Koniec świata w cyfrowej wersji - recenzja książki "Cyfrak"

Krzysztof Haladyn
„Cyfrak”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Neth to przeciętny technik pracujący w korporacji zarządzającej polis RepTek. Po tym, kiedy aktywność słoneczna zamieniła niemal całą planetę w pustynię, ludziom nie jest łatwo przetrwać. Nastąpiła dogłębna cyfryzacja społeczeństwa, gdzie praktycznie nikt nie może się obejść bez elektronicznych wszczepów. Neth na skutek genetycznej mutacji widzi elektroniczne, cyfrowe byty, które samoczynnie ewoluują z sieci i błędów w kodowaniu. Niestety każde spotkanie z nimi kosztują go bóle głowy i inne nieprzyjemne konsekwencje, które zwalcza za pomocą informatycznych narkotyków. Niestety pogoń za nimi sprowadzi na niego kłopoty, ale może i wybawienie.

Krzysztof Haladyn zadebiutował w konkursie Fabrycznej Zony i swoimi postapokaliptycznymi treściami zyskał sympatię polskich fanów. Po debiucie w obrębie już istniejącego świata, postanowił stworzyć kolejny, w pełni wykreowany przez siebie. Co prawda klimat i tematyka pozostały bardzo zbliżone, jednak autor uzyskał możliwość całkowitej kontroli i wprowadzania absolutnie dowolnych zmian. Stworzył konsekwentny świat, nie pozbawiony tajemnic i jednoczenie bardzo ograniczony. Czytelnik może go poznać oczami bohaterów, jednak należy pamiętać, że mieszkają oni w mieście, zamkniętym wewnątrz potężnych murów oddzielających je od napierającej zewsząd pustyni. To spojrzenie jest jednak dosyć specyficzne, ponieważ umiejętność Netha do widzenia tego, czego większość innych nie może nie daje standardowej wizji. Ma jednak inny efekt – sprawia, że główny aktor jest lekko wyobcowany i odsunięty od społeczeństwa. Daleko mu jednak do odludka, on po prostu wie czego chce i często nie potrzebuje do szczęścia obecności innych osób.

Autor z każdą kolejną stroną powoli zwiększa napięcie i szybkość akcji. W pierwszych rozdziałach czytelnicy powoli poznają realia życia Netha, potem jego perypetie, a z czasem ich reperkusje, które zyskują istotną rolę dla całego miasta, a może i ludzkości jako takiej. Haladyn dobrze odrobił lekcję Alfreda Hitchcocka i mimo stosunkowo małego doświadczenia na płaszczyźnie fabularnej umiejętnie utrzymał tempo wprowadzania nowin i istotnych zmian. Wyjaśnia tajemnice, jednak zawsze w zamian oferuje kolejne. Jest to niewątpliwa zaleta szczególnie w książkach z gatunku postapokalipsy, cierpiących często na chorobę braku równowagi pomiędzy logiką fabuły i akcją. „Cyfrak” ocierając się o cyberpunk może nie nawiązuje do dzieł mistrzów, ale od początku widać, że nie było to celem autora. Ewidentnie nie chciał poruszać trudnych kwestii egzystencjalnych, lecz zapewnić czytelnikom sporą dozę rozrywki.

Trudno również znaleźć wady w formie. Język „Cyfraka” nie jest może szczególnie kwiecisty, jednak w odróżnieniu od sporej części obecnych polskich powieści unika również możliwie krótkich zdań i monosylabicznych wyrazów. Haladyn wierzy w inteligencję swoich czytelników, co dosyć niezwykłe w przypadku stosunkowo odtwórczego gatunku i tego, że fabuła ma rozrywkowy charakter.

Dzięki temu „Cyfrak” powinien przypaść do gustu wszystkim fanom gatunku, ale nie tylko. Mimo schematyczności scenariusza, ciekawi bohaterowie i klimatyczna wizja świata nadrabiają ten mankament. Jeśli zatem macie ochotę na rozrywkową książkę łączącą tematykę cyberpunkową z końcem świata, najnowsza powieść Krzysztofa Haladyna powinna przypaść wam do gustu. Jest na tyle wciągająca, że na pewno warto czekać na drugi tom.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 sie 2018, 03:46 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka