Wampiry powstają - recenzja "Shi Ki" #4

Fuyumi Ono
„Shi Ki#4”
Ocena recenzenta
3.8/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Rozprzestrzeniające się po wsi Sotoba tajemnice przypadki śmierci wciąż przybierają na sile. Jednak kto lub co za tym stoi, dla większości pozostaje zagadką. Nieliczni, którzy się domyślają powodu serii zgonów stają się celem i ich życiu zagraża niebezpieczeństwo.

Kiedy za oknem pani Setsuko w klinice pojawia się jej zmarła córka Nao, jest to zwiastunem nadchodzącej tragedii. Toshio i Seishin czuwają w nocy, pilnując pacjentów przed atakiem powstałych. Jednakże nadchodzącemu złu nie będą w stanie się przeciwwstawić. Tymczasem Natsuno prowadzi swoje własne śledztwo, podejrzewając, iż powstali z martwych mieszkańcy wioski tak naprawdę są wampirami. Odkrycie tego faktu wystawia go bezpośrednio na niebezpieczeństwo nie tylko ze strony Tatsumiego, ale i byłych przyjaciół.

Czwarty tom serii przynosi czytelnikom ciekawe spojrzenie na fabułę z dwóch perspektyw: mieszkańców wioski oraz przemienionych w wampiry. Dla tych pierwszych przerażające wydarzenia są konsekwencją wtargnięcia do ich świata „obcych”, którzy przynieśli ze sobą zło, ci drudzy natomiast starają się odnaleźć w nowej sytuacji, w której się znaleźli, oraz przetrwać za wszelką cenę. Już poprzednie tomy pokazały, że traktują wampiryzm w specyficzny i oryginalny sposób, jednak dopiero teraz czuć tak naprawdę powiew świeżości w historii, a akcja dopiero zaczyna nabierać tempa.

Pod względem graficznym manga ta mocno się wyróżnia oryginalnym stylem kreski, bohaterowie ubrani są w nietypowe kreacje (szczególnie wciąż przoduje tutaj Mequmi), tak samo charakteryzacja włosów oraz oczu jest niespotykana. Dzięki takiemu podejściu, opowieść nabiera unikatowego klimatu, mrocznego i niepokojącego Nawet wykreowane tła wioski, czy też lasu są detaliczne, tajemnicze i mocno ocienione. Dodatkowo wiele kadrów jest dynamicznych, co pozytywnie wpływa na odbiór przedstawionych wydarzeń.

Podsumowując, czwarty tom „Shi ki” wnosi dużo świeżości do przedstawianej historii, sprawiając, że z jeszcze większą ochotą czeka się na ciąg dalszy. Jest tutaj zarówno trochę tragedii, jak i motywu odkrywania sekretów, które są wyjątkowo niebezpieczne. Dalej kibicujemy postaciom przewijającym się przez karty historii, oczekując dalszego rozwoju wypadków w małej wiosce na odludziu.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 maja 2018, 06:55 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka