Awantura o wyklętą ewangelię

Rainer M. Schröder
„Świadectwo Judasza”
Ocena recenzenta
3.5/5
Ocena użytkowników
4 (1 głos)
Agatha Christie powiedziała kiedyś, że u początku jej kariery literackiej, historia detektywistyczna traktowała o pościgu. Była jednocześnie historią z morałem, w gruncie rzeczy odwiecznym moralitetem o pokonaniu Zła i zwycięstwie Dobra. Także sylwetka zbrodniarza zawsze była podobna – morderca czuł się zmuszony do popełnienia niecnych czynów. Nie on był winny – on zrobił tylko to, co musiał. Rainer M. Schroder , autor „Świadectwa Judasza”, poszedł śladem pionierki kryminałów i stworzył historię, która w specyficzny sposób wpasowuje się w ten schemat.

Fabuła powieści opiera się o model awanturniczego poszukiwania skarbów, nie zaś pościgu za przestępcą. W tym przypadku celem wyprawy jest odnalezienie Ewangelii Judasza, apokryfu, ukazującego losy Chrystusa, widziane oczami Judasza Iskarioty. Schemat pozostaje jednak w obu przypadkach taki sam – czwórka bohaterów musi szybko odnaleźć cel, zanim zrobi to ktoś inny. Pewna komplikacja pojawia się przy określeniu, kto jest tym złym, jednak, jak na dobry kryminał przystało, na końcu wszystko zostaje wyjaśnione.

Akcja rozgrywa się wokół trzech mężczyzn i jednej kobiety, którzy spotykają się w rezydencji lorda Arthura Pembroke'a . Żadne z nich nie przybyło tam do końca z własnej woli – decyzja o udziale w tajemniczej wyprawie właściwie zostaje podjęta za nich. Wszyscy mają zbyt dużo do stracenia aby odmówić wpływowemu zleceniodawcy. Każdy z bohaterów jest zupełnie inny – począwszy od przemądrzałego uczonego, Byrona Bourke'a, poprzez włamywacza – artystę, szulera karcianego i skończywszy na uzdolnionej akrobatce, Harriet Chamberlain. Początkowo rozbieżności poglądów i charakterów zdają się nie do pokonania, jednak, wraz z upływem czasu, postacie te uczą się ze sobą współpracować przy rozwiązywaniu zagadek.

Wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z piękną kobietą i kilkoma mężczyznami, należy spodziewać się wątku romansowego. Oczekiwanie to sprawdza się i w tym przypadku. Wraz z rozwojem fabuły można zauważyć rywalizację o względy Harriet pomiędzy męską częścią grupy. Zapatrywania poszczególnych postaci na różne kwestie ulegają zmianom, niejako także dzięki rozwijaniu się relacji pomiędzy nimi. Bohaterowie przechodzą swoistą metamorfozę, nie tracąc jednak nic z początkowego uroku.

Historia, opowiedziana przez Rainera M. Schrodera, nie jest odkrywcza, jednak nie sposób odmówić jej warsztatowej lekkości. Jest to swoiste odwołanie konstrukcyjne do klasyków gatunku. Sam autor w posłowiu przytacza utwory, do których w powieści pojawia się kilka nawiązań. Są to m.in.: „Trzeci człowiek” Grahama Greene'a, „Dracula” Brama Stokera czy „Morderstwo w Orient Expressie” Agaty Christie. Nawiązania te jednak są mruganiem do czytelnika i świadomym zabiegiem, a nie zaś, jak często zdarza się niektórym pisarzom, naśladownictwem, tuszującym brak własnych pomysłów.

Niewątpliwym plusem „Świadectwa Judasza” jest wydanie, zawierające reprinty zagadek i kodów, rozwiązywanych przez bohaterów. Każdy, kto lubi zabawy w kryptologa, powinien być tym usatysfakcjonowany. Znajdzie tu szyfry stare i bardzo znane, takie jak chociażby Szyfr Cezara, oraz kilka mniej oczywistych łamigłówek. Jest to niewątpliwie miłe urozmaicenie lektury.

Najnowsza powieść niemieckiego pisarza trzyma w napięciu, nawet pomimo braku specjalnej innowacyjności. Są w niej zwroty akcji, jest przemiana bohaterów, trochę miłości, kilka zbrodni i garść humoru. Dlatego też niewątpliwie jest to pozycja godna przeczytania dla wszystkich fanów thrillerów historycznych, powieści kryminalnych oraz miłośników awanturniczych przygód.


Dziękujemy wyd. TELBIT za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.
KOMENTARZE (2) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Wiedźma 14 lis 2010, 12:39
Aj, mea culpa, dziękuję za zwrócenie uwagi ;).
Logan 13 lis 2010, 22:26
Aktualnie czytam "Zaginiony symbol" Browna i myślę, że poziom "symbolicznego" kryminału we krwi właśnie osiąga maksimum na najbliższe miesiące, ale później z chęcią wrócę do czegoś w tym stylu.

EDIT: spoko ;p
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 21 maja 2019, 10:25 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka