Przed zimą nie ma ucieczki - recenzja książki "Czarne sny"

Paweł Kornew
„Czarne sny”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Śliskiemu nareszcie udało się uciec z Przygranicza, czyli obszaru wyrwanego z rzeczywistości i przebywającego w innym wymiarze, gdzie panuje wszechogarniające zimno, a światem rządzą tajemnicze i groźne stwory. Niestety na skutek pewnych (nawiasem mówiąc: głupich) zbiegów okoliczności trafia on ponownie do niechcianej strefy i po raz kolejny będzie zmuszony, żeby walczyć o życie. Wszystko to w rytm rosyjskich przyśpiewek i w chlupocie wysokoprocentowej wódki.

Paweł Kornew w trzecim tomie krnąbrnego Przygranicznika wraca do sprawdzonych i oklepanych wątków. Okazuje się, że jakaś spora intryga wpływająca na cały przedstawiony świat w jakiś tajemniczy sposób będzie dotyczyła głównego bohatera. Ten niezbyt zainteresowany wyjaśnianiem tajemnic, a w pełni skupiony (poza momentami pijaństwa) na swoim przeżyciu, będzie pakował się z jednej kabały w kolejną. Wędruje z miejsca na miejsce, przyłącza się (lub raczej zazwyczaj jest wcielany na siłę) do kolejnych grup i walczy z kolejnymi przeciwnościami. Czyli będzie robił dokładnie to samo, co w poprzednich częściach.

Dzięki użyciu bohaterów, którzy pojawili się wcześniej, nie trzeba skupiać się na ich opisach. Wszelkie nowo pojawiające się postaci albo bardzo szybko giną, albo można je opisać zwykle jedno wyrazowym opisem. Schemat goni schemat, a prostota jest celem nadrzędnym. Oprócz głównego aktora dramatu reszta z nich nie posiada niemal ani krzty charakteru. Jednak podczas lektury jakoś szczególnie to nie przeszkadza.

Mimo powtarzalności wątków i przewidywalności kolejnych wydarzeń, w jakiś sposób „Czarne sny” przyciągają uwagę czytelnika bardziej niż „Śliski”, czyli poprzedni tom serii. Świeżość „Sopla” nie ma miejsca w żadnej z części kontynuujących wątki, jednak najnowszą (lub jej reedycję w wersji kompletnej) czyta się z większym zainteresowaniem niż poprzedniczkę. Może wynika to z faktu, że większość treści poświęcona jest na akcję, nie zaś na bezsensowne i nie wnoszące niczego do fabuły pijackie libacje z wymianą nic nie znaczących dialogów. Może to też zasługa absolutnie bezsensownego zawiązania fabuły, które od początku nastawia czytelnika na pewną dozę absurdu, przez co spodziewając się mniej realizmu, nie będzie go szukał i nie zawiedzie się jego brakiem. Autor przestal udawać, że przygody Śliskiego to cokolwiek więcej niż szalona jazda bez trzymanki.

Wszelkie opisy zarówno świata, jak i postaci ograniczone są do minimum. Dopóki nie są one istotne dla przebiegu kolejnych wydarzeń, nie są istotne. Styl literacki prezentowany przez Kornewa daleki jest od wszelakiej kwiecistości. Ma w prosty i szybki sposób opisywać kolejne strzelaniny i starcia zarówno z ludźmi, jak i potworami. Tutaj nie ma chwili przerwy, by pozachwycać się krajobrazem, kiedy nawet krajobraz może cię zabić!

Na pochwałę zasługuje wydawnictwo, które tym razem postanowiło wydać książkę w jednej, a nie w dwóch częściach. Pomysł z rozbijaniem książek na kawałki nie jest zbyt udany, dlatego cieszy fakt, że reedycja ma już zbitą formę. Szkoda, że na obecną modłę składa się ona w większości z akapitów i przerw między wersami, przez co niezbyt długi utwór prezentuje całkiem okazałą grubość. Możliwe, że zwiększa to sprzedaż wśród nastolatków, jednak sprawia, że książki przestają się mieścić na półkach.

„Czarne sny” to udana kontynuacja poprzednich powieści Pawła Kornewa. Trudno tutaj szukać sensu i skomplikowania, bo ta książka ich nie ma. Tu chodzi o szybką, dobrą akcję w stylu rosyjskim, czyli „najpierw obijemy pysk, a potem pytamy; względnie można pominąć krok drugi”. Sprawia to, że seria autora zza naszej wschodniej granicy powinna przypaść do gustu wszystkim fanom rozwałki w świecie postapokaliptycznym, jednak wielbicielom dobrych, skomplikowanych fabuł może się nie spodobać. Wyłączając jednak ośrodki logiczne w mózgu, można się przy tej książce dobrze bawić, nawet lepiej niż przy poprzedniej części.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 cze 2018, 20:15 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka