Jak polubić wiedźmę? – recenzja książki „Dziewczynka, która wypiła księżyc”

Kelly Barnhill
„Dziewczynka, która wypiła księżyc”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Harry Potter przetarł szlaki magicznym światom i udowodnił, że może trafić do masowej popkultury tak, że dzieło może zostać uznane wręcz za religię. Przy każdej książce wydanej po dziełach J.K. Rowling nie sposób nie porównać jej do chłopca, który przeżył. Co jest kartą przetargową „Dziewczynki, która wypiła księżyc”? Ukazuje zupełnie inne spojrzenie na magię.

Akcja powieści dzieje się w Protektoracie oraz okolicznych lasach i mokradłach. W mieście od lat panuje tradycja polegająca na corocznym zostawianiu najmłodszego dziecka wśród kniei, które zostanie zabrane przez złą wiedźmą. Taki dar zapewnia mieszkańcom spokój i ratuje ich od śmierci. Rzeczywistość wygląda jednak zgoła inaczej, a każdy czytelnik bojący się o los niemowląt może się rozluźnić, ponieważ Kelly Barnhill uczy, że pozory mylą.

Główną bohaterką książki jest wiedźma Xan, która to co roku opuszcza swoją drewnianą chatkę, aby ocalić kolejnego brzdąca. Nie rozumie czemu władze Protektoratu, z Najstarszym Gherlandem na czele, o tej samej porze dopuszczają się tak złego czynu. Miasto przez to jest zagłębione w smutku, odpychającym Xan, dlatego nigdy tego nie wyjaśniła. Opiekunka porzuconych zawsze zanosi dzieci do innych miast, gdzie znajdują nowe rodziny i żyją szczęśliwie. Przyczynia się do tego fakt, że są karmione gwiazdami. Lunę, kolejną protagonistkę, wiedźma natomiast poczęstowała przez pomyłkę księżycem, wypełniając ją niewyobrażalną ilością magii.

W powyższym opisie fabuły widać dwa silne aspekty książki. Pierwszym jest walka ze stereotypami. Ta najgorsza z postaci, tak naprawdę jest dobroduszną staruszką, a biedni ludzie są uciskani i okłamywani przez władzę. Pisarka walczyła ze stereotypami, tworząc postać Xan, jednocześnie ulegając im podczas kreowania Gherlanda, który jest zarozumiały, wywyższa się, a tak naprawdę pod tą maską kryje bojaźń i słabość.

Drugą rzeczą, którą podkreśla pisarka jest podział na klasy. Zwykli mieszkańcy harują na dobrobyt rządzących. Ci drudzy są ukazani jako przemądrzali starcy, bez krzty empatii. „Dziewczynka, która wypiła księżyc” skierowana jest głównie do młodzieży, dlatego dobrze, że autorka w historii zawarła sporo nauk, idealnie nadających się do przełożenia na nasze życie.

Satysfakcję wywołuje spojrzenie na magię, ponieważ w powieści nie ma różdżek. Magia, niczym Moc, jest wszędzie, a Xan czerpiąc z niej siłę, potrafi tworzyć niesamowite rzeczy, jak i osiągać niebywałe rezultaty. Wszystko to ukazano, jakby to była kaszka z mleczkiem, a przede wszystkim czuć powiew świeżości. To idealnie pasuje do powieści walczącej z zabobonami i utartymi schematami, jednak można mieć kilka zastrzeżeń. Protagonistka, której historia jest związana z księżycem została nazwa Luną – trudno o bardziej sztampowe imię. Ponadto umagiczniona bohaterka ma znamię na czole. To już chyba gdzieś było, prawda? <znaczące mrugnięcie okiem>.

Pozytywną stroną książki są bohaterowie. Wachlarz jest tak szeroki, że każdy czytelnik znajdzie kogoś, kogo będzie mógł polubić. Zabawny, choć nieco irytujący smok Fyrian, zrównoważony i inteligentny potwór Glerk czy też Antain – chłopiec z Protektoratu, nie godzący się z coroczną tradycją, to zaledwie część postaci. Do pozytywów należy zaliczyć także okładkę. W pełni oddaje zawartość książki, jak i śmiało może przypaść do gustu wielu osobom. Kreska na niej jest bardzo prosta, ale nie potrzeba bardzo realistycznych rysunków, aby przykuć uwagę, jak i wpaść w oko.

„Dziewczynka, która wypiła księżyc” jest w dużej mierze historią walki dobra ze złem. Nie należy oceniać kogoś na podstawie stereotypów czy zabobonów, ponieważ w tym przypadku, to wiedźma okazuje się główną strażniczką dobra. Ponadto do ważnych aspektów powieści należy odkrywanie siebie. Luna od dziecka znała jedynie chatkę w lesie, jednak nie tylko to należy do jej przyszłości. Pisarka tak wykreowała klimat powieści, że chęć poznania odpowiedzi na wiele pytań nie pozwoli odejść od książki, a bezustanna akcja podtrzyma chęć dalszego czytania.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 sie 2018, 03:44 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka