You shall not pass? - recenzja książki "Siedem Bram"

Adam Faber
„Siedem Bram”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Magiczne światy wykreowane przez pisarzy nęcą nas i wzywają. Któż nie chciałby choć na chwilę przenieść się do Narnii, Śródziemia czy chociażby na planetę Naboo? Zobaczyć inne rasy, zaczarowane stworzenia, piękne krajobrazy. Nie tylko zagraniczni twórcy mają dar tworzenia światów, do których chciałby się przenieść czytelnik, także nasi rodzimi pisarze potrafią oczarować wymyślonymi krajobrazami. Ostatnia idealnym wabikiem dla spragnionych magicznych przygód stał się Jaar – miejsce wykreowane przez Adama Fabera.

Pierwszy tom serii – „Księga Luster” – nie zachwycił mnie. Owszem, bardzo szybko go przeczytałam, jednak równie szybko o nim zapomniałam. Ot lektura na dwa wieczory, ku rozrywce, ale nie wciągająca, nie wywołująca uzależnienia ani ochoty na więcej. Dlaczego więc wyżej napisałam, że Adam Faber wykreował świat, do jakiego chciałoby się przenieść? Bo tak właśnie jest. Jednak dopiero drugi tom chwycił mnie w swoje łapska i nie chciał wypuścić. „Czarny amulet” wywrócił mój świat do góry nogami – pochłaniałam stronę za stroną, miałam ochotę poznać dalsze losy Kate i jej przyjaciół, dałam się wciągnąć w rozgrywkę dobra ze złem. Jak na tle wcześniejszych części wypada najnowsza odsłona cyklu – „Siedem Bram”?

Przygodo, nadchodzimy!

Od wydarzeń opisanych w „Czarnym amulecie” minęło kilka miesięcy. Kate poszerza swoją magiczną wiedzę, uczy się także o Jaarze – zaczarowanej krainie, w której żyją niesamowite stworzenia. Przy okazji spędza też czas ze swoim nowym chłopakiem, jednym ze Strażników, Johnatanem. Sielanka nie trwa jednak wiecznie, protagonistka i jej przyjaciele mają w końcu misję do wykonania, która nie pozwala im o sobie zapomnieć. Tym razem wszystko rozpoczyna się od porwania Fione. Ta niebawem miała wyjść za mąż za księcia ferów, tylko że brak panny młodej może pokrzyżować ceremonialne plany. Pytanie brzmi – kto i dlaczego porwał dziewczynę? Zemsta? Kwestie polityczne? Krwawa ofiara? Kate i jej przyjaciele zrobią wszystko, byle odnaleźć zaginioną. Tylko czy są gotowi na to, co przyniesie ze sobą podróż, która ich czeka?

Tym razem głównym motywem przewodnim historii jest ten dotyczący podróży. Wprawdzie nie okazuje się ona tak epicka jak ta we „Władcy Pierścieni” czy „Hobbicie”, jednak na pewno sporo zmieni w życiu głównych bohaterów. Niektórzy z nich przejdą wewnętrzną przemianę, jak choćby protagonistka opowieści, Kate, inni odkryją nowe aspekty swoich mocy, a kolejni pokażą swoją drugą twarz. W tym tomie wiele się zmienia – zostaje zachwiany podział na tych dobrych i złych, poznamy historię Jaaru, a także Kamienia Danu.

Faber powoli i stopniowo łączy ze sobą wszystkie elementy układanki. Jeżeli jednak spodziewacie się, że w tym tomie autor wyjaśni każdą zagadkę, nic bardziej mylnego. Co więcej, pojawiają się nowe tajemnice, na których odkrycie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jedno jest pewne – Faber wie, jak zaciekawić czytelnika, jak budować napięcie i jak łączyć ze sobą poszczególne wątki.

Motyw podróży to nie jedyny element, po jaki sięga twórca. Mamy tutaj wątek wzięty z „Romea i Julii”, ze szczyptą magii, zagadki, labirynty, walkę dobra ze złem, zdradę i jeszcze kilka innych ciekawych smaczków. A skoro już o smaczkach mowa – Faber garściami czerpie z innych literackich historii. Mamy tutaj nawiązania do dzieł J.K. Rowling, J.R.R. Tolkiena, Terry’ego Pratchetta czy Lymana Franka Bauma. Zabawa w szukanie odniesień do popkultury i utworów wspomnianych przed chwilą twórców dostarcza niemałych emocji.

Nie można zapomnieć o jeszcze jednej rzeczy – wykorzystaniu mitów i legend. Faber nie czerpie tylko ze współczesnych czy klasycznych opowieści, sięga nieco głębiej, do worka pełnego bajań o wróżkach, magicznych drzewach czy stworach wszelakich.

„Kroniki Jaaru. Siedem Bram” to dobra młodzieżowa historia okraszona magią. Wiele się dzieje, jeszcze więcej wydarzy się w kolejnych tomach. Mam nadzieję, że to zostaną wydane jeszcze w tym roku, przynajmniej jeden z nich, bo oczekiwanie na poznanie dalszej historii Kate i jej grupki przyprawi mnie o czytelniczy ból głowy. Oto książka, która nie tylko wciąga, ale także pokazuje, jak wiele pomysłów ma Faber. Czym jeszcze zaskoczy nas pisarz? Niebawem się okaże.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 wrz 2018, 11:08 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka