„Wizje twórców. Star Wars™ Przebudzenie Mocy” - recenzja artbooka

Phil Szostak
„„Wizje twórców. Star Wars™ Przebudzenie Mocy””
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Bogato zdobiony album wydany pierwotnie w roku 2016, obejmujący już siedem Epizodów, czyli kolejna perła pośród publikacji z wyższej półki poświęconych rozwijanej Gwiezdnej Sadze. „Wizje” są kopalnią pomysłów artystów i kreacjonistów Gwiezdnego Uniwersum pozwala zrozumieć częściowo ogrom pracy włożony w preprodukcje filmu oraz docenić miesiące ciężkiej pracy na szkicami koncepcyjnymi. „Wizje twórców” stanowią ucztę dla oczu!

„Chwytasz drobne szczegóły i podążasz za nimi...”
- Rick Carter o pracy scenografa


Artbook otwiera przemowa Rica Cartera ─ scenarzysty 'The Force Awakens', który doskonale wprowadzi nas w świetnie poprowadzoną formułę i konstrukcję albumu. Podział tematyczny obejmuje moment zbierania zespołu, burzy koncepcji, przez poszczególną prezentację miesiąc po miesiącu, aż do postprodukcji filmu. Carter składa również hołd legendzie Ralpha McQuarriego, przyznając, iż jego dzieła zdefiniowały Sagę.

++

Phil Szostak ubrał żmudny i tytaniczny proces mozolnego przerabiania i poprawiania graficznej szaty koncepcyjnej w tekst bardzo przystępny i wypełniony ogromną ilością dodatkowych informacji. Chronologiczny układ prezentowanych ilustracji uzupełniają pełne smaczków opisy, zaś sam układ rozpoczyna tzw. „faza obrazowości ukierunkowanej”. Analizując album obecnie możemy zauważyć, iż sporo niewykorzystanych pomysłów trafiło później do Łotra, przykładowo Zamek Vadera na Mustafar.

Początek prac ilustratorskich (zbieranie zespołu etc.) rozpoczęto na początku stycznia 2013 roku, czyli dosłownie dwa miesiące po oficjalnym przejęciu praw do marki Star Wars™ przez korporację Disneya. Gdy w lipcu 2013 roku ruszyła właściwa produkcja filmu, do wizji Neoimperium dołączył Mark Hamill dorzucając swoje Jedi(owe) trzy kredyty. Praca zespołu ilustratorów została trafnie przyrównana do kinematograficznej zabawy w bogów, obdarzonych mocą ołówka i barwy. Prawdą pozostaje, iż bez ich wizji lalkarze i kostiumografia miała by zdecydowanie utrudnione zadanie.

W lutym 2014 roku nastąpił przełom. Wykrystalizowała się wizja grafik użytych przy ostatecznej kreacji postaci. Marzec przyniósł spore zmiany, gdyż z projektu „Zabójca Jedi” wyłonił się zagubiony Kylo Ren. Wówczas w maju 2014 roku ekipa filmowa pracowała już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kręcąc pustynne sceny otwierające przygodę Rey. Z mgły zaczęła się również wyłaniać wielka scena odejścia i poświęcenia Hana Solo, którą podczas seansu okupiłem totalnym szokiem i zapłakanymi, czerwonymi oczami.

++

Bez psucia zabawy podczas odkrywania sekrecików „Wizji twórców” na zachętę wymienię nowinkę z kwietnia 2013 roku, kiedy Baza Starkiller miała znajdować się na Dantooine w byłej bazie Rebeliantów, nosząc złowieszczą nazwę „Planeta Zagłady”. Równie ciekawa wydaje się analogia do świeżej krwi w skórze postaci Rey, Finna oraz Poe: pierwotnie Kira, Sam i John Doe ─ Kira wprost idealna analogia do Qu'Ry z najnowszego filmu poświęconego młodości Hana Solo! Mnogość sekrecików poukrywanych wokół wybornych artów stanowi drugą siłę tego typu wydawnictw. Obcowanie z albumem wynosi sztukę „Gwiezdnych Wojen” to rangi artystycznego polowania na smaczki.

Malutki subiektywny zarzut wobec formy opisów. Album wymienia zacne i bardzo liczne grono wizualistów (zabieg ów nietuzinkowy, gdyż co zrozumiałe przy randze projektu, ekipa liczy dziesiątki osób): od grafików komputerowych, rzeźbiarzy, projektantów kostiumów po artystów koncepcyjnych. W treści opisów padają dziesiątki nazwisk, pośród których można się czasem nieco pogubić. Sama treść napisana jest lekkim i przystępnym językiem; w zadziwiająco sporej, acz nie męczącej objętości. Kwestie techniczne nie pozostawiają najmniejszych wątpliwości o wysokiej wartości kolekcjonerskiej artbooka. Tłoczona okładka z nazwą Epizodu, gruba, pancerna wręcz oprawa (przy niezwykle opasłej objętości albumu ─ 256 stron) oraz gramatura papieru udowadnia, iż AMEET zna się na wydawaniu najbogatszych i naszpikowanych przepysznym kontentem albumów.

++

Ciekawostka na koniec. Artyści w „Wizji twórców” poszukują odpowiedzi na pytanie „Kim jest Luke Skywalker?”. Nie tylko kreacjach graficznych, mierząc się z żywą legendą, docierają do monstrualnie frapującej zagwostki ─ czy Luke współczesny, acz podstarzały wobec Klasycznej Trylogii może być atrakcyjny charakterologicznie, po zaoraniu kanonu Rozszerzonego Uniwersum? Odpowiedzi szukajcie pośród setek przepięknych ilustracji albumu!
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lis 2018, 00:49 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka