Brak tytułu

Piekara Jacek
„Młot na czarownice”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
"Młot na Czarownice" to drugi zbiór opowiadań Jacka Piekary, promowany mianem najbardziej bluźnierczej i wstrząsającej wizji świata w historii polskiej fantastyki. Zabierając się za czytanie po raz pierwszy, miałem ogromne obawy, czy autorowi uda się utrzymać klimat poprzedniczki. Z tego co pamiętam, udało się. Prawdopodobnie nie sięgnąłbym jednak po ten zbiór po raz drugi, gdyby nie fakt, że poprzednia napisana przeze mnie recenzja zniknęła po formatowaniu dysku komputera. Tak czy inaczej, ponowne zetknięcie z "Młotem na Czarownice" było bardzo miłą odskocznią od literatury science-fiction, z którą ostatnimi czasy mam coraz większy kontakt.

Na początku wypadałoby przypomnieć, dlaczego wizja świata przedstawionego przez Piekarę jest podobno tak bardzo bluźniercza. Otóż autor wykreował świat, w którym Jezus Chrystus nie umarł na krzyżu. Zszedł on z niego i pokarał swych oprawców mieczem, urządził rzeź na ulicach Jerozolimy i w chwale oraz glorii doznał wniebowstąpienia. Nic dziwnego, że dogmaty wiary w wykreowanych przez Piekarę realiach różnią się znacznie od tych przyjętych w realnym świecie. Wystarczy wspomnieć, że modlitwa Ojcze Nasz odmawiana przez bohaterów książki kończy się słowami "I daj nam też siłę, abyśmy nie przebaczali naszym winowajcom". Wiara opiera się tutaj nie na dobroci i miłosierdziu, lecz na Bożym gniewie. Co ciekawe, ludzie głoszący że Jezus poniósł śmierć na krzyżu, dla naszego odkupienia i odpuszczenia grzechów, są tutaj uznawani za heretyków i wyłapywani przez Inkwizycja. Organizacja ta działa w ten sam sposób, co instytucja powołana przez kościół w XII wieku. Jej celem jest poszukiwanie heretyków i bluźnierców, którzy czynią działania sprzeczne z naukami kościoła. Jacek Piekara w "Młocie na Czarownice" po raz kolejny pokazuje nam, jak ciężka i żmudna, ale i ciekawa może być praca kogoś, kto został powołany do tak szczytnego celu przez samego biskupa Hez-Hezronu. W dalszym ciągu jednak wiele kwestii odnośnie samego świata książki pozostaje niewyjaśnionych. Nic nie jest powiedziane o tym, w jaki sposób potoczyła się historia po zstąpieniu Chrystusa z krzyża.

Piekara wykreował kilku naprawdę ciekawych bohaterów. Niewątpliwie najciekawszym z nich jest Mordimer Madderdin, licencjonowany inkwizytor Jego Ekscelencjii Biskupa Hez-Hezronu. W "Młocie na Czarownice" jego poczynania są bardziej interesujące i mniej przewidywalne niż w "Słudze Bożym". Autor wyraźnie dał swojemu bohaterowi duszę, co widać właściwie na każdym kroku. Mimo, że opowiadania przedstawione w zbiorze nie są żadną formą pamiętnika, to Mordimer bardzo często zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Poza tym twierdzi on, że praca inkwizytora nie polega tak naprawdę tylko na bieganiu za czarownicami i paleniu ich na stosie i zacięcie walczy z takim ogólnie przyjętym stereotypem. Sam o sobie mówi, że praca ta polega na nawracaniu grzeszników i pomaganiu im w odnajdywaniu zbawienia, a on sam jest Sługą Bożym, Młotem na Czarownice, oraz mieczem w ręku aniołów. W tej niewątpliwie ciężkiej pracy pomaga mu trzech towarzyszy. Pierwszy i Drugi, a więc bracia, których imion niestety nie poznajemy. Wiadomo natomiast, że są to jednostki wybitne, jeśli brać pod uwagę poziom akrobatycznych umiejętności. No i jest jeszcze Kostuch. To dość tajemniczy jegomość, o którym w gruncie rzeczy niewiele nam wiadomo poza tym, że jego twarz zdobi ohydna, wielka blizna, na którą większość napotkanych osób spogląda z obrzydzeniem. W związku z paskudnym wyglądem oraz zamiłowaniem do brutalności, Kostuch cieszy się znikomym powodzeniem u kobiet. Co zaś się tyczy postaci drugoplanowych - to niewątpliwie jedna z najmocniejszych stron zbioru. Większość ze stworzonych przez Piekarę pobocznych bohaterów sprawia dobre wrażenie. Najciekawszy wydał mi się ksiądz Tintallero z opowiadania "Żar Serca", który ostatecznie nie wychodzi bez szwanku z konfrontacji z Mordimerem.

Książkę czyta się szybko i sprawnie, głównie za sprawą werwy i polotu, w które "Młot na Czarownice" niewątpliwie obfituje. Autor posiada specyficzne poczucie humoru, które jednak bardzo mi odpowiada. Po przeczytaniu, w jaki sposób Mordimer spławił Ritę z tytułowego opowiadania, przez dobrych kilka minut turlałem się na podłodze ze śmiechu. Wiele zabawnych kwestii wypowiadają też Pierwszy i Drugi, ale także z ust Mordimera wypływa sporo ciekawych stwierdzeń, które rozbawią z pewnością niejednego czytelnika.

Opowiadania zaprezentowane w zbiorze są jednak bardzo nierówne od strony warsztatowej. Czyta się je z różną, czasami wątpliwą satysfakcją. Mimo, iż większość z nich wciąga czytelnika, to parę z nich potrafi go najzwyczajniej znudzić. Poza tym niektóre rozwiązania wydaje się być łatwe do przewidzenia dla kogoś, kto ma już dłuższą styczność z podobnego pokroju fantastyką lub grami fabularnymi. No i ten nieszczęsny świat, który mimo iż jest ciekawy, nie został w dostatecznym stopniu opisany...

"Fabryka Słów" jak zwykle wywiązała się ze swojego zadania znakomicie. Na okładce znajduje się wspaniała ilustracja czarownicy o bladej cerze, odzianej w ciemny kaptur, z błękitnym, zdobionym talizmanem na szyi. Wszystko to na tle spowitego w ogniu krzyża. "Młot na Czarownice" zawiera też bardzo niewiele literówek i błędów gramatycznych. Całość liczy trzysta dwadzieścia stron.

"Młot na Czarownice" to bez wątpienia dobry zbiór, który mogę polecić wszystkim miłośnikom twórczości Jacka Piekary. Druga z książek przedstawiających przygody inkwizytora Mordimera trzyma poziom poprzedniczki. Nie jest to szczególnie wybitne dzieło, ale po prostu kawał niezłej literatury,z którym na pewno warto się zapoznać.

Ocena: 7/10

Wyd. Fabryka Słów

Tytuł: Młot na Czarownice
Autor: Jacek Piekara
Rok wydania: 2003
Ilość stron: 320
ISBN: 83-89011-38-7
Cena: 27,99zł


[center]Obrazek[/center]
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 03:33 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka