Pokusy nieśmiertelności, a może tylko poznanie?

Dukaj Jacek
„Extensa”
Ocena użytkowników
brak (0 głosów)
Chyba każdy czytał kiedyś w swoim życiu jakąś sagę rodową. Niekoniecznie grubą, nie zawsze świetnie napisaną. A jednak nie da się tego typu opowieściom odmówić... no właśnie, czego? Autentyzmu? Chyba nie o to chodzi. Moja prywatna teoria zakłada, że tajemnica tkwi w rodzinnych opowieściach. Bajdurzenia starszych członków rodziny, historie przekazywane z pokolenia na pokolenie - jakże łatwo za ich pomocą oddziaływać na wyobraźnię człowieka. Stanowią pomost pomiędzy tym, co jest, a tym co było, albo też tym, co być mogło.

"Czy to się dzieje naprawdę, czy tylko w mojej imaginacji..."

A teraz proszę wyobrazić sobie sytuację, w której elementy sagi rodzinnej zostają przeniesione na grunt fantastyki. Jak zareagować na moment, w którym nagle orientujemy się, że opowiadana przez dziadka historia wykroczyła poza ramy bajdurzenia? Siłą wtargnęła w naszą rzeczywistość, która okazała się zupełnie inna, niż się tego spodziewaliśmy. Przed takim pytaniem pozostawił samotnych czytelników Jacek Dukaj w powieści "Extensa".

Książka rozpoczyna się sceną zabawy dwójki dzieci - sześcioletniego chłopca i jego młodszej siostry. Dzięki ich igraszkom orientujemy się szybko, jak wygląda miejsce, w którym mieszkają. Nasuwają się skojarzenia, odsyłające czytelnika do odległej o kilkaset lat przeszłości. Choć ramy czasowe nigdzie nie są wyraźnie zakreślone. Tym mocniejszy przeżywa czytelnik wstrząs, gdy w toku czytania granice czasowe zacierają się jeszcze bardziej. Zwłaszcza wtedy, gdy wspomniane zostają zdobycze techniki i mechanika kwantowa. Kiedy więc dzieje się akcja powieści? Do tego czytelnik musi dojść sam. Ale powróćmy jeszcze na chwilę do wspomnianego rodzeństwa.

Bawiąc się za strumieniem, koło wielkiego dębu, dzieci spotykają ducha swego zmarłego dziadka. Choć może "duch" nie jest tu najlepszym określeniem, zważywszy na jego całkowitą materialność. Później będą spotykać go jeszcze wielokrotnie. Kluczową jednak jest scena, gdy chłopiec, siedząc na dachu domu i wpatrując się w księżyc, pyta starca o datę swojej śmierci. Duch nie udziela wnukowi odpowiedzi. "I długi czas sądziłem, iż przyczyną tej jego raptownej irytacji był fakt, iż zobaczył wówczas w ruchu szybkich wiatrów Księżyca, jak niewiele życia mi pozostało; [...]. Tak sądziłem przez lata. A przecie kto wróżył? - duch, duch."

"Extensa" jest książką dziwną. Używam tego określenia w bardzo pozytywnym aspekcie - ona wciąż mnie zaskakiwała. Nadal zaskakuje. Fabuła porusza bardzo wiele ważkich pytań, umiejętnie wplecionych w niesamowitą historię z pogranicza fantastyki i SF. Tak naprawdę bardzo ciężko tę książkę zaklasyfikować. Być może dlatego tak bardzo ją lubię, gdyż wymyka się interpretacjom. Zwłaszcza wątek tytułowej extensy (czym ona właściwie jest?) i cały problem tak pokazanej nieśmiertelności.

Powieść ta nie jest długa (zaledwie 164 strony, co przy dorobku Dukaja wydaje się mało znaczące). Wydana nakładem Wydawnictwa Literackiego, z przepiękną okładką, która powstała za sprawą Tomasza Bagińskiego. Język, którym posługuje się autor, jest bardzo dobry - momentami poetycki, innym zaś razem mocny, techniczny. Strona formalna świetnie współgra z treścią książki.

Na zakończenie, dwa słowa podsumowania: "Extensa" jest książką wymagającą. Ale do tego Dukaj już przyzwyczaił swoich czytelników. Sama historia jest fascynująca i zapewnia wiele chwil wspaniałej rozrywki intelektualnej. Generalnie: książka godna polecenia wszystkim, nie tylko fanom tego autora, gdyż każdy znajdzie w niej coś dla siebie.


Autor: Jacek Dukaj
Tytuł: "Extensa"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Cena: 22 zł
Ilość Stron: 164
Projekt okładki: Tomasz Bagiński
Ocena: 9/10
Obrazek
KOMENTARZE (1) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
Kristof Dernhest Eidenfel 4 mar 2007, 18:12
Cóż, "Extensę" czytałem... ale szczerze powiedziawszy nie zrozumiałem, co autor miał na myśli. Powieść jest dla mnie wyjątkowo zapętlona i właściwie prawie kompletnie niezrozumiała. Musiałbym wrócić do niej teraz, żeby sprawdzić czy może tym razem zrozumiem... Ale ja chyba po prostu nie nadaję się do takich książek.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 03:37 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka