Konflikt między religią a nauką

Lewandowski Konrad T.
„Most nad Otchłanią”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
[tab] Przyznam, że znałem już kilka pozycji z dorobku twórczego pana Lewandowskiego, więc gdy tylko dowiedziałem się, iż będę miał szanse przeczytać „Most nad Otchłanią” tego autora, nie kryłem radości. Na dodatek wydawnictwo Fatasmagoricon dało do rąk czytelnika książkę poprawioną w stosunku do pierwszego wydania „Mostu(…)” sprzed kilku ładnych lat.

[tab] Powieść wraz z prologiem – „ Podziemna rzeka” i epilogiem „Wieża Imion” opisuje nietypowy świat gdzie gwiazdy nie znają porządku na niebie, a z każdym wschodem ilość słońc się zmienia. Za sprawą tych dziwnych anomalii, pojęcie kierunku świata jest wręcz niemożliwe do ustalenia, przez co ludy zamieszkujące ten świat przyjęły koczowniczy tryb życia.
[tab] W opowiadaniu „Podziemna rzeka” czytelnik poznaje losy wędrującego plemienia Synów Wiatru. Wiara wymusza na nich zmiany kierunku marszu wraz ze zmianami kierunku wiania wiatru. Wierzą, że kiedyś wiatr doprowadzi ich do upragnionego kresu tułaczki, do Państwa w którym będą mogli znaleźć upragniony odpoczynek. Jednakże wszyscy, od kilkunastu pokoleń wiedzą że tak naprawdę nigdy się to nie stanie, bo wiatr będzie zmieniał kierunek zawsze.
Czytając to opowiadanie miałem nieodparte wrażenie, że znałem je z któregoś ze starych numerów „Fantastyki”. Jeśli nawet się tam nigdy nie znalazło to stylistyka i klimat opowiadania sprawiają, iż ten prolog, tak jak i cała książka, dają czytelnikowi naprawdę solidną polska fantastykę.
[tab] „Most nad Otchłanią” jest zdecydowanie najciekawszą częścią książki. Nad wielką bezdenną otchłanią od wielu lat wisi olbrzymi most na którym przed wiekami wybudowano państwo miasto – Most. Lud zamieszkujący go nękają liczne problemy: konflikt na polu religia a nauka, zmagania Nowej Szlachty ze Starymi Rodami, najazdy koczujących barbarzyńców którzy chcą zdobyć Most. Autor poprzez te konflikty daje czytelnikowi wiele aluzji do nie tylko minionej historii ale także tej współczesnej.
W apogeum tych konfliktów przyszło żyć Andremilowi Coro, potomkowi Starego Rodu, dotąd beztroskiego romantyka i poety. Jednakże w chwili kiedy dostaje list wzywający do stawienia się w koszarach całe jego życie zostaje wywrócone do góry nogami. Wprawdzie ukończył Akademię Wojskową, lecz była to w większości tylko teoria. Jest ona niczym w porównaniu do doświadczenia, które chłopak będzie musiał szybko nabyć inaczej zginie w wojennej zawierusze. Na polu walki Andremil nie będzie samotny, z pomocą przyjdzie mu stary wiarus Sevreno.
[tab] Na kartach „Mostu nad Otchłanią” przewija się dużo więcej ciekawych postaci, takich jak: doża Stamfel, ukochana Andremila – Syntia, gorliwy heretyk, wyzawca Bestii Debren, czy chociażby filozof Sokretot. Ten ostatni jest chyba najciekawszą personą całej książki. To dzięki niemu czytelnik tak jak i młody przedstawiciel rodziny Coro, będzie miał szanse się wiele nauczyć. Ponieważ to właśnie w wypowiedziach uczonego zawarte są liczne mądrości.
I to najbardziej podoba mi się w całej powieści. Nie jest ona tylko rozrywką, której najczęściej szukamy sięgając po książki, ale zawiera wiele przesłań.
[tab] Książkę zamyka epilog pod tytułem „Wieża Imion”, która w swoisty sposób stanowi klamrę kompozycyjną dla zawartych w powieści przemyśleń. W tym krótkim opowiadaniu autor dowodzi iż każde pokolenie jest tylko znikomo małym elementem machiny czasu.
[tab] Od strony technicznej książka jest wydana przyzwoicie. Mimo iż w miękkiej oprawie, nie rozpada się po wielokrotnym przeczytaniu jak to w przypadku wielu innych pozycji na naszym rynku. Grafika na okładce, jak i ta jedna która znajduje się w środku książki jest skromna, ale przecież nie to jest w książkach najważniejsze. Cena 29,90 zł, nie wydaje się wiec zbyt wygórowana.
[tab] Mimo, iż „Most nad Otchłanią” nie jest, jak słusznie zauważa krytyk Tadeusz A. Olszański, „typową fantasty”, to nie można odmówić jej elementów tak lubianych przez czytelników fantastyki. Wartka akcja, wciągająca fabuła, wykreowanie oryginalnych postaci i cała masa przemyśleń natury filozoficznej sprawiają, iż każdy szanujący się czytelnik powinien sięgnąć po tę książkę.

[center]”Świat jest tylko mostem. Należy przez ów most przejść, ale głupcem jest ten, kto chce na nim budować dom.”
SENTENCJA BUDDYJSKA
[/center]

Ogółem plusy: Mnogość przemyśleń natury filozoficznej i rozważań nad problematyką dotyczącą również realnego świata. Ciekawa fabuła, oryginalne postacie, dokładnie przemyślane intrygi i zagadki kryminalne.

Ogółem minusy: Poważniejszych wad nie stwierdzam.

Dla kogo to książka: Dla każdego. Nie tylko czytelnicy fantasty znajdą w niej coś ciekawego, ale każdy kto lubi czytać.

[center]Obrazek[/center]

Ocena: 8/10

Tytuł: Most nad Otchłanią
Tytuł oryginału: Most nad Otchłanią
Autor: Konrad T. Lewandowski
Wydawnictwo: Fantasmagoricon
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 336
ISBN: 83-925540-1-1
Cena: 29,90zł

[center] Dziękujemy wydawnictwu Fantasmagoricon za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji. [/center]
KOMENTARZE (0) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 09:26 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka