Wijąc się w podziemiach - recenzja książki "Dwie karty"

Agnieszka Hałas
„Dwie karty”
Ocena recenzenta
3.8/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Rynek literatury fantasy w Polsce rozwija się dynamicznie. Wydawcy zaskakują czytelników coraz to ciekawszymi pozycjami, nie tylko zagranicznymi, ale także tymi autorstwa rodzimych pisarzy. Polska fantastyka cały czas ewoluuje, kolejne książki pojawiają się w księgarniach. Jedną z nich jest wznowiony przez wydawnictwo Rebis tytuł "Dwie Karty", napisany przez Agnieszkę Hałas, jednocześnie będący pierwszym tomem cyklu dark fantasy "Teatr Węży".

Pozycja opowiada o człowieku z pociętą twarzą, na którego pewnego dnia trafiają trzej odmieńcy. Mężczyzna zdaje się być obłąkany, nie da się z nim porozumieć, nie pamięta swojego imienia i nie wie, co się dzieje. Grupa postanawia przygarnąć go do siebie. Wśród familii zbieraczy oszpecony bohater powoli odzyskuje zdrowy rozum, choć wciąż dręczą go luki w pamięci i niespodziewanie dopadają urywki wspomnień. Walcząc o przetrwanie, postać stopniowo buduje życie od nowa, przy okazji poznając swoje nietypowe umiejętności...

Agnieszka Hałas stworzyła szczegółowy, mroczny świat fantasy. Zamieszkują go przeróżne, barwnie opisywane przez autorkę stworzenia i rasy. Odmieńcy o zwierzęcych cechach aparycji, chowańcy, demony, homunkulusy, magowie - czarni oraz srebrni i wiele, wiele innych. To niezwykle zróżnicowane społeczeństwo żyje w Shan Vaola, które zostało scharakteryzowane równie szczegółowo. Hałas dość mocno skupiła się na wykreowaniu pełnoprawnego, sensownego uniwersum. Zadała sobie nawet tyle trudu, aby zbudować swoistą mitologię świata, bowiem już na początku odbiorca może dowiedzieć się, jak powstał, jakie prawa nim rządzą i dlaczego jest, jak jest.
Poświęcenie uwagi dopracowaniu wszechświata, w którym rozgrywać ma się cykl, jest dużym plusem w "Dwóch kartach" - dzięki temu zabiegowi czytelnik może całkowicie zatracić się w tytule - deskrypcje i złożoność kreacji sprawiają, iż adresat czuje się, jakby był w samym środku wydarzeń, widzi oczami wyobraźni każdy element, bardziej poddaje się mrocznemu klimatowi pozycji.

Pełnokrwiste postacie to również zaleta tytułu. Każda z wykreowanych ma swoją cechę charakterystyczną, pisarka postarała się także, by nawet bohaterowie drugo- i trzecioplanowi nie byli jedynie tłem opowieści, a czymś bardziej realnym. Sam protagonista natomiast, o ile wydaje się w miarę przemyślanym bohaterem, o tyle coś w nim do końca nie gra. Odbiorca może odnieść wrażenie, iż, mimo utraty pamięci przez mężczyznę, nie za bardzo jest on zainteresowany znalezieniem odpowiedzi na to, kim jest, jaka jest jego historia i co doprowadziło go do stanu, w którym obecnie się znajduje. Być może on po prostu tak ma - porzuca przeszłość na rzecz budowania wszystkiego od nowa; natomiast zastosowana przez Agnieszkę Hałas taktyka nie do końca przekonuje czytelnika, bowiem wydaje mu się, że, znajdując się w podobnej sytuacji, raczej próbowałby dociekać prawdy za wszelką cenę. Tymczasem protagonista zdaje się nie być tym aż tak zainteresowany i pochłonięty, jak można by oczekiwać od tego typu postaci.

Jeśli chodzi o fabułę, można mieć co do niej mieszane odczucia. Z jednej strony mamy wielowątkowość i tajemnice, bowiem autorka celowo nie podaje wszystkiego na tacy - adresat zastanawia się zatem nad tym, czym właściwie są poszczególne Doliny i jaką pełnią rolę. Wpływa to pozytywnie na odbiór książki, gdyż brak zagadki w dark fantasy skutkowałby odarciem tytułu z całej zabawy i przyjemności czytania. Z drugiej jednak strony powraca problem głównego bohatera. Jak już zostało wyżej wspomniane, nie robi on wiele, by dojść do prawdy o wydarzeniach sprzed amnezji i to rzuca się w oczy. Jego życie, poza kilkoma zwrotami akcji, które też nie zapierają tchu w piersi, nie przyspieszają bicia serca i rozwiązywane są dość szybko (za szybko), jest stosunkowo nudne i zwyczajne, biorąc pod uwagę umiejętności i siłę, jakimi dysponuje ta postać. Pisarka tak mocno skupiła się na realiźmie w książce, że sprawiła, iż życie mężczyzny, pomijając oczywiście kilka krótszych, niesamowitych czy niebezpiecznych epizodów, stało się rutyną.

Nie sposób jednak ocenić tej książki negatywnie, bowiem należy pamiętać, że jest to dopiero pierwsza część cyklu "Teatr węży". "Dwie karty" stanowią solidne podwaliny do kontynuacji serii. Im dalej w las, tym więcej w pozycji mroku i brutalności. Zwolennicy tego typu rozwiązań, a także ci, którzy chcą oderwać się od typowego, kolorowego fantasy z pięknymi elfami na czele, powinni sięgnąć po tę pozycję. Znajdą w niej tę drugą, ciemniejszą stronę gatunku, opisaną z pieczołowitą dokładnością.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lis 2017, 03:21 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka