Life is brutal and full of zasadzkas - recenzja książki „Ciężkie próby”

Linda Nagata
„Ciężkie próby”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
„Czerwień” nie była powieścią wyjątkową – jej fabuła, bohaterowie oraz sposób prowadzenia narracji pozostawały raczej na przeciętnym poziomie. I chociaż do nazwiska Lindy Nagaty często dodaje się całą listę nominacji i nagród, które otrzymała, to książka nie stanowiła potwierdzenia jej literackich umiejętności.

W basenie pełnym rekinów

Zapewne większość osób mających do czynienia z „Czerwienią” pamięta, jak zakończyła się misja „Brzask”. Czytelnicy, którzy co nieco pozapominali nie mają się, czym przejmować. W „Ciężkich próbach” przeszłość porucznika Jamesa Shelley’a i jego Połączonej Grupy Bojowej będzie przytaczana wielokrotnie (czasami aż do znudzenia). Akcja powieści rozpoczyna się w chwili, kiedy główny bohater i jego oddział oczekują w areszcie na proces. Zostali bowiem oskarżeni o nielegalne porwanie amerykańskiej obywatelki i całą masę innych zbrodni, za które grozi im nawet kara śmierci. Shelley nie żałuje swojej decyzji, a jego największym utrapieniem jest brak dostępu do Sieci. Nieobecność Czerwieni, która uczyniła z niego Króla Dawida niepokoi go bardziej niż jej ogólnoświatowe machinacje.

Czytelnicy bardzo długo będą musieli czekać, żeby uzyskać odpowiedź na pytanie, czy pomimo wysiłków PGB Telma Sheridan stanie wreszcie przed sądem i poniesie odpowiedzialność za straszliwe czyny, jakich się dopuściła. Na całym świecie istnieją niezwykle silne grupy interesów, które z chęcią pozbyłyby się wszystkich członków PGB i nie doprowadziły do tego precedensu. Jak łatwo się domyślić korupcja nie ominęła samego prezydenta i największych potentatów finansowych... Ta międzynarodowa polityka oraz wszechobecne afery i teorie spiskowe są jednymi z ciekawszych wątków w powieści i śledzi się je z dużym zainteresowaniem.

Poza tym wszędzie, dokąd udadzą się bohaterowie widać skutki Dnia Komy. Amerykańska gospodarka z trudem podnosi się po upadku, coraz częściej dochodzi do ataków terrorystycznych, a „światowe rekiny” dalej zarządzają tajnymi składami broni atomowej. Odzyskanie z ich łap ładunków nuklearnych staje się oczywiście kolejną misją podjętą przez Shelley’a. Czy właśnie takie plany ma względem niego Czerwień? Cóż, to już trzeba sprawdzić samemu.

Bohater może być tylko jeden

Powieść niestety nie jest zbalansowana. Niemalże sto pierwszych stron dotyczy procesu sądowego PGB. Ta część wlecze się niemiłosiernie, a skrócenie jej z całą pewnością nie zaszkodziłoby fabule. Dla odmiany później akcja pędzi na złamanie karku i przypomina oglądanie filmu z Rambo w roli głównej. Jeżeli ktoś lubi powieści tego typu, to „Ciężkie próby” zdecydowanie mu się spodobają. Książka ma naprawdę dużo zwrotów akcji i pomimo tego, że część z nich jest przewidywalna, to lektura relaksuje i nie można się przy niej nudzić.

Niestety, sporym minusem są występujące na kartach powieści postacie. Shelley po raz kolejny musi stawić czoło wrogom i podjąć się samobójczych misji. Wielu ludzi zginie, ale główny bohater jak zwykle ze wszystkich opresji wyjdzie obronną ręką. Czytelnik zaczyna wątpić, czy faktycznie jest on człowiekiem z krwi i kości. I nawet, jeżeli założymy, że to Czerwień kieruje różnymi zdarzeniami w taki sposób, aby Shelley przeżył, to są pewne rzeczy, które muszą pozostawać poza jej zasięgiem. Szczęśliwych zbiegów okoliczności jest po prostu zbyt wiele, przez co los Jamesa w ogóle nas nie martwi.

Protagonista w dalszym ciągu denerwuje swoją nadmierną pewnością siebie. Jak na wojskowego zadziwiająco często jest niesubordynowany i działa na własną rękę. Jest też wiecznie przekonany o własnej nieomylności, co raczej nie przysparza mu grona wiernych fanów. Denerwujący może być też fakt, że protagonista niezwykle szybko otrząsa się ze śmierci ukochanej, za którą był poniekąd odpowiedzialny, i znajduje sobie nową kochankę.

Cała reszta bohaterów jest raczej miałka. Nikt nie wyróżnia się jakoś specjalnie – to jednak może być spowodowane, że narratorem jest właśnie James. Świat widziany jego oczyma nie może być wszak obiektywny.

Czy aby na pewno tego oczekują czytelnicy?


Ciężko stwierdzić, czy „Ciężkie próby” są lepsze od „Czerwieni”. Żadna z tych powieści raczej nie wejdzie do kanonu literatury science fiction. W obu tytułach autorka utrzymuje mniej więcej taki sam poziom, więc jeżeli komuś spodobała się pierwsza część, to druga nie powinna stanowić rozczarowania. W trakcie lektury na pewno nikomu nie przegrzeją się zwoje mózgowe. Jest jednak szansa, że całkiem sporo osób spędzi miło czas i zrelaksuje się zapominając o poważniejszych sprawach.

Przed nami jeszcze jeden tom i miejmy nadzieję, że pisarce uda się nas zaskoczyć. Zakończenie historii będzie nosiło tytuł „W stronę mroku” i tak jak poprzednie części ukaże się na naszym rynku za sprawą wydawnictwa Rebis. Pozostaje jedynie poczekać i zobaczyć, czy finał będzie spektakularny, czy stanie się gwoździem do trumny cyklu.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 maja 2017, 11:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka