Szkarłatna codzienność - recenzja mangi „Tokyo Ghoul: re” #5

Sui Ishida
„Tokio Ghoul:re #5”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Po wcześniejszych spokojniejszych tomikach przyszedł czas na zagęszczenie i przyśpieszenie akcji, gdzie tajemnice wychodzą na światło dzienne a ofiary padają gęsto po obu stronach konfliktu. Czytelnik jest świadkiem wielkich upadków, ale też przede wszystkim przemian, jakie zachodzą w Haise Sasakim i w reszcie bohaterów.

BSG wciąż prowadzi śledztwo w sprawie „Rose”, a dzięki operacji zaproponowanej przez Sasakiego udaje im się zdobyć sporo przydatnych informacji. Przy okazji agenci wpadają na trop dotyczący rodu Tsukiyamów, doprowadzając do wprowadzenia w życie akcji wyeliminowania jego wszystkich członków. W międzyczasie Haise wciąż zmagający się z brakiem swojej przeszłości zaczyna na własną rękę prowadzić śledztwo odnośnie „Jednookiego” oraz inspektora Amona, przez co coraz bardziej zbliża się do odnalezienia swojego prawdziwego „ja”. Jednakże w tym wszystkim Tsukiyama, któremu najbardziej zależało na powrocie Kanekiego, zostaje postawiony w sytuacji, która wymogła na nim zgoła inne zachowanie i przewróciła do góry nogami jego dotychczasowy sposób myślenia.

Kolejne rozdziały przygód zarówno gołębi jak i ghouli przynoszą czytelnikom wyczekane od dłuższego czasu sceny akcji, odkrycie kilku odpowiedzi na wcześniejsze pytania czy też niespodziewane zwroty akcji, które naprawdę potrafią zaskoczyć. Od czasu pierwszej serii „Tokyo Ghoula” wiele się zmieniło, zarówno w kontekście samego klimatu opowieści jak i w samych bohaterach, jednakże czuć, że od tego tomiku historia zaczyna wracać na wcześniejsze tory, powraca mrok oraz ta jakże charakterystyczna dla tego tytułu brutalność. Wszystko to jest jednak zaledwie przedsmakiem tego, co nas zapewne czeka w kontynuacji tej historii, gdyż tomik ten pozostawia nas z otwartym zakończeniem, i to w momencie nad wyraz intrygującym.

Sui Ishida jest autorem, który w niezwykły sposób potrafi sprawić, aby czytelnik wciągnął się na tyle w przedstawianą przez niego historię, że z zapartym tchem śledzi każdy pozostawiony przez niego okruszek naprowadzający na właściwy trop w sprawie fabuły i bohaterów. Mnogość przedstawianych na kartach mangi bohaterów czasem jest przytłaczająca, tym bardziej, że do większości z nich dostajemy choć odrobinę informacji o ich przeszłości, charakterze czy motywacji, i choć do wielu z nich nie można się zbytnio przywiązywać gdyż tak szybko odchodzą, to wciąż wszyscy stanowią dla fabuły wielce istotną rolę. Tego właśnie uświadczymy w najnowszym tomiku, zarówno postaci bardziej lub mniej znanych i ważnych, jak i całkiem nowych, jedni zakończą swój żywot szybko i boleśnie a drudzy zyskają kolejne powody do toczenia dalszej walki z wrogiem.

Również pod względem graficznym autor wciąż potrafi zaskakiwać, widać ogromną zmianę, jaka zaszła w kresce od czasu pierwszego tomu Tokyo Ghoula a obecną serią. Znani bohaterowie oprócz przemiany wewnętrznej i psychicznej, przechodzą również przez przemianę wizualną, są jakby bardziej dojrzali, widać na nich upływający w historii czas. Tła jak zwykle zachwycają fotorealistyczną kompozycją, a walki oprócz niezwykłej dynamiczności pozostają niezmiennie krwawe i wielce brutalne.

Każdy fan tej serii wie, że zarówno warto zapoznać się z najnowszym tomem, jak i czekać cierpliwie na kontynuację, nie można sobie pozwolić na pominięcie któregokolwiek numeru, gdyż ilość wydarzeń prezentowanych w każdym rozdziale jest niezbędna do zachowania ciągłości fabuły. Niniejszy tomik stanowi tego niezbity dowód, nie dość, że od początku dużo się dzieje, to zostaje przerwany w połowie akcji, zostawiając czytelnika raczej z pytaniami niż z odpowiedziami. Pozostaje jedynie wyczekiwać na kontynuację przygód Quinxów, inspektorów i ghouli, po których można się zapewne spodziewać jeszcze nie jednego zwrotu akcji.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 15 lis 2018, 12:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka