Od pewnego czasu okładki SFFiH cierpią na brak innowacyjności. Na szczęście numer 69 ma nie tylko klimatyczną i intrygującą oprawę, ale w dodatku ma ona "drugie dno". Natomiast jeśli chodzi o zawartość czasopisma, to tym razem prym wiodą teksty z dużą dawką humoru.
"Coś na progu" to nowy dwumiesięcznik poświęcony szeroko pojętej kulturze grozy. Przedsięwzięcie, na czele którego stanął Łukasz Śmigiel - wrocławski wydawca i pisarz, ma szansę wypełnić lukę powstałą po zawieszeniu "Lśnienia". Lektura pierwszego numeru udowadnia, że "Coś na progu" to bardzo ambitna inicjatywa.
Dla naszych przodków, zamieszkujących ziemie pogańskiej Słowiańszczyzny, zagadkę stanowiła ludzka egzystencja i funkcjonowanie otaczającego świata. Ówczesna wiedza człowieka była dość nikła, a podejmowane próby zrozumienia nieznanego nie przynosiły właściwych rozwiązań. Możliwe, że łatwiej naszym przodkom było wierzyć, że za wszystko odpowiedzialne są duchy lub dusze zmarłych bliskich. To tłumaczyłoby obecność bóstw, a także demonów, skrzatów i innych magicznych istot, które towarzyszyły człowiekowi na każdym kroku.
Lucius Shepard należy do autorów o pokaźnym i wielokrotnie nagradzanym dorobku. Amerykański pisarz odnajduje się bez trudu zarówno w konwencji fantasy, science fiction, jak i w realizmie magicznym. W Polsce ukazały się zaledwie dwa zbiory jego opowiadań – „Zielony kocur diabła” z 2000 roku, dziś dość zapomniany, oraz „Smok Griaule”, dzięki któremu proza Sheparda ma szansę na nieco szerszą niż dotychczas skalę trafić pod strzechy. Warto, by tak się stało.
Potencjał drzemiący w grach MMORPG przez długi czas był omijany szerokim łukiem. Dopiero niedawno autorzy fantastyki zaczęli z nim eksperymentować na poważnie, nierzadko łącząc wirtualne światy ze swoją własną „rzeczywistością”. Nie można powiedzieć, by to literackie połączenie było w pełni zbadane i opisane, więc kolejne próby autorów kończą się raczej sromotnymi porażkami, niż chwalebnymi zwycięstwami.
Dmitry Glukhovsky, znany polskim miłośnikom fantastyki z serii „Metro”, która zainspirowała kilku innych autorów do tworzenia własnych powieści osadzonych w tym uniwersum, w swym najnowszym utworze postanowił porzucić duszne, postapokaliptyczne klimaty podziemnych tuneli. W „Czasie zmierzchu” przenosi czytelników do współczesnej Moskwy, gdzie ledwo wiążący koniec z końcem tłumacz dokonuje przekładu pochodzącego z szesnastego wieku dziennika i trafia na trop zapomnianej tajemnicy Majów.
Wydanie zbioru opowiadań, publikowanych na przestrzeni kilku ostatnich lat w różnych czasopismach, zawsze wymaga od pisarza odwagi. Oto nagle każdy, bez względu na to, od jak dawna danego autora czytuje bądź czy dopiero zaczyna przygodę z konkretnym twórcą, może ocenić jego dorobek. W dodatku, jeśli pisarz jest dobrym rzemieślnikiem, ale nie jest geniuszem – ocena taka zazwyczaj wypada niekorzystnie. Wszak kiedyś trzeba nauczyć się pisać, a najlepszym nauczycielem jest samo życie, w tym zaś przypadku – aktualne oceny czytelnicze.
Podróż do światów równoległych nie jest w fantastyce nowym motywem. Z teorii wieloświatu korzystali chociażby Moorcock czy Zelazny. Poprzeczka postawiona została więc wysoko. Rafał Kosik słynie jednak z tego, że nie boi się wykorzystywać utartych schematów dla własnych potrzeb. Co więcej, znów czyni to z wyczuciem, uzyskując zadowalający efekt.
Mieliśmy już tyle książek o: lotach w kosmos, innych wymiarach, obcych rasach i podróżach w czasie, iż mogłoby się wydawać, że nas, czytelników, nie czeka już nic nowego. Jednak, jak wiadomo, wyobraźnia człowieka nie zna granic, co chwilę powstają nowe pomysły, które mogą uczynić wizję przyszłości jeszcze ciekawszą. Dlatego też warto przyjrzeć się powieści Grzegorza Drukarczyka, „Bogowie są śmiertelni”.
Typowy powojenny krajobraz: pola usłane gnijącymi trupami i gruzy będące pozostałością zabudowań. W powietrzu unosi się swąd spalenizny, a przerażone, wychudzone sylwetki pierzchną w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, z byle błahego powodu. Krew, okrucieństwo i śmierć - w tych trzech słowach można zamknąć istotę każdej wojny. Prawie każdej.
Bestiariusza przegląda 4 użytkowników: 1 zalogowany, 0 ukrytych i 3 gości
Zalogowani: Google [Bot]
Copyright © 2001-2010 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.
Teraz jest 22 maja 2012, 13:35 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowania • Polityka prywatności • Usuń ciasteczka