Star Wars Kirigami, czyli wycinanki z Odległej Galaktyki

Marc Hagan-Guirey, John Godwin
„Star Wars. Kirigami”
Ocena recenzenta
5.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Tajemniczo i orientalnie brzmiące kirigami, stanowi odmianę powszechnie znanej sztuki origami, czyli zaginania i składania papieru. Odmiennie tutaj dopuszcza się użycia małych cięć oraz kleju, stąd wywodzi się jej japońska nazwa. Album Star Wars Kirigami autorstwa Marc'a Hagan-Guireya stanowi unikatową ciekawostkę na polskim rynku wydawniczym, adresowaną nie tylko dla miłośników małych dzieł z papieru.

Gwiezdne wycinanki oferują trzy poziomy trudności, co przy 15 zróżnicowanych modelach pozwala wejść w świat kirigami od prostszych papierowych konstrukcji po bardziej wymagające. Cierpliwość jest cnotą, jak mawiał Boba Fett, zaś praktyka czyni tutaj mistrzem. Przygodę ze Star Wars Kirigami rozpoczniemy od zapoznania się ze swoistymi kompendium absolutnych podstaw. Dzięki temu łatwiej będzie nam obcować z wyzwaniem. Zabrakło jednakże kilku słów o samej sztuce, stąd krótka informacja we wstępie.

Warto również zaznaczyć, iż aby nie niszczyć książki modele najlepiej skserować na papierze o wysokiej gramaturze – od 180 do 220 g/m2, o czym wspomina sam autor. Dzięki temu będziemy mogli ćwiczyć i cieszyć się kompletnym wydaniem. Każdemu z modeli towarzyszą ciekawe opisy oraz kilka podstawowych informacji technicznych, takich jak wytwórca danej maszyny, maksymalna prędkość, wymiary czy liczba załogi. Poza zachwycającymi zdjęciami w albumie umieszczono szkice koncepcyjne. Choć w większości znane, niezmiennie zachwycające.

++

Z technicznych rzeczy zmartwiła mnie nieco giętka okładkę, która najlepiej dla album otuliła by go twardą oprawą. Jednakże za pewne znacząco podniosłoby to jego cenę. Ze względu na dość spore rozmiary oraz wagę warto obchodzić się z Kirigami ostrożnie, aby uniknąć zagnieceń.

We wprowadzeniu projektanta i autora modeli Marc'a Hagan-Guireya przeczytamy o spotkaniu z J.J. Abramsem na planie Przebudzenia Mocy w listopadzie 2014 roku. Anegdotka o przyczynku do powstania albumu na długo zapada w pamięć. Autor napisał również, cytuję: „Gwiezdne Wojny od samego początku były w moim życiu, niczym członek rodziny...”, pod czym z pewnością podpisałoby się ogrom fanów i gwiezdnych nerdów.

W kolejnej części odkryjemy, iż dobry przybornik podstawą sumiennej pracy. Oświetlenie pomieszczenia, przerwy w przypadku spadku koncentracji, bądź słuchanie utworów John'a Williamsa niczym miecz świetlny i Moc pozostają najlepszym przyjacielem przy składaniu modeli. Warto zarezerwować kilka godzin wolnego, aby nieco pokontemplować nad papierem. Równie istotne i nieodłączne będą podstawie narzędzia: skalpel, mata do wykrywania oraz metalowa linijka (koniecznie czysta, aby nie pobrudzić papieru). Całość wprowadzenia uzupełnia mini słowniczek z fachową terminologią. Autor podpowiada także kilka trików odnośnie fotografowania wyciętych i złożonych modeli, które możemy podziwiać na fenomenalnych zdjęciach. Ciekawostką są różne filtry nakładane na lampkę, gdyż jak napisał autor: „to nie jest tylko kartka, to scena która opowiada historię”. Każdy z modeli ma również obrazkowy tutorial pokazujący jak przebrnąć przez najtrudniejsze kroki, uzupełniane przez nieśmiertelne arty Ralpha McQuarriego.

++

Z dostępnych modeli wymienimy choćby spektakularny Gwiezdny Niszczyciel Imperial-I, kultowego Sokoła Millenium, Incom T-65 X-Wing, genialna kanonierka LAAT/i z czasów Wojen Klonów, ścigacz Rey oraz absolutna wisienka na torcie, istny creme de la creme myśliwiec Kylo Rena TIE/vn Silencer nadlatujący wprost z Epizodu VIII Ostatni Jedi!

Podsumowując, należy zadać dość oczywiste pytanie - do kogo skierowany jest album Star Wars Kirigami? Z pewnością doświadczenie przy składaniu origami będzie pomocne, acz nie jest wymagane, aby rozpocząć przygodę z kirigami. Mam nadzieję, iż wybaczycie, lecz z moją „gramlatością” i gadzim wdziękiem, modele wyglądałyby raczej jak wyjęte z pralki. Także pozwoliłem sobie poprzestać na zachwytach pracami profesjonalisty. Finalnie Kiriagami jako album spod marki Star Wars stanowi ciekawą ozdobę kolekcji, nie tylko miłośników Japonii. Łącząc zgrabnie i nie nachalnie oba światy, otrzymaliśmy uroczą publikację dla fanów cierpliwych i szukających smaczków.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2017, 03:22 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka