Prawdziwi wikingowie - recenzja ksiązki "Wikingowie"

Ben Hubbard
„Wikingowie”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
3 (1 głos)
Ponowna fala popularności kultury wikingów sprawia, że na naszym rynku pojawiają się zarówno tytuły warte uwagi, jak i – nieco mniej wartościowy – przemiał nordyckich schematów. Jednak to za ich sprawą ukazują się także dzieła naukowe, popularnonaukowe oraz popularyzatorskie, które upowszechniają wiedzę i dementują ahistoryzmy podawane w kulturze popularnej i masowej.

Album Bena Hubbarda, „Wikingowie. Prawdziwa historia nordyckich najeźdźców”, choć ma pewne braki, ciekawie zarysowuje obyczajowość, stara się zrekonstruować niektóre wydarzenia za pomocą słowa oraz specjalistycznej grupy (co zostało zarejestrowane na zdjęciach i umieszczone w książce), opisuje przebieg wypraw łupieżczych, ale też i handlowych, niezwykle istotnych dla rozwoju ich kultury. W albumie nie brakuje również opisów, fotografii czy rysunków i malowideł wyobrażających kwestie wierzeniowe, architektoniczne bądź rzemieślnicze, bowiem wikingowie to nie wyłącznie wojownicy na drakkarach z najazdów żyjący (to zaledwie fragment ich życia i kręgu kulturowego).

Książka krok po kroku zaczyna charakteryzować historię – ich pierwsze wyprawy, zaczątki państwowości, kształtowanie się różnych dziedzin życia i ich ewolucja – obyczajowość: zwyczaje, tradycje, sposoby wytwarzania narzędzi, łodzi, ubrań, zdobywanie pokarmu; zasady prowadzenia handlu, metody ustroju życia społecznego albo spędzanie czasu wolnego. Autor wprowadza czytelnika w zagadnienia albumu subtelną narracją, mającą stworzyć odpowiednią atmosferę, aby – kolokwialnie mówiąc – odbiorca „poczuł klimat”, potem przechodzi w tradycyjną publicystyczno-popularyzatorską opisowość.

Jak wcześniej wspomniałem książka nie pozbawiona jest wad, jak choćby omyłkowość w patronowaniu konkretnych zjawisk przez bogów, brak tutaj wyważenia w informacjach – Hubbard skupia się na pewnych aspektach, a pozostałe raczy krótkim opisem, przez co w paru momentach można odczuć niedosyt, czasem nawet niekompletność. Przede wszystkim jednak wiarygodność wielu faktów zaburzana jest przez niedołączenie bibliografii oraz niesporządzenie przypisów, które z pewnością nadałby albumowi rzetelny wydźwięk, a tak – można w niektórych miejscach odnieść wrażenie, że autor nieco nagina lub koloryzuje informacje dla własnej wygody i zwiększenia ciekawostkowości tekstu.

Jeżeli chodzi o pióro, Ben Hubbard potrafi w prosty, zwięzły i przejrzysty sposób opisać wszystkie zagadnienia przez siebie omawiane, czasem raczy czytelnika barwną metaforą albo cytuje ciekawie zapisane charakterystyki bohaterów bądź miejsc. Na szczęście autor nie bawi się szatkowanie informacji i definiowanie kilkukrotne tych samych zjawisk w kilku momentach książki – wszystko jest sformatowane i umieszczone na „swoim miejscu”. Dobrze skrojone obrazy zaś pozwalają zaś odpocząć odrobinę wyobraźni, dzięki czemu adresat może skupić się na w miarę rzetelnym wizerunku konkretnego zjawiska lub przedmiotu.

„Wikingowie” Bena Hubbarda nie są źródłem naukowym, pozwalającym uważać się za eksperta w dziedzinie wikingów oraz w paru momentach – zaznajomionych z tematyką – może trochę zastanowić, ale jako całość dzieła popularyzatorskiego nie wypada najgorzej wśród podobnych woluminów. Pozwala generalnie zapoznać się z kulturą wikingów, co jest najistotniejsze, bowiem robi to w dogodny i klarowny sposób.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2017 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 25 lip 2017, 13:36 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka