Przygody sześciu pancernych i bota - recenzja książki "Zakuty w stal"

Miroslav Žamboch
„Zakuty w stal”
Ocena recenzenta
4.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Miroslav Žamboch to czeski pisarz specjalizujący się w książkach akcji. Zwykle porusza się na granicy fantasy i grozy, jednak czasami robi wycieczki również ku innym gatunkom. „Zakuty w stal” to druga po „Wojnie absolutnej” powieść science-fiction, tym razem rozgrywająca się w realiach postapokaliptycznych.

Matyas Sanders to doświadczony mechanik, który cudem uniknął śmierci z rąk miejscowych opryszków. Uratowany przez załogę czołgu najemników pod dowództwem kapitana Knispela, przyłącza się do nich i rozpoczyna nowe, pełne niebezpieczeństw życie. Świat który dwieście pięćdziesiąt lat wcześniej został niemal doszczętnie zniszczony podczas wojny pomiędzy ludźmi a pozbawionymi kontroli bojowymi sztucznymi inteligencjami i ich botami, nadal nie jest przyjazny. Chmury chemikaliów unoszące się nad częścią terenów, wiele obszarów skażonych opadem radioaktywnym i szalejące, choć powoli degenerujące się boty, których programy wypełniają zadania z wielkiej wojny sprawiają, że życie nie jest bezpieczne. Matyas, wraz z czytelnikiem, poznaje realia życia poza stosunkowo bezpiecznymi okolicami swoich stron rodzinnych. Udaje się w podróż przez bezdroża i na jej początku nie zdaje sobie sprawy na jakie niebezpieczeństwa natrafi i jak głęboka intryga kryje się za rozpowszechnianą historią.

Žamboch tworzy prostą kreację świata, nie pozbawioną jednak uroku. W natłoku lustrzanie podobnych uniwersów w powieściach, których akcja rozgrywa się po upadku ludzkiej kultury, Czechowi udaje się zachować świeżość. „Zakuty w stal” to nie siedemset stron skupiających się na ponurym klimacie i następujących po sobie rozmowach bohaterów z kolejnymi odludkami. To dziesięć rozdziałów szybkiej, wartkiej akcji w otoczeniu zniszczenia i degradacji, okraszonej optymizmem mimo beznadziejności sytuacji i tragiczności losu. To pozytywne zaskoczenie osiągnięte dzięki ślizganiu się autora po krawędziach gatunków. Nie odtwarza znanych schematów, wymyśla charyzmatycznych bohaterów i rzuca ich przeciwko okrucieństwom świata.

Załoga czołgu nie ma ani chwili na odpoczynek. Tutaj bitwa goni bitwę, wybuchy i strzelaniny są podkładem muzycznym do fabuły. Nikt, kto lubi szybką akcję, nie powinien czuć się zawiedziony. Zapach prochu strzelniczego i oleju silnikowego miesza się ze spalonym metalem i wonią zatrutych potoków wypełnionych radioaktywnymi substancjami. W takim świecie nie ma czasu na rozterki, nie ma też miejsca na wahanie.

Powieść ozdabiają rysunki znanego rysownika – Przemysława Truścińskiego. Jak na niego, wykonane są szybko i niedbale, jednak mimo tego, prezentują dużo wyższy poziom graficzny niż większość innych ilustracji książkowych. Niestety tego samego nie można powiedzieć o okładce. Prosta ilustracja, jak zwykle w przypadku książek Žambocha została wpasowana w wielką literę „Ż”, co niestety jej nie posłużyło. Z jednej strony sprawia to, że „Zakuty w stal” nie przyciąga wzroku czytelnika, jednak z drugiej zachowuje ciągłość wizualną z innymi tomami tego autora.

Podsumowując – jeśli lubicie prozę utalentowanego Czecha, jest to lektura dla Was obowiązkowa. Tak samo, jeżeli jesteście fanami zarówno pomysłowego postapo oraz science-fiction skupiającego się na akcji. Nie zrażajcie się poprzednią książką tego gatunku, czyli „Wojną absolutną”, która nie była udanym eksperymentem. „Zakuty w stal” to sto pięćdziesiąt ton rozpędzonej fabuły wyposażonej w wielkokalibrową armatę. Jak się temu oprzeć?
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2017, 03:22 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka