Poszukując utraconego Księżyca - recenzja książki „Wrota Obelisków”.

N.K. Jemisin
„Wrota obelisków”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Rozpoczęła się Piąta Pora Roku. Przywódcy wspólnot wprowadzili okrutne prawo sezonowe, a to wraz z warunkami atmosferycznymi i katastrofami spowodowanymi trzęsieniami ziemi sprawi, że niewielu będzie miało okazję przetrwać. Zresztą nawet Ci, którym się to uda do końca swoich dni będą żyli w cieniu zagrożenia, bo według szacowań naukowców ta Piąta Pora Roku zakończy się dopiero za kilka lub być może kilkadziesiąt tysięcy lat…

Jaka matka taka córka

„Wrota Obelisków” to druga część trylogii opowiadającej o losach Essun i zamieszkałego przez nią Świata Bezruchu. Tom ten odkrywa przed czytelnikami nieco więcej informacji na temat Pożeraczy Kamieni, górotwórstwa oraz Stróżów. Wyjaśnia się również w pełni znaczenie opowieści o Ojcu Ziemi i jego utraconym dziecku. To zaś pozwala czytelnikom i bohaterom powieści na zrozumienie przyczyn występowania Piątych Pór Roku i odkrycie sposobu na ich zakończenie.

Jija zabił swojego syna, a następnie zabrał Nassun w pełną niebezpieczeństw podróż do tajemniczej wspólnoty, gdzie ma nadzieję wyleczyć ją z górotwórstwa. Dziewczyna będzie musiała zmierzyć się z okrucieństwami świata pogrążonego w walce o przetrwanie, a także z nienawiścią ze strony własnego ojca. Ten bowiem jednocześnie boi się i brzydzi własnego dziecka. Jest w nim jednak jeszcze odrobina miłości, którą Nassun stara się wykorzystać, aby utrzymać się przy życiu. Czytelnik towarzyszy jej w tych ciężkich chwilach i obserwuje jak jej dzieciństwo kończy się na dobre. Córka Essun musi bowiem, jak wszystkie górotwory, dorosnąć przedwcześnie i zawalczyć o swoje życie. Przewrotny los sprawi również, że podobnie jak własna matka dziewczynka będzie miała wpływ na losy całego świata.

W tym czasie Essun będzie starała się odnaleźć swoje miejsce w Castrimie, gdzie z czasem jej zdolności staną się niezbędne do przetrwania całej wspólnoty. Okaże się bowiem, że ukryte w geodzie miasto wcale nie jest wolne od zagrożeń związanych z Piątą Porą Roku. Pojawią się również ludzie, którzy swoimi działaniami będą chcieli zniszczyć wyszkoloną w Fulcrum pierścienniczkę. Na kartach powieści wystąpią również Schaffa, który odegra jedną z ważniejszych ról w grze o losy świata, oraz Alabaster starający się przekazać Essun bardzo niebezpieczną wiedzę. Mężczyzna będzie ścigał się z czasem, bowiem jego przemiana w kamień postępuje w zastraszającym wręcz tempie.

Świat pełen emocji

Świat Bezruchu jest ciekawy i stworzony z dużą pieczołowitością. Wszystko, co się w nim dzieje i znajduje ma swoje miejsce oraz logiczny sens. Autorka wykreowała interesujący system społeczny, spisała najważniejsze wydarzenia historyczne, których trzyma się przez całą opowieść i zróżnicowała ludność świata pod względem wyglądu i tradycji. Wszystko to sprawia, że „Wrota Obelisków” podobnie jak „Piąta Pora Roku” wciągają swoją głębią. Być może uniwersum wykreowane przez Jemisin nie jest jednym z najlepszych w dziejach fantastyki, ale na tle wydawanych współcześnie powieści zdecydowanie się wyróżnia.

Istotny jest fakt, że wszyscy bohaterowie książki muszą ponieść konsekwencje wyborów jakich dokonali. Sprawia to, że stają się bardziej podobni do nas – zwykłych ludzi. Trudy jakich doświadczają hartują ich i uczą pokory. Autorka ponownie wykorzystała różne rodzaje narracji (pierwszo i trzecioosobowa), dzięki czemu możemy spojrzeć na rozgrywające się wydarzenia z kilku punktów widzenia. Jest to również element, który pozwala nam zapoznać się z myślami i emocjami towarzyszącymi poszczególnym bohaterom.

Fabuła uparcie prze do przodu, jednak nie jest to żadne zabójcze tempo. Narracja jest raczej powolna przez co odbiorca nie uświadczy nagłych i gwałtownych zwrotów akcji. Nie oznacza to jednak, że w powieści brakuje zaskakujących momentów. Na czytelnika czeka kilka niespodzianek, jednak tylko jedna z nich cechuje się nieco większym dynamizmem.

W przeciwieństwie do pierwszego tomu powieści, w tym nie ma żadnych niezręcznych czy przejaskrawionych związków miłosnych. Uczucia poszczególnych bohaterów mają raczej charakter przyjacielski, rodzicielski lub czysto platoniczny. W moim odczuciu jest to zmiana na lepsze, ponieważ to właśnie trójkąt miłosny, w którym znajdowała się kiedyś protagonistka nie pasował do reszty historii i psuł nieco przyjemność z lektury (był zbyt mocno wyidealizowany i przerysowany). Fakt, że główną bohaterką, a właściwie – głównymi bohaterkami, są kobiety sprawia, że uczucia i emocje odgrywają w tej książce naprawdę duże znaczenie.

Jeżeli czytaliście „Piątą Porę Roku” bez obaw możecie sięgnąć po „Wrota Obelisków”. Jest to bowiem kontynuacja, która utrzymuje wysoki poziom narzucony przez pierwszy tom. Natomiast jeżeli jeszcze nie mieliście do czynienia z tą serią, to zdecydowanie warto nadrobić zaległości. Trylogia Jemisin jest bowiem oryginalna i niezwykle interesująca. Nawet jeżeli nie stanie się jedną z waszych ulubionych książek, to z pewnością będzie stanowiła ciekawe literackie doświadczenie.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 sie 2017, 12:19 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka