Baśń inaczej - recenzja książki "Scarlet"

Marissa Meyer
„Scarlet”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Pierwszy tom sagi księżycowej Marissy Meyer zachwycał futurystycznym, barwnie przedstawionym światem oraz pasjonującą historią, będącą twórczą interpretacją słynnej baśni o Kopciuszku. W tomie drugim również nie obyło się bez baśniowych inspiracji - tym razem za kanwę posłużyła świetnie znana wszystkim historia o Czerwonym Kapturku. Czy jednak autorce udało się stworzyć równie udany utwór?

Tytułowa Scarlet to dziewczyna mieszkająca na jednej z wielu francuskich farm. Jej życie biegło do tej pory spokojnym torem, dopóki pewnego dnia nie znika jej ukochana babcia. W momencie zawiązania się fabuły od zniknięcia staruszki minęły już dwa tygodnie. Służby oraz mieszkańcy okazują się niezbyt pomocni, więc Scarlet postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć zaginioną. W międzyczasie poznaje tajemniczego Wilka. Podejrzany jegomość, słynący jako pięściarz w lokalnym lokalu o słabej reputacji, proponuje jej pomoc. Dziewczyna, choć nieprzekonana do szczerości intencji nowego przyjaciela, nie ma zbyt wielkiego wyboru. W tym samym czasie bohaterka pierwszego tomu, Cinder, ucieka z więzienia i cudem unika śmierci z rąk lunarskiej królowej Levany. Szybko staje się najbardziej poszukiwanym zbiegiem na świecie, a od tego, co spotka ją w najbliższej przyszłości, zależeć będą też losy całej planety.

Akcja "Scarlet", co zrozumiałe, koncentruje się na losach tytułowej bohaterki. Przez długi czas losy Cinder pozostają tu na drugim planie, ustępując wątkom związanym z poszukiwaniami babci Scarlet, a także z rozwijającym się przy okazji wątkiem miłosnym, który z czasem okazuje się jednym z kluczowych w powieści. Niestety, jest też zarazem bardzo przewidywalny i oparty na wielokrotnie utartych schematach - trudna miłość do bad-boya, który ostatecznie okazuję wcale nie taki zły, większość czytelników przerabiała już przecież dziesiątki razy.

Tak naprawdę historia nabiera rumieńców dopiero wówczas, gdy losy Scarlet, jej babci oraz Cinder splatają się ze sobą. Przez dłuższy czas bowiem czytelnik śledzi losy tytułowej bohaterki, a fabuła w skali makro pozostaje tu tylko tłem. Jest to wyraźna różnica w stosunku do pierwszego tomu, gdzie Meyer dużo uwagi poświęciła geopolityce stworzonego przez siebie uniwersum i bardzo dokładnie przedstawiła zależności pomiędzy poszczególnymi krainami i ludami. Tym razem nacisk położony został na postacie i relacje pomiędzy nimi, a wszystko po to, by w punkcie kulminacyjnym sprawnie zawiązać losy nowych bohaterów z tymi poznanymi w poprzedniej części. Powiedzieć, że odbija się to ze szkodą dla książki, to powiedzieć za dużo, niemniej jednak zawiłych intryg, które tworzyły jakość "Cinder", w "Scarlet" jest znacznie mniej.

Warto natomiast zwrócić uwagę, że Meyer po raz kolejny świetnie wykorzystała doskonale wszystkim znane baśniowe motywy i udowodniła, że zabawa taką baśniową konwencją jej niestraszna. Inspiracje bajką o Czerwonym Kapturku są aż nadto widoczne i autorka wcale się z tym nie kryje - by wspomnieć choćby o zaginionej babci, bohaterze zwącym się Wilkiem, czy krwistoczerwonej sukience głównej bohaterki. I tak jak oryginał niósł ze sobą przesłanie, by nie wykazywać nadmiernego zaufania względem obcych, tak u tytułowej bohaterki "ScarleT" i rodzącej się w niej uczuciu do nieoczekiwanego sojusznika, widać wyraźne analogie względem pierwowzoru.

Podobnie jak miało to miejsce w przypadku "Cinder", zakończenie "Scarlet" pozostawia bohaterów tuż przed nadejściem wielkich wydarzeń, kluczowych dla losów wykreowanego przez Meyer uniwersum. Na trzeci tom Sagi Księżycowej znowuż jednak będzie trzeba czytelnikom poczekać. "Scarlet" nie jest aż tak porywającą opowieścią, jak "Cinder", jednak emocjonujący finał, pełen niedopowiedzeń i stawiający bohaterów w obliczu nowych, niesamowitych wyzwań, sprawia, że trzeciego tomu trudno będzie się doczekać.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 wrz 2018, 10:16 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka