Krwawy Disneyland – recenzja książki „Murder Park”

Jonas Winter
„Park morderców”
Ocena recenzenta
2.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Seryjni mordercy stanowią inspirację dla twórców kultury od wielu lat. Wystarczy wspomnieć takie klasyki kina jak chociażby: „Urodzeni mordercy” czy „Zodiak”. Również w literaturze można znaleźć tropy prowadzące do zbrodniarzy, masowo polujących na niewinnych ludzi: Seria z Hannibalem Lecterem, czy z nowszych na przykład książkowa seria traktująca o Panu Mercedes. Nic więc dziwnego, że po ten oklepany w sumie motyw sięgnął Jonas Winner, niemiecki pisarz kryminałów – jak poradził sobie ze znaną kliszą gatunkową i czy był w stanie zaproponować coś świeżego?

Zodiac Island niegdyś była miejscem jednego z najpopularniejszych parków rozrywki w USA. Samotna wyspa była miejscem, gdzie każdy mógł chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości, pozjeżdżać na kolejkach górskich, czy też spróbować wygrać jakąś nagrodę. Sielanka trwała do czasu, kiedy w parku zaczęły dziać się rzeczy rodem z horroru. Okazało się, że pośród zwykłych gości czai się seryjny morderca, który atakował samotne matki przebywające na wyspie. Po początkowych próbach tuszowania wydarzeń cała sprawa wyszła na jaw, a park zamknięto. Teraz po wielu latach wyspa ponownie ma zacząć tętnić życiem. Ekscentryczny milioner Rupert Levin postanawia bowiem otworzyć tutaj tematyczny lunapark poświęcony seryjnym mordercą. Przed otwarciem całego projektu ma się odbyć specjalny pokaz dla prasy – na wyspę przybywa dwanaście osób, w tym Paul Greenblatt, którego matka została zamordowana jako trzecia ofiara. Zodiac Island jednak cały czas skrywa mroczną tajemnicę, a duchy przeszłości powrócą, kiedy wszyscy przybyli na wyspę odkryją, że różnią się od siebie znakami zodiaku.


Fabuła książki stanowi zlepek kilku motywów. Klasycznie – seryjny morderca polujący na niewinne ofiary, powracający po latach w tajemniczych okolicznościach. Dodatkowo pojawia się motyw wyspy i znikających po kolei członków wyprawy. Ponadto mamy jeszcze lunapark, oraz grzebanie w przeszłości. Jonas Winner nie serwuje nic odkrywczego, poruszając się po ogranych i nieco już wytartych ścieżkach. Całość miała niezły potencjał na to, aby z tego miksu pomysłów wyszło coś świeżego. Niestety sporo tutaj schematów i nielogicznych zachowań bohaterów. Co gorsza czasami w trakcie lektury można dojść do wniosku, że autor traci czasami kontrolę nad swoim dziełem. Głównym miejscem akcji jest hotel/pensjonat, w którym bohaterowie mają przebywać przez kilka dni, w trakcie których będą oceniać atrakcje. Miejsce to jest kluczowe dla kilku wydarzeń istotnych z punktu widzenia fabuły. Tymczasem Jonas Winner nie opisuje tego kompleksu w przejrzysty sposób, przez co trudno sobie wyobrazić czasem wygląd miejsca akcji. Postacie zdają się skakać z jednego miejsca na drugie bez żadnego ładu i składu, a czytelnik gubi się, próbując ustalić, gdzie obecnie się znajdują. W orientacji w terenie na pewno pomogłaby mapa pomieszczeń, jednak takowa nie znalazła się w książce – może dlatego, że nigdy nie powstała nawet w koncepcji autora. To mogłoby tłumaczyć panujący chaos.


Fabularne uproszczenia i korzystanie z ogranych motywów nie miałoby jednak znaczenia, gdyby Jonas Winner stworzył przekonującą intrygę. Po to właśnie czyta się kryminały – aby spróbować rozwiązać zagadkę z podrzucanych przez autora tropów. „Murder Park” nie daje takiej okazji. Powiem więcej, dawno nie miałem do czynienia z tak nieprawdopodobnym zakończeniem kryminału. Może jedynie w trakcie lektury „Plagiatu” Maurycego Nowakowskiego. Tam również podrzucane przez autora wątki nie łączyły się w żaden sposób z zakończeniem. Jonas Winner dał się jednak ponieść twórczej fantazji, serwując czytelnikom nie jedno, ale dwa właściwe zakończenia. W założeniu wygląda to na całkiem niezły pomysł – pozwolić myśleć odbiorcom, że już złapali Pana Boga za nogi, po czym okazuje się, że te nogi to tylko drewniane protezy. Problem robi się w momencie, w którym jedno nielogiczne zakończenie zastępowane jest kolejnym.

Książkę mogłyby jeszcze uratować dobrze napisane postacie. Jednak tak naprawdę jedynym bohaterem o jakimś głębszym rysie psychologicznym jest główny bohater Paul. Ciekawie obserwuje się jego przemianę pod wpływem budzących się wspomnień, związanych z wyspą i z zamordowaną matką. Paul na początku sprawiający wrażenie nieco zahukanego i nieśmiałego, z czasem zaczyna popadać w paranoję, której czytelnik przypatruje się z rosnącym zainteresowaniem. Innym wartym uwagi bohaterem jest Sheldon Lazarus, psycholog wynajęty przez Ruperta Levina do analizy potencjalnych kandydatów do przybycia na wyspę. Z tą postacią związany jest jeden z najlepszych motywów książki, czyli zapisy rozmów przeprowadzonych przed przybyciem na wyspę. Z jednej strony pozwala to lepiej poznać bohaterów(choć w większości z nich nie ma zbyt wiele do poznawania) a także stanowi pomost do kolejnych pojawiających się wątków. Szkoda tylko, że te dwanaście rozmów nie jest równomiernie rozłożone – w jednej części książki jest ich zdecydowany przesyt, w innych natomiast jest ich zbyt mało. Warto jeszcze napisać parę słów o głównym antagoniście czyli o Jeffie Bohnerze, seryjnym mordercy, który torturował i gwałcił swoje ofiary. Pomysł na tę postać był całkiem niezły, a sama historia jego złapania wciągająca. Potencjał jednak nie został do końca wykorzystany przez nielogiczne rozwiązania fabularne.

„Murder Park” jest książką przeciętną. Nie zaczyna się jak u Hitchcocka o trzęsienia ziemi i wzrostu napięcia. Rozkręca się jak parowóz na stacji, powoli nabierając rozpędu, by w końcowym momencie nieco zjechać na inne tory. Nie należy oczekiwać od tego dzieła Jonasa Winnera więcej, niż prostej, nieco makabrycznej rozrywki.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 lut 2018, 23:45 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka