Kobiety głosu nie mają - recenzja książki „Opowieść podręcznej”

Margaret Atwood
„Opowieść podręcznej”
Ocena recenzenta
4.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Antyutopie mają to do siebie, że stanowią ostrzeżenie przed tym, do czego zdolni są ludzie i w którym kierunku podąża społeczeństwo. Takie opowieści mogą stanowić odpowiedź na aktualną sytuację społeczna, gospodarczą czy polityczną. Mogą też rozgrywać się w zupełnie zmyślonych realiach. Jakby jednak nie było poruszają ważne i trudne tematy tj. zniewolenie jednostki lub zniszczenie środowiska naturalnego. Nie inaczej jest w przypadku „Opowieści podręcznej”...

Nowy wspaniały ład

Powieść Margaret Atwood jest wariacją na temat antyutopijnego państwa. Na tle utworów takich autorów jak Zamiatin czy Orwell wyróżnia ją fakt, że system opresyjny został skierowany tylko przeciwko jednej z płci – kobietom. Co prawda nie wszystkim mężczyznom żyje się dobrze, ale w porównaniu do żeńskiej części społeczeństwa nie mają na co narzekać. Warto wspomnieć, że „Opowieść Podręcznej” nie jest aż tak świeżym tytułem jakby się mogło wydawać. Pierwsze wydanie miało bowiem miejsce w połowie lat 80. Jednak wraz z emisją nowego serialu stanowiącego adaptację książki warto ponownie o niej porozmawiać.

Akcja powieści rozgrywa się w totalitarnej Republice Gilead, która znajduje się gdzieś na terenie Stanów Zjednoczonych. Świat od dawna był pogrążony w kryzysie społecznym, politycznym i gospodarczym. Ludzie zanieczyścili środowisko, a to wraz ze stosowanymi środkami antykoncepcyjnymi znacząco zmniejszyło liczbę nowonarodzonych dzieci. Korzystając z sytuacji skrajnie radykalne ugrupowanie doprowadza do przewrotu w państwie i wprowadza okrutne rządy…

Z dnia na dzień kobietom zabrania się pracować i posiadać własne pieniądze. Z czasem pozbawia się je prawa nawet do czytania i pisania. Zostają skazane na życie w jednej z kast – Żon, Mart, Podręcznych, Gospożon lub Niekobiet. Chociaż los żadnej z tych grup nie jest wesoły, to właśnie Podręczne i Niekobiety cierpią największe katusze. Pierwsze traktowane są jako żywe inkubatory, które mają obowiązek rodzic dzieci wysoko postawionym przedstawicielom władzy. Natomiast te drugie zsyłane są do prac przy usuwaniu radioaktywnych śmieci bądź trupów z pól bitew – ich życie jest więc krótkie i bolesne.

Kobiety nie gęsi i swój język mają

Powieść poprowadzona została w narracji pierwszoosobowej. Jedna z Podręcznych, Freda, dzieli się z czytelnikiem swoimi wspomnieniami. Dramaty dnia codziennego przeplatają się ze wspomnieniami męża i córki. Słowa jakich używa do opisania swojej sytuacji przepełnione są emocjami, które sprawiają, że jej los staje się bliski naszym sercom. Czasami ciężko będzie nam zrozumieć motywy jej postępowania i pogodzenie się z pewnymi sytuacjami. Jednak poznając kolejne fakty dotyczące przeszłości Fredy oraz panującego ustroju zaczniemy powoli akceptować jej decyzje i uległość. Kobieta jest już po trzydziestce, ale jej spolegliwość, strój i kontakty z przypominającymi surowe nauczycielki Ciotkami i wiecznie niezadowolonymi Żonami sprawiają, że jest jakby młodsza, mniej pewna siebie i zagubiona. Tym bardziej z czasem zaczniemy podziwiać jej małe wykroczenie przeciwko obowiązującym zasadom, a zwykła kradzież masła urośnie w naszych oczach do heroicznego czynu.

Z początku czytelnikowi będzie trudno odnaleźć się w świecie wykreowanym przez Atwood. Dopiero z czasem można zrozumieć jego złożoność i głębię. Pod wpływem opowieści snutej przez Podręczną różne szczegóły z wcześniejszych stron zaczynają nabierać znaczenia. Genialnym zabiegiem było pozwolenie protagonistce na zapomnienie kilku rzeczy. Dzięki temu niektóre fragmenty historii przedstawia kilka razy na różne sposoby. Nie dość, że jest to po prostu ciekawe dla czytelnika, to jeszcze sprawia, że sytuacja wydaje się bardziej rzeczywista. Fabuła toczy się raczej powoli i opiera się bardziej na emocjach i przemyśleniach towarzyszących głównej bohaterce niż nagłych zwrotach akcji.

Państwo, w którym Freda żyje wprowadziło niezwykle restrykcyjne przepisy, a tortury czy kara śmierci nie są dla nikogo tajemnicą. Mimo wszystko narratorka nie stosuje drastycznych opisów. Pomimo otaczającej jej przemocy, my jako czytelnicy nie uświadczymy jakiejś szczególnej brutalności. Co prawda bohaterka zwraca uwagę na zabitych i powieszonych na murze ku przestrodze zdrajców, ale zazwyczaj budzą oni wspomnienia o mężu i córce. Kobieta zbyt często nie wnika w to, w jakim stopniu musieli być zastraszani i katowani. O potwornym losie spotykającym zdrajców woli raczej nie myśleć. Dla czytelnika nawet to i lepiej, bo atmosfera strachu, braku zaufania i niedoinformowania dużo mocniej działa na wyobraźnię niż szczegółowe opisy.

Najbardziej fascynującą i oddziałującą na wyobraźnię częścią książki jest rys historyczny. Dzięki niemu narracja głównej bohaterki nabiera większego sensu i dramatyzmu. Ciekawe jest również to, że po dotarciu do tego fragmentu punkt widzenia czytelnika z pewnością ulegnie zmianie. Gdyby nie taka forma zakończenia całość robiłaby nieco słabsze wrażenie (co nie oznacza, że i tak nie byłoby ono pozytywnie wstrząsające). Powieść porusza ważne i trudne tematy, a bohaterowie i fabuła wykreowana przez Atwood sprawiają, że wprost nie można się od tej pozycji oderwać. To po prostu mądra i ciekawa książka, która chociaż nie w stu procentach oryginalna na pewno wyróżnia się na tle współcześnie publikowanych tytułów tego gatunku.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 20 lip 2017, 21:43 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka