Słowo potężniejsze niźli miecz - recenzja książki "Ostatnie dni Nowego Paryża"

China Miéville
„Ostatnie dni Nowego Paryża”
Ocena recenzenta
4.25/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
W trakcie Drugiej Wojny Światowej coś poszło nie tak. Nieznane indywidua uwolniły w Paryżu niepojęte moce. Eksplodowała bomba surrealizmu, przez którą w mieście pojawiły się Manify – realne wizualizacje artystycznych wizji. Niemal niepokonane istoty drastycznie zmieniły układ sił. Bezstronnie obojętne wobec konfliktu toczonego pomiędzy ruchem oporu a nazistami w dosłowny sposób wprowadziły sztukę na ulice francuskiej stolicy. Mieszkańcy, jak i okupanci odizolowani od reszty świata muszą stawić czoła nie tylko sobie, ale wszechogarniającej potędze artyzmu.

China Miéville, którego niemal każda kolejna książka trafia nie tylko na listy bestsellerów, ale również zyskuje pochlebne opinie krytyki, tym razem postanowił spróbować swoich sił w gatunku, który można zaliczyć do ogólnego gatunku postapokalipsy. W odróżnieniu od swoich kolegów nie zmusił swoich bohaterów do stawiania czoła hordzie nieumarłych czy nieprzemijającemu mrozowi, lecz potędze wyobraźni. Kiedy ulice Paryża stają się żywą galerią sztuki, najczęściej morderczej i nieokiełznanej, bohaterowie będą zmuszeniu pojąć niepojęte i przyzwyczaić się do życia w realiach, gdzie logika nie jest prawem nadrzędnym, a prawa fizyki są tylko niepotrzebnym widzimisię. Miéville uwielbia przecierać ścieżki i tworzyć opowieści wolne od ograniczeń, opierające się na oryginalnych pomysłach. Jego pogląd łatwo zaobserwować w samej treści, wedle której im bardziej nietuzinkowe jest zastosowane rozwiązanie, tym potężniejszy jego efekt.

„Ostatnie dni Nowego Paryża” to obszerne opowiadanie które na chwilę przeniesie czytelnika w świat niesamowitości. Każdego fana sztuki nowoczesnej powinno zachwycić, ale również tych, który po prostu lubią ciekawe opowieści fantastyczne, może bez problemu zainteresować. Jedyną wadą jest krótka forma lekko ograniczająca wizję świata. Przez to trudno poznać motywację i charaktery bohaterów oraz konkretniejsze podstawy realiów. To drugie co prawda szczególnie nie boli, bowiem jeśli w grę wchodzi surrealizm, najważniejsze są uczucia, a nie ciąg logiczny. Jednak postaci wydają się tylko schematycznymi nośnikami poszczególnych cech lub poglądów, nawet główny bohater zachowuje się w sposób przewidywalny, w żaden sposób nie zaskakujący ani nie ujawniający rozterek.

Brytyjski twórca tworząc opowiadanie (trudno bowiem nazwać sto sześćdziesiąt stron napisanych wielką czcionką, wyposażoną w spore akapity i mnogość pustych stron między rozdziałami powieścią) skierował je do dojrzewających fanów takich cykli jak choćby „Metro 2033” pokazując, że nawet w obrębie podobnej tematyki można stworzyć coś oryginalnego. Nie można jednak nazwać wątków tutaj poruszonych niepowtarzalnymi, choć z pewnością nie są tak prostolinijne jak w większości tytułów gatunku. Co prawda jedyne, co wyróżnia „Ostatnie dni Nowego Paryża” od reszty jest kreacja Manif, ponieważ sami bohaterowie w niczym nie różnią się od innych typowych ludzi opisywanych u kresu dni ludzkości. Trudno jednak wymagać czegoś więcej po zwykłym opowiadaniu.

Jeśli zatem poszukujecie intrygującej historyjki, żeby miło spędzić dwie godziny, najnowszy tytuł fantastyczny wydawnictwa Zysk i s-ka powinien przypaść wam do gustu. Jeśli też oczywiście nie uznacie, że niemal 33 złote nie są zbyt wygórowaną ceną za jedno opowiadanie i przypisami. Jakość wydania i tłumaczenia nie pozwalają na jakiekolwiek zarzuty, jednak to nadal bardzo krótki utwór.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 sie 2018, 03:43 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka