• Konflikt między religią a nauką

    „Most nad Otchłanią” Lewandowski Konrad T.

    [tab] Przyznam, że znałem już kilka pozycji z dorobku twórczego pana Lewandowskiego, więc gdy tylko dowiedziałem się, iż będę miał szanse przeczytać „Most nad Otchłanią” tego autora, nie kryłem radości. Na dodatek wydawnictwo Fatasmagoricon dało do rąk czytelnika książkę poprawioną w stosunku do pierwszego wydania „Mostu(…)” sprzed kilku ładnych lat.

  • Zimniak na zimno

    „Śmierć ma zapach szkarłatu” Zimniak Andrzej

    "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" - powiadają niektórzy. Być może jest w tym trochę prawdy. Starannie przemyślana, opracowana w najdrobniejszych szczegółach- idealna do delektowania się, jeżeli tylko ktoś jest uodporniony na wrzody i długotrwały stres. Chciałabym powiedzieć, że Zimniakiem, a raczej jego opowiadaniami, też należy delektować się w ten sposób. Niestety, byłoby to wierutne kłamstwo.

  • Zbiór równie kiepski, jak jego tytuł

    „Krainy Wtajemniczeń” Antologia

    Odkąd pamiętam, antologie opowiadań ze świata Forgotten Realms w przeważającej większości prezentowały się mizernie. Nie potrafię więc określić, co skłoniło mnie do sięgnięcia po "Krainy Wtajemniczeń". Sam tytuł wydał mi się conajmniej odpychający. Ostatecznie przebrnąłem przez ponad dwieście sześćdziesiąt stron lektury. Czas, który spędziłem na czytaniu najnowszej Forgottenowej antologii uznaję jednak za stracony.

  • W poszukiwaniu prawdy

    „Most nad Otchłanią” Lewandowski Konrad T.

    [tab] Kiedy zabierałem się za lekturę "Mostu nad Otchłanią" Konrada Lewandowskiego, nie miałem pojęcia, czego mogę się po nim spodziewać. Nigdy do tej pory nie miałem okazji poznać jego utworów, mimo iż wielu uważa je za klasykę polskiej literatury fantastycznej. Ostatecznie jednak sięgnąłem po reedycję jego najsłynniejszego dzieła, które ukazało się niedawno nakładem wydawnictwa Fantasmagoricon.

  • Rzecz o pewnym najemniku

    „Bez litości” Miroslav Zamboch

    Ja już tak mam, że wydawnictwu „Fabryka Słów” wierzę bezgranicznie. Po prostu dzięki nim do rąk czytelników trafia zarówno solidna polska fantastyka jak i najciekawsze pozycje z krajów sąsiednich.Ich książki mógłbym kupować bez zastanowienia. „Bez Litości” jest pozycją, która zalicza się do fantastyki z Europy Środkowej (Czechy). Książkę tę rzeczywiście kupiłem w ciemno, bo ani nie znałem wcześniej autora, ani opis z tyłu książki specjalnie do niej nie zachęcał. Mimo to stwierdziłem, że „raz kozie śmierć” i podobnie jak przy zakupie poprzednich wyrobów „Fabryki Słów” tak i ten okazał się trafiony.

  • Rzeczpospolita nie taka znowu święta

    „Przenajświętsza Rzeczpospolita” Piekara Jacek

    [tab]Od czasu do czasu na rodzimym rynku księgarskim pojawiają się dzieła kontrowersyjne, bluźniercze i apolityczne. To właśnie o tych książkach najgłośniej się dyskutuje, niezależnie od tego, jaki poziom prezentują. Powszechnie bowiem wiadomo, że dwie najlepiej sprzedające się w dzisiejszym świecie rzeczy, to przemoc i seks. Oczywistą sprawą jest więc, że jeśli autor przedstawi w swym dziele bezlitosny, brutalny świat, kontrowersyjnych bohaterów, całość przyprawi szczyptą pornografii, a sama powieść będzie porządnie napisana, to ma on sukces w kieszeni. Przykładem takiej właśnie książki jest "Przenajświętsza Rzeczpospolita".

  • Dramat z Beleriandu

    „Dzieci Hurina” Tolkien J.R.R.

    J.R.R. Tolkien stworzył niezwykle bogaty świat pełen różnych wątków i historii wielu postaci. Żadna z tych przedstawionych w „Silmarillionie” nie jest chyba jednak tak tragiczna jak historia Turina i jego siostry Nienor. Poświęcona temu wątkowi książka ukazała się całkiem niedawno w Polsce nakładem wydawnictwa Amber.

  • Przygłuche heroic fantasy

    „Ciekawe czasy” Pratchett Terry

    Na „Ciekawe Czasy” ochotę miałem już od naprawdę dawna. Przez ostatnie kilka lat poznałem praktycznie wszystkie pozycje z niesamowitego Świata Dysku – uniwersum wykreowanego przez wyobraźnię znanego pisarza, Terrego Prakchetta, ale ta jedna książka jakoś cały czas uciekała mi na dalszy plan czytelniczy. Kiedy wreszcie do niej zasiadłem, niełatwo było mnie od niej oderwać, aż do samego końca tej powieści.

  • 5 słoni i 26 Dysków, czyli Pratchett raz jeszcze

    „Piąty Elefant” Pratchett Terry

    Zaskoczyło mnie, jak szybko moja biblioteka ostatnimi czasami zaopatruje się w najnowsze pozycje na rynku literatury. Naprawdę, szczere było moje zdziwienie, kiedy już w marcu na jednej z bibliotecznych półek znalazłem „Piątego Elefanta” - książkę wydaną zaledwie parę miesięcy temu – w listopadzie 2006. Oczywiście, jako „zjadacz” każdej pozycji, która wypłynęła spod ręki Pratchetta, niemożliwe by było, abym od razu się nie zabrał za lekturę.

  • Pokusy nieśmiertelności, a może tylko poznanie?

    „Extensa” Dukaj Jacek

    Chyba każdy czytał kiedyś w swoim życiu jakąś sagę rodową. Niekoniecznie grubą, nie zawsze świetnie napisaną. A jednak nie da się tego typu opowieściom odmówić... no właśnie, czego? Autentyzmu? Chyba nie o to chodzi. Moja prywatna teoria zakłada, że tajemnica tkwi w rodzinnych opowieściach. Bajdurzenia starszych członków rodziny, historie przekazywane z pokolenia na pokolenie - jakże łatwo za ich pomocą oddziaływać na wyobraźnię człowieka. Stanowią pomost pomiędzy tym, co jest, a tym co było, albo też tym, co być mogło.

  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2018 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 paź 2018, 04:42 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka