficzną i ilością wykorzystanego materiału. Wcześniejsze odsłony prezentowały dziesięć utworów: „Grzeczność wynagrodzona”, „Opowieść o czarodziejskiej lasce”, „Gniew jest złym doradcą”, „O pastuszku, owcach i Wyspie Szczęśliwości”, „Krysia, Jasiek i Śmierć”, „O szewczyku, który miał litościwe serce”, „Pastuch i diabeł”, „Opowieść o królu pysznym i zarozumiałym”, „O marności tego świata i posłuszeństwie synowskim”, „O lichwiarzu i jego pieniądzach”. Z kolei w wydaniu z 2013 roku dodatkowo adresat odnajdzie „O chłopie, smoku, lisicy i kurach”, „O uczniu czarnoksiężnika”, „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”, „Opowieść o smoku i dziewczynie”, „O pięknej królewnie i złej macosze”, „O parze staruszków i ich przybranym synu” oraz „Królewna i wąż”. Zamiast więc dziesięciu, czytelnik otrzymuje siedemnaście bajek.

Zbiór przedstawia bardzo piękne, wzruszające, mądre i pouczające baśnie, które pokazują uniwersalność opowieści i skrytych w nich treści, ale ich charakter bezsprzecznie wskazuje na polskość, prapolskość bądź słowiańskość. A to za sprawą ekspozycji, motywów i elementów, których rodowód jednoznacznie wskazuje na nasz rodzimy region świata, nawet, jeżeli niektóre z nich pojawiają się też w innych europejskich kulturach (co nie jest żadnym novum, kultury prawie zawsze się przenikają, od siebie zapożyczają, ewoluują etc.). Jednak nie oznacza to wcale, że polscy bajarze dokonywali translacji zachodnioeuropejskich bajek, uzupełniając je polskimi akcentami, lecz mieszali rodzime wątki z „przychodnymi”.

Nie trudno wśród polskich klechd odnaleźć swego rodzaju polskiej wersji – albo jak współcześnie się woli „odpowiedzi na…” – „Królewnę Śnieżkę”. W zbiorze opracowanym przez Andrzeja Sarwę jest przecież - mająca wiele wspólnego ze spopularyzowaną przez braci Grimm „Śnieżką” – „O pięknej królewnie i złej macosze”, której nie sposób zarzucić plagiatu, ponieważ ludowe źródła pierwowzoru (o ile w ogóle można o takim mówić) nie istnieją albo są niemożliwe w uchwyceniu. Za to bez przeszkód można uchwycić rodzimą atmosferę w utworze „Opowieść o czarodziejskiej lasce”, gdzie młynarz oddaje swą córkę za żonę czartowi, a dzielny młodzieniec rusza jej na ratunek – widać w nim zarówno wiele ze słowiańskiego i polskiego charakteru, ale i uniwersalnego zbioru archetypów i toposów. Czart – istota brzydka i zła, młodzieniec – dzielny, śmiały i o pięknym licu, podobnie dziewczyna – czysta i dobroduszna, zaś historia to typowa struktura baśniowa (Władimir Propp), gdzie młodzieniec musi wybawić dziewczynę, przechodzą przez poszczególne etapy i próby.

Oczywiście, Andrzej Sarwa nie jest w „Gałązce rajskiej jabłoni” tylko swoistym rejestratorem wytworów polskiego folkloru, lecz w pewnym sensie przyjmuje rolę bajarza (z niemałym doświadczeniem i wykształceniem w kierunku literackim), przez co trudno zebrane tu bajki nazwać wprost baśniami czy klechdami. Idąc za „Słownikiem rodzajów i gatunków literackich” pod redakcją Grzegorza Gazdy, wypada nazwać przytoczone tu opowieści bajkami literackimi, dobrze pod względem literackim opracowanymi, fabularnie i moralizatorsko niezmienione względem ludowego pierwowzoru.

W przypadku „Gałązki rajskiej jabłoni” adresat otrzymuje zatem coś, czego zapewne na poziomie elementarnym w szkole na obecną chwilę nie uświadczy, podobnie zresztą w popkulturze, która przytłoczona jest anglosaskimi wytworami. A opracowana przez Andrzeja Sarwę książka z baśniami polskimi to pozycja obowiązkowa nie tylko ze względu na kawałek historii i literatury polskiej, lecz i fakt, że folklor był u nas żywy, różnorodny i płodny na równi z innymi europejskimi kulturami oraz wciąż wart jest poznawania i pielęgnowania.


Wersja papierowa: https//ksiegarnia-armoryka.pl/Galazka_rajskiej_jabloni.html
Wersja elektroniczna: https://ebookpoint.pl/ksiazki/galazka-r ... e_00q7.htm

++

KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 wrz 2018, 06:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka