• Szablonowe światy równoległe

    „Hominidzi” Robert J. Sawyer

    Było już przenoszenie w przyszłość i cofanie w przeszłość. Nie mniej popularnym pomysłem okazuje się stworzenie równoległych światów, w których wszystkie czasy mieszają się ze sobą. Taki zabieg zastosował Robert J. Sawyer w swojej powieści „Hominidzi". Jest to pierwsza część trylogii „Neandertalska Paralaksa", która została nagroszona w 2003 roku nagrodą Hugo.

  • Zbiór jakich mało

    „Requiem dla lalek” Cezary Zbierzchowski

    Książka "Requiem dla lalek" Cezarego Zbierzchowskiego była zapowiadana przez wydawcę od wielu miesięcy. Termin premiery przekładano przynajmniej kilka razy, jednak ostatecznie zbiór pojawił się na półkach księgarni wraz z początkiem jesieni. Nie mając wobec niego żadnych specjalnych oczekiwań, byłem mile zaskoczony, kiedy okazało się, że stanowi kawał porządnej, inteligentnej i przemyślanej literatury.

  • Sopel w lodowym piekle

    „Sopel” Paweł Kornew

    Powszechne wyobrażenie piekła zawiera w sobie opisy płomieni i czartów, katujących grzeszników. Wizję tę przełamał Dante, który dodał do tego element lodowy. Lucyfer, trzymający w paszczy największych zdrajców wszech czasów - Judasza, Kasjusza i Brutusa, do połowy piersi tkwi zamrożony w lodowej bryle. Jeszcze inne wyobrażenie mroźnego piekła ukazuje nam Paweł Kornew w powieści "Sopel". Tu nie ma miejsca na osądzanie win, do Przygranicza bowiem trafia się przez przypadek.

  • Troisi poniżej oczekiwań

    „Dwie wojowniczki” Troisi Licia

    Premiera pierwszego tomu "Wojen Świata Wynurzonego" Licii Troisi była głośnym wydarzeniem. Jego pojawieniu się towarzyszyła intensywna kampania reklamowa. "Sekta zabójców" okazała się lekko napisaną i przyjemną lekturą, pomimo wyraźnego przywiązania autorki do ogólnie przyjętych kanonów fantasy. Niestety, wydany kilka tygodni temu drugi tom prezentuje się znacznie gorzej.

  • Plaga

    „Epidemie i zarazy” Antologia

    Po bardzo dobrych ostatnich latach, na polskich pisarzy fantastyki spadła prawdziwa plaga kiepskich tekstów. Bo cóż z tego, że opowiadanie jest poprawne i niby fabułę jakąś ma, skoro nie potrafi na dłużej przykuć uwagi czytelnika? Wszak nudzić to i stara baba we wsi potrafi, a nierzadko z tej jej gadaniny można usłyszeć prawdziwie zajmujące, choć zwykle mało wiarygodne historie. Czym więc różni się wiejskie gadanie od wydawanych w Polsce antologii nietrudno zrozumieć - przede wszystkim ceną.

  • Przeszłość - tak łatwo tam umrzeć

    „Srebna Łania z Visby” Andrzej Pilipiuk

    Co się stanie, kiedy ludzie z teraźniejszości utkwią w obcym kraju, cofnięci w przeszłość o prawie pięć wieków? A do tego mają do wykonania misję, jak to często bywa, niemożliwą do wykonania? Odpowiedź jest tylko jedna - będą walczyć o życie.

  • Pilipiuk w nieco słabszej formie

    „Ucieczka” Andrzej Pilipiuk

    Andrzej Pilipiuk to jeden z najbardziej aktywnych polskich pisarzy fantastyki. Od jakiegoś czasu każdego roku nakładem wydawnictwa Fabryka Słów ukazują się kolejne jego książki. W fandomie mówi się - zresztą całkiem słusznie - że Pilipiuk pisze dużo i dobrze. Także i ja zawsze przychylałem się do tej opinii. Tym większe było więc moje rozczarowanie, gdy okazało się, że pierwszy tom długo zapowiadanego "Norweskiego dziennika" stoi na raczej niskim poziomie.

  • Powrót do jakiej przyszłości?

    „Droga do Nidaros” Andrzej Pilipiuk

    O tym, że Andrzej Pilipiuk okazał się bardzo płodnym pisarzem, nie trzeba chyba nikomu przypominać. Jako kolejny dowód popierający tę tezę, można wskazać wydany w tym roku pierwszy tom cyklu „Oko Jelenia: Droga do Nidaros”.

  • Perska magia i katolicka żarliwość

    „Płomień i krzyż” Jacek Piekara

    Inkwizycja niemal od samego początku swojego istnienia wzbudzała swoiste zainteresowanie. Jednych fascynowała, inni jej nienawidzili, wszyscy zaś bali się jej. Każdy mógł być posądzonym o czary i herezje, a z tymi walczono okrutnie. Oczywiscie najbardziej spopularyzowaną formą wypalania grzechów było rozpalanie stosów, jednak skazanie nieszczęśnika poprzedzone było długim (i przy okazji możliwie najbardziej bolesnym) śledztwem. Wśród przeciwników Inkwizycji, a także jej najgorętszych zwolenników, zaczęły pojawiać się głosy, iż aby skutecznie walczyć ze złem, trzeba go dogłębnie poznać. Dlatego też wielu podejrzewało, iż najgorętszymi żołnierzami Kościoła będą właśnie ci, którzy przeszli przez piekło herezji i okultystycznych rytuałów.

  • Grzebanie w przeszłości

    „Korund i Salamandra” Ałła Gorelikowa

    Przyznaję, iż „Korund i Salamandra” to moje pierwsze spotkanie z rosyjską fantastyką. Powiem więcej, dopóki nie skończyłem powieści i nie przeczytałem informacji redakcyjnych, to nie miałem pojęcia, że Ałła Gorelikowa pochodzi z Rosji. Jak dla mnie jest to trochę tajemnicza sprawa. Napisano bowiem, że prawa autorskie do powieści (oprócz oczywiście Fabryki Słów) ma wydawnictwo „Kryłow” z o.o., a tytuł oryginalny brzmi „Kopoha”. Poszukałem trochę w Internecie i nie znalazłem żadnych informacji ani o autorce, ani tym bardziej o takim wydawnictwie. Przyszedł mi do głowy pomysł, aby sprawdzić w słowniku polsko-rosyjskim znaczenie oryginalnego tytułu i okazało się, że pasuje. „Kopoha” oznacza kopać, a o tym właśnie jest ta książka, o grzebaniu w przeszłości.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 24 mar 2019, 06:29 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka