Warszawscy wiedźmini, czyli Wars i Sawa ratują stolicę – recenzja książki "Wars i Sawa"

Adam Podlewski
„Wars i Sawa”
Ocena recenzenta
4.5/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Za odpowiednią zapłatą są w stanie pozbyć się każdego zagrożenia i uratować ludzi w potrzebie. Choć klimat nieco się zmienił – już nie średniowiecze, a XXI wiek i nie fikcyjne miasteczka i wioski, a Warszawa - okazuje się, że detektywi do spraw niewyjaśnionych cały czas mają co robić.

Adam Podlewski to utalentowany pisarz młodego pokolenia, który wie, jak pogodzić własne zainteresowania z pisarstwem. Doceniony przez jury konkursów literackich takich, jak Falkon czy Brwikon, redaktor naczelny "Fantomu", współzałożyciel Warszawskiego Towarzystwa Fantastycznego "Wykrot", publikował w antologiach i czasopismach, między innymi w "Ostatnim dniu pary", "Światach Zajdla" czy "Strzeż się potwora". W najnowszym utworze "Wars i Sawa" pokazuje nowy styl mówienia o współczesnej fantastyce i udaje mu się to nad wyraz dobrze.

Czy są takie dni, kiedy nie masz ochoty użerać się z praktykującym okultuzm sąsiadem? Masz dość duchów, hałasujących w piwnicy bloku, lub magicznej klątwy martwego akumulatora na osiedlowym parkingu? Żona cię zdradza i czci pogańskie demony? Pomożemy, tanio i dyskretnie. Wars i Sawa, niestandardowe usługi detektywistyczne.

Agnieszka i Zygmunt to dość specyficzna para łowców tajemnic i istot nadprzyrodzonych. On, filogog klasyczny, ona – studentka prawa, różnią się od typowych par superbohaterów ratujących świat, do jakich możemy być przyzwyczajeni. Odważni, ale nie szaleńczą odwagą, popełniający błędy (a kto ich nie popełnia?), ich akcje nie zawsze kończą się pełnym sukcesem – słowem, wiedźmini na miarę naszych, polskich czasów. Humor, jakim przesycona jest cała powieść jest lekki i niewymuszony, dzięki wartkiej akcji tekst czyta się szybko, a kolejne przygody wypełnione są nagłymi zwrotami akcji.

Sam autor określany jest mianem gawędziarza konwentowego i daje temu wyraz. Gawędowy styl prowadzenia narracji może i zbliża narratora z czytelnikiem i nadaje historii cech opowieści dobrego wujka, natomiast może nieco irytować. Nie jest to linearna opowieść toczona od punktu A do punktu B, podzielona jest na rozdziały stanowiące autonomiczne przygody. Pochwalić autora należy za połączenie swoich pasji historycznych (Adam Podlewski to historyk z wykształcenia) z rzeczywistością dnia dzisiejszego. Historie średniowieczne i starożytne idealnie współbrzmią z XXI wiekiem. Bardzo dobrze również nakreślił klimat realiów warszawskich – od Pani Prezydent walczącej z linią metra, przez knajpy, aż do milczącej bohaterki Wisły, tak często obecnej w kolejnych opowiadaniach.

Może i nie jest to literatura najwyższych lotów, ale zapewnia godziwą rozrywkę i może dać czytającemu dużo przyjemności, a sposób zaprezentowania stolicy jako siedliszcza istot nadprzyrodzono-pogańsko-fantastycznych sprawia, że chce się do Warszawy pojechać, mając nadzieję na przygody, które towarzyszyły bohaterom.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 27 kwi 2017, 06:23 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka