Dramat z Beleriandu

Tolkien J.R.R.
„Dzieci Hurina”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
J.R.R. Tolkien stworzył niezwykle bogaty świat pełen różnych wątków i historii wielu postaci. Żadna z tych przedstawionych w „Silmarillionie” nie jest chyba jednak tak tragiczna jak historia Turina i jego siostry Nienor. Poświęcona temu wątkowi książka ukazała się całkiem niedawno w Polsce nakładem wydawnictwa Amber.

Dla znających „Silmarillion” dzieje Turina nie są niczym nowym. Były one i tam przedstawione, ale bardziej ogólnie niż w nowej publikacji. Oczywiście, chociaż jako autor podany jest J.R.R. Tolkien, nie mógł on napisać żadnej nowej wersji historii dzieci Hurina, a książka tutaj przeze mnie recenzowana jest złożona z odpowiednio dobranych fragmentów zapisków. Dobranych i skompilowanych przez Christophera Tolkiena - co może budzić pewne wątpliwości. Znalazłoby się wielu, którzy już przez same te fakty oceniliby ”Dzieci Hurina” jako książkę niewartą uwagi: po pierwsze, to już było; po drugie zaś, to w gruncie rzeczy nie J.R.R. Tolkien jest autorem tego przedstawienia opowieści. Ja jednak nie należę do tych osób, które z góry oceniają takie wydawnictwa negatywnie. Wierzę, że Christopher Tolkien pisze prawdę, gdy stwierdza, cytuję: „(...) po długich studiach nad rękopisami spróbowałem w tej książce stworzyć ciągły tekst od początku do końca, nie wprowadzając do niego żadnych elementów, które nie są koncepcyjnie autentyczne.” Na tym poprzestańmy.

Tytułowe „Dzieci Hurina”, jak już to zaznaczyłem, to Turin oraz Nienor. Wisi nad nimi klątwa, którą Morgoth, Wielki Nieprzyjaciel rzucił na Hurina i jego ród, gdy ten odmówił poddania się jego woli. Przed wyrokiem tym nie ma ucieczki, o czym Turin przekonuje się, gdy raz po raz w jego życiu wydarza się kolejna tragedia. Nigdzie nie może zaznać spokoju, czy to wśród ludzi, czy wśród elfów. Gdzie się nie znajdzie, tam kroczy na nim cień jego przeznaczenia. Niczym bohaterowie greckich tragedii, przekonuje się wciąż, że nie ma w jego życiu czegoś takiego jak dobra decyzja – fatum i tak obraca każde jego osiągnięcie w tragedię.

Tekst jest napisany w podobnym stylu jak „Silmarillion”. Mnie osobiście przypomina styl biblijny, wzniosły zarówno w narracji jak i dialogu. Dla niektórych może być to minus, dla mnie wręcz przeciwnie – taka stylistyka dodaje tekstowi wagi, czyta się go jak rzeczywisty zapis jakiejś zamierzchłej historii, podany nam przez ówczesnego kronikarza. W tekście nie można doszukać się wielu szczegółów. Niektóre fragmenty życia Turina są streszczone w paru zdaniach, opisy postaci nie są dokładne, dialogi są krótkie. Ponownie, albowiem jest to cecha, którą posiadał także „Silmarillion”, więc dla tych przyzwyczajonych do takiego stylu nie powinna być to przeszkoda.

Poza właściwą treścią „Narn i Chin Hurin” książka posiada także krótką przedmowę i wstęp opisujący realia Śródziemia w czasach w których toczy się opowieść. Na końcu dzieła znajdują się zaś dwa dodatki: pierwszy traktuje o tym jak ewoluowały Wielkie Opowieści, drugi natomiast poświęcony jest przebiegowi procesu redagowania tekstu – jest to swoisty pamiętnik w którym Christopher Tolkien tłumaczy skąd czerpał źródła dla spisania pełnej wersji „Dzieci Hurina”. Do tego można znaleźć w książce mapę Beleriandu(opracowaną ponownie na potrzeby powieści) oraz indeks imion i nazw własnych – bardzo przydatny, gdyż - wzorem „Silmarillionu” - ogrom tychże jest przygniatający.

Wydanie książki mogę określić tylko jednym słowem – cudowne. Twarda okładka, piękne (choć nie zawsze dokładnie zgadzające się z opisem Tolkiena) ilustracje Alana Lee i papier bardzo dobrej jakości. Jedyna rzecz, która może trochę dziwić to fakt, że „Dzieci Hurina” są prawie tak grube jak Amberowski „Silmarillion” – a tekstu jest znacznie mniej. Dlaczego tak jest, łatwo się domyśleć – spora czcionka drukowana „bardzo przejrzyście”, to znaczy ze sporymi odstępami linijek i akapitami. Nie uważam tego za minus – takie wydanie książki, mimo dość wysokiej przez to ceny (około czterdziestu złotych) jest optymalne.

Dużo napisałem, ale moja recenzja nie odpowiedziała póki co na podstawowe pytanie – czy warto? I tutaj pojawia się dość spory problem. Mianowicie – dla ludzi nie zainteresowanych twórczością Tolkiena „Dzieci Hurina” mogą okazać się zbyt ciężkostrawne i po prostu nudne; z drugiej strony – jego wielbiciele znają już tę historię z kart „Silmarillionu”. Książka więc pozostaje ciekawostką dla fanów i pozycją obowiązkową dla tych, którzy J.R.R. Tolkiena sobie ukochali i za punkt honoru biorą posiadanie każdego kolejnego „tolkienowskiego” wydawnictwa.

Wyd. Amber

Tytuł: Dzieci Hurina
Autor: J.R.R Tolkien (pod redakcją Christophera Tolkiena)
Rok Wydania: 2007
Ilość stron: 239
ISBN: 978-83-241-2815-0
Cena: 39,80

[center]Obrazek[/center]
KOMENTARZE (3) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
douth 3 maja 2009, 11:28
Nie mam, ale czytałam. Na komórce. Katorga, ale warto było się pomęczyć. Dzieło godne mistrza
Wiedźma 28 lip 2007, 20:43
Hmm, "Silmarillion" jest zdecydowanie moją ulubioną książką Tolkiena (chociaż co ja, laik, będę się wypowiadać ;)). To było tak, odnośnie porównania recenzowanej pozycji do tej właśnie książki. Ale za "Dzieci Hurina" się prawie na pewno nie zabiorę. Po pierwsze dlatego, że wielką fanką Tolkiena nie jestem, a i tak jest kilka jego oryginalnych dzieł, których wciąż nie czytałam. Po drugie, cena jest normalna, chociaż wcale nie niska. Za to można kupić porządną, 600-stronicową książkę ;). No ale to tyle mojego narzekania. Sama recenzja bardzo porządna.
Samwise 28 lip 2007, 00:01
Książkę zakupiłem jakoś zaraz po ukazaniu ale jakoś ciągle nie miałem czasu aby się zabrać za przeczytanie. W planach mam przeczytanie jej do końca wakacji bo praca przy Bestiariuszu to do 10-12 godzin dziennie. Co do recki, to fajna dałbym 5 ale system oceniania dopiero jest w produkcji.
  • Ostatnie artykuły

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 lut 2019, 19:04 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka