Za drzwiami czają się demony

William Hussey
„Łowca czarownic: Świt demonów”
Ocena recenzenta
4.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Ile książek, filmów czy komiksów opartych jest na zasadzie prostego schematu, wedle którego fan horrorów odkrywa, że koszmary istnieją naprawdę? Jeśli nie setki, to na pewno dziesiątki. Takie rozważania mogą towarzyszyć, gdy przeczyta się opis książki „Łowca Czarownic: Świt demonów”, pierwszego tomu dylogii Williama Husseya.

Początek historii wydaje się oklepany: młody chłopak, Jacob Harker, zapalony maniak komiksów i horrorów, odkrywa ze zgrozą, że koszmary, demony i czarna magia naprawdę istnieją. Co prawda, niektóre sytuacje z życia bohatera wskazywały na to już wcześniej, ale młodzieniec uświadamia sobie wszystko dopiero w dniu tragedii, dotykającej jego rodzinę. Harker odkrywa, że światu zagraża niebezpieczeństwo ze strony tajemniczego sabatu magów i czarownic Crowdena. Mistrz czarnej magii od wieków próbuje spełnić przepowiednie i otworzyć portal dla potworów spoza naszego świata, co ma rozpocząć tytułowy Świt Demonów.

Kilka innych czynników sprawia, że książka nie jest tak schematyczna i odtwórcza, jak wskazywałaby na to wspomniana historia. Zdecydowanym plusem jest styl, jakim operuje pisarz; jego dzieło czyta się wyjątkowo łatwo i płynnie. Powieść napisana jest w taki sposób, że urwana akcja tak ciekawi czytelnika, iż ten ma problem z odłożeniem książki na bok choćby na chwilę.

Pisarz nie bombarduje dziesiątkami wymyślnych nazw własnych, tak więc imiona głównych postaci można z łatwością zapamiętać. Chociaż, w gruncie rzeczy, fabuła zbudowana jest głównie wokół postaci Jacoba Harkera, w książce nie brak i innych bohaterów, z którymi łatwo się utożsamić. Jednak ich historie i profile psychologiczne nie są tak mocno zarysowane. Trudno się nawet przyjrzeć głównemu przeciwnikowi, mistrzowi sabatu, gdyż na jego temat w pierwszym tomie informacji jest bardzo niewiele.

W pokrewnych dla tego tytułu horrorach nigdy tak naprawdę nie dzieje się nic złego, ani głównemu bohaterowi, ani jego bliskim. Tu jednak jest inaczej, taka pesymistyczna odmiana była miłym zaskoczeniem w trakcie lektury, ponieważ książka nie okazała się naiwną opowiastką typową dla amerykańskich seriali o nastolatkach walczących ze złem. Tu siły ciemności naprawdę są mroczne i nie boją się wyrządzać krzywdę. Taka kolei rzeczy sprawia, iż mimo nierealnych elementów, powieść wydaje się prawdziwsza.

Tragizm Jacoba jest kolejnym plusem dla powieści. Nie dość, że chłopak musi przeżyć tragedię, jaka spotkała go po utracie najbliższych (chociaż ten wątek nie jest specjalnie wyeksponowany na kartach tej historii), to na dodatek czeka go parę innych wyzwań. Mało tego. Z jego losem wiąże się przepowiednia, wedle której zostanie on uśmiercony, by nie dopuścić do uwolnienia złych mocy. Chłopaka dręczą również wątpliwości – kim tak naprawdę jest Jacob Harker.

Przepowiednia i towarzyszące jej omamy nadają powieści nieco liniowy charakter i wprowadzają dozę przewidywalności. Na szczęście William Hussey wprowadził dość dużą liczbę wątków pobocznych, dzięki którym czytelnicza uwaga skupia się na czymś innym, a to sprawia, że akcja „Łowcy Czarownic” jest jeszcze ciekawsza.

Mimo zapewnień wydawcy, że książka Husseya to brytyjska odpowiedź na prozę Stephana Kinga, nie można odnotować wielu podobieństw. W przypadku książek Amerykanina da się jednoznacznie określić przynależność gatunkową, natomiast tutaj nie można być tego pewnym, bowiem pozycję tę równie dobrze można zaklasyfikować jako fantasy. Pochodzenie postaci paranormalnych jest od początku znane, istnieje wiele istot o mitologicznym pochodzeniu, a magia jest wszechobecna. Poza tym, aura zagrożenia i strachu wcale nie jest, jak w horrorach, głównym motywem powieści. Wątki przygodowe są wyeksponowane na równi z grozą.

„Łowca Czarownic: Świt Demonów” to przyjemna i lekka książka, która potrafi wciągnąć i zaciekawić czytelnika. Nie można nazwać jej dziełem wybitnym czy kamieniem milowym dla gatunku horroru i fantasy, niemniej jest ona na tyle dobrze skonstruowaną historią, by po zakończeniu pierwszego tomu, od razu sięgnąć po bezpośrednią kontynuację.


Dziękujemy wyd. Jaguar za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 maja 2019, 19:36 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka