Przeciętna opowieść, przeciętnie uwieńczona...

Awlinson Richard
„Waterdeep”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
[tab]Od jakiegoś czasu regularnie przypominam sobie dawne lektury spod znaku Zapomnianych Krain. Całkiem niedawno zacząłem na nowo czytać Trylogię Awatarów, opisującą słynne Czasy Kłopotów, a więc okres, kiedy to bogowie zostali wygnani z panteonów i zmuszeni do egzystowania wespół ze śmiertelnikami. Po nienajlepszej "Cienistej Dolinie" oraz zaskakująco dobrym "Tantras" przyszła kolej na trzeci i ostatni tom cyklu - "Waterdeep".

[tab]Bóg niezgody zginął, zniszczony podczas ataku na Tantras, a Midnight i jej towarzysze zdołali odzyskać pierwszą z Tablic Przeznaczenia - jeden z pary artefaktów, które mogą przywrócić bóstwom dawną chwałe i ocalić krainy przed gniewem upadłych bogów. Chcąc ukończyć swą misję, śmiałkowie muszą przemierzyć świat i dotrzeć do Waterdeep, Miasta Wspaniałości, a nawet zstąpić do Królestwa Umarłych. Lecz zarówno Cyric, jak i Myrkul, bóg śmierci, pożądają Tablic dla swych mrocznych celów i nie cofną się przed niczym, by pojmać Midnight - nawet, gdyby miało to oznaczać zagładę Krain.

[tab]Stało się dokładnie tak, jak się spodziewałem. Cykl składający się ze słabego tomu pierwszego oraz porządnego tomu drugiego, został przypieczętowany przez zupełnie przeciętny tom trzeci. Niestety, "Waterdeep" stanowi średnio udane uwieńczenie Trylogii Awatarów. Powieść prezentuje poziom charakterystyczny dla czytadeł, które zabiera się ze sobą na długie i nużące podróże. Książka nie wprowadza do trylogii praktycznie nic nowego. Bieganina za Tablicami Przeznaczenia była interesująca w tomie drugim, jednak w "Waterdeep" momentami staje się zwyczajnie nudna.

[tab]Podczas lektury natknąłem się na kilka poważnych nielogiczności i niedociągnięć. Przede wszystkim, śmierć Bhaala wydawała mi się niezbyt spektakularna, jak na bóstwo tej rangi. Podobne kwestie znacznie lepiej rozwiązano w "Tantras". Poza tym, zabrakło opisu sceny wniebowstąpienia Kelemvora. Fakt, że autor nie przedstawił tak ważnego wydarzenia, bardzo mnie zdziwił i poniekąd zawiódł - tym bardziej, iż Kelemvor jest dość ważnym bóstwem. Dodatkową wadą książki jest stosunkowo duża ilość literówek, a także mnóstwo błędów stylistycznych w tekście - ktokolwiek jest odpowiedzialny za korektę "Waterdeep", najwyraźniej nie zauważył całej masy niepotrzebnych zaimków.

[tab]Mimo dość poważnych usterek i wad, "Waterdeep" czyta się szybko i przyjemnie. Dużą zaletą książki, podobnie jak to było w przypadku tomu drugiego, są bohaterowie poboczni. W "Waterdeep" najciekawszymi są bez wątpienia Dalzhel, porucznik na usługach Cyrica, oraz Podkradacz, niziołek pragnący zemścić się na Zhentilczykach za zniszczenie rodzinnej wioski. Sam wątek z halflingami uważam za świetny pomysł - wszak polski czytelnik Forgottenów nieczęsto ma okazję czytać o wyczynach niziołków.

[tab]Koniec końców, "Waterdeep" to powieść przeciętna, która spodoba się tylko forgottenowym wyjadaczom. Stanowi średnie zakończenie całej trylogii. Ogólnie rzecz biorąc, jest nienajlepiej, ale mogło być znacznie gorzej. Bez względu na wartość literacką, Trylogia Awatarów jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników Zapomnianych Krain, traktuje bowiem o niezwykle ważnym okresie w dziejach Faerunu. Wszyscy pozostali mogą ją sobie śmiało odpuścić.

Ocena: 5/10
Ocena Trylogii Awatarów jako całokształtu: 5/10

Tytuł: Waterdeep
Tytuł oryginału: Waterdeep
Autor: Awlinson Richard
Wydawnictwo: ISA
Rok wydania: 2001
Ilość stron: 432
ISBN: 83-88916-08-4
Cena: 31,00zł
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 09:34 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka