Wprowadzenie do Katastrofy

Krystyna Kuhn
„Gra”
Ocena recenzenta
3.0/5
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Dobry thriller dla młodzieży powinien zawierać kilka elementów, stanowiących o jego atrakcyjności. Po pierwsze i najważniejsze – bohaterowie muszą być młodzi. Już nie dziecinni, ale jeszcze nie do końca dorośli. Czytelnik może wtedy radzić sobie z opisywanymi problemami wraz z fikcyjnymi postaciami. Po drugie, autor winien zadbać o niesamowitą scenerię, gdyż w pospolitym otoczeniu ciężko zbudować nastrój sączącej się grozy. Ostatnim punktem jest wprowadzenie do powieści elementów doskonale znanych każdemu czytelnikowi. Najlepiej, gdy są to problemy typowe dla nastolatków: szkolne, sercowe i rodzinne. Nawet jednak zgromadzenie wszystkich tych cech, nie gwarantuje książce sukcesu.

„Gra” Krystyny Kuhn jest typowym przedstawicielem gatunku. Rodzeństwo, Julia i Robert, trafiają do elitarnej szkoły, położonej w miejscu niedostępnym i dzikim. Od samego początku czytelnik wyczuwa niechęć, z jaką podchodzą do swojego nowego miejsca zamieszkania. Już pierwsze karty książki zdradzają, że ich pobyt w szkole nie ograniczy się tylko do nudnej edukacji, ale będzie o wiele bardziej znamienny w skutki. Dlatego też nie dziwią szybko następujące po sobie wydarzenia: niebezpieczne wyprawy po obcym terenie, zbrodnie i wzajemne podejrzenia.

Konstrukcja bohaterów jest jednym z mocniejszych elementów powieści. Każda postać, pojawiająca się na fabularnej scenie, posiada swoje charakterystyczne cechy, zwykle nieco przerysowane. Wyraźnie widać też, że każdy coś ukrywa. Dobrze komponuje się to ze specyfiką jednostki, grupującej najbardziej uzdolnioną młodzież. Wszak tak dobrane towarzystwo wręcz musi posiadać swoje tajemnice. Mankamentem, powstałym przy tworzeniu sylwetek postaci, jest sposób, w jaki podejmują decyzje. W książce występują takie momenty, gdy czytelnik ma ochotę zawołać „dlaczego on/ona robi coś tak głupiego?!”. Na szczęście w kilku przypadkach powieść zawiera odpowiedź na to pytanie.

Nie można powiedzieć, aby autorka stopniowała napięcie. Już na wstępie wytacza ciężkie działa, obiecujące gęstą atmosferę tragedii lub przynajmniej nadnaturalnych zdarzeń. Miłośnicy tego typu opisów powinni być zadowoleni, natomiast dla wielbicieli powolnego dawkowania napięcia, zabieg ten może wydać się przesadzony. Niemniej Krystyna Kuhn daje czytelnikom to, po co przyszli – dreszczyk napięcia, niekiedy tylko ustępujący, by zostawić bohaterom czas na głębszy oddech przed kolejną potyczką. Autorka z powodzeniem korzysta także z rodzimej, starej szkoły niemieckiej, która zalecała, by stan duszy czy psychiki bohaterów odzwierciedlał się także w pogodzie, niekiedy słonecznej, innym zaś razem zachmurzonej i zdradliwej. Do thrillerów zabieg ten pasuje jak ulał.

Pomimo udanego zastosowania kilku środków stylistycznych, autorka nie ustrzegła się nieporadności językowej. Rozpoczynając lekturę, nie sposób pozbyć się wrażenia, że będzie to książka naiwna, żeby nie rzec – infantylna. Krótkie, urwane zdania i dramatyczne opisy są chwytem zbyt banalnym, by wywrzeć na oczytanym odbiorcy właściwe wrażenie. Nie jest to jednak aż taki mankament, by nie dało się do niego przyzwyczaić i w dalszej części czerpać przyjemności z lektury.

Przy warstwie językowej warto także wspomnieć o specyficznych wyrażeniach angielskich, pojawiających się w „Grze”. Jest ich na tyle dużo, że potrafią zirytować. Należy jednak podkreślić, iż wprowadzenie anglicyzmów do powieści było zamysłem autorki, nie zaś tłumacza. Jest to zresztą zabieg stosowany nagminnie w coraz liczniejszych publikacjach, dlatego dyskusję o zasadności makaronizmów należałoby rozszerzyć do poziomu ogólnego. Zarzucanie tłumaczowi nierzetelnego wykonania pracy jest nieuzasadnione. Z uwagi na docelowy wiek odbiorców, być może jednak wydawca powinien rozważyć dodanie do kolejnych części cyklu odpowiednich przypisów, aby czytelnik, który nie włada dostatecznie językiem angielskim, nie czuł się pokrzywdzony.

Zaplanowana na szesnaście tomów seria „Dolina” zapowiada się interesująco. Pierwszy tom cyklu nie porywa aż tak, by czytelnik nie mógł oderwać się od lektury ani spać po nocach. Zarysowuje jednak tło dla przyszłych wydarzeń, określa podstawowych bohaterów i wprowadza kilka niewiadomych. Aby poznać rozwiązanie trudnych, fabularnych równań, czytelnik musi sięgnąć po kolejny tom. „Gra” pozostawia po sobie niedosyt i obietnicę zaspokojenia w kolejnych częściach. Stanowi więc doskonałe wprowadzenie do „Katastrofy”, czyli drugiej odsłony cyklu.

++


Dziękujemy wyd. TELBIT za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lut 2019, 20:20 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka