Literackie zmagania nie tylko na papierze – recenzja mangi „Bezpańscy literaci” #8-9

Kafka Asagiri, Sango Harukawa
„Bungou Stray Dogs - Bezpańscy literaci #8”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
W świecie „Bezpańskich Literatów” Kafki Asagiri i Sango Harukawy nie dzieje się dobrze. Pomiędzy Zbrojną Agencją Detektywistyczną a Mafią Portową dochodzi do swego rodzaju porozumienia, broń zostaje zawieszona i organizacje mogą na razie działać bez wchodzenia sobie w drogę. Ale nie wszystkim taki układ się podoba, a i wśród tych, którzy nie mają nic przeciwko są tacy, którym obecny układ sił nie odpowiada i postanawiają zdobyć przewagę – na przykład poprzez wykradnięcie Q, lecz najpierw trzeba przejść nieprzewidziane zabezpieczenia i to nie będzie bułka z masłem.

W ósmym tomie „Bungou Stray Dogs. Bezpańskich Literatów” dojdzie do konfrontacji nie zawsze kończących się ugodą, więc czytelnik może nastawić się również na starcia i pojedynki – włącznie z walkami z użyciem specjalnych umiejętności, o których zwykli ludzie mogą tylko pomarzyć, a wiele z nich odnosi się do rzeczywistych portretów literackich i wielkich pisarzy. Oprócz pędzącej na łeb na szyję akcji, są momenty, w których ta stanowczo zwalnia, dając miejsce na popisy dedukcyjne bohaterów, wymianę zdań i swoiste testy (nierzadko w dość nieprzychylnych warunkach).

Zdecydowanie, ósmy tom korzysta z pomysłu na wcześniejsze części „Bezpańskich Literatów” – w tle majaczy pewne śledztwo, ktoś zostaje wysłany do rozwiązania go, napotyka na kłopoty (zwykle w postaci przeciwnika) – ale i stara się wyłamać trochę z takiego schematu, za sprawą wątku konfliktu organizacji i rozmów pokojowych. I ten względny pokój ma bardzo silne podstawy do zerwania w postaci dość szczególnego zwrotu akcji – ciekawego i nadającego tempa fabule.

++

W tomie dziewiątym z kolei dochodzi do wielu ważnych wydarzeń, od których zależeć będzie dalszy kierunek rozwoju serii, a najistotniejszym zdarzeniem w serii, tym razem okaże się próba zniweczenia zniszczenia miasta i połączenie sił Atsushiego i Akutagawy. „Bezpańscy Literaci” wkraczają tym tomem w intrygujące stadium starcia z Gildią, czyli rozstrzygnięcie konfliktu, na które zapewne wielu fanów czekało – i z pewnością się nie zawiodą, zwłaszcza, że niemało ze zdarzeń tego tomu to seria nieoczywistości.

A do tego fabuła dziewiątej części usiana jest licznymi zwrotami akcji i chociaż niektóre z nich łatwo przewidzieć i nie powinny zadziwić fanów, to zdarzają się i takie, które przewracają pewne aspekty uniwersum do góry nogami. Nie brak (być może dla przełamania swego rodzaju „patosu”) specyficznego humoru cyklu, więc i uśmiech podczas wertowania kartek pojawi się raz czy drugi.

Graficznie ósmy i dziewiąty tom nie odstają od reszty. Tła nie są co prawda mocno artystyczne, no i całe szczęście, nie odciągają uwagi od tego, co dzieje się na pierwszym planie. Kreska jest czysta, przejrzysta i niezwykle klarowna, dzięki czemu obraz jest tak samo łatwo i szybko przyswajalny, jak treści w dymkach i chmurach. A za jej sprawą modele postaci wyglądają całkiem charakterystycznie. Zatem wizualnie poziom wysoki.

Te dwa tomy są więc tym, na czym fani serii z pewnością się nie zawiodą, szczególnie w tomie dziewiątym, gdzie dochodzi do wielu kulminacyjnych i ważnych dla cyklu momentów. Zapewne po dziewiątym tomie na czytelników będzie czekać kilka zmian i trochę inne tempo akcji, ale dlaczego – o tym w dziewiątym tomie, a przed nim bez skrępowania warto przeczytać ósmy, też nie najgorszy.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 lip 2018, 20:49 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka