• Sebastian - fragment

    Sebastian stanął przy blacie kuchennym i zamknął oczy. Odetchnął powoli i głęboko, rozkoszując się zapachem świeżo zmielonych ziaren kawy. To lepsze niż kobieta, pomyślał. Bardziej zmysłowe niż wszystko, czego doświadczyłem z dwiema ostatnimi zdobyczami. Kiedy inkuba zaczyna nudzić seks, czas zrobić sobie przerwę – albo zastanowić się nad nową pracą. Zepchnął tę myśl w to miejsce swojego umysłu, w którym zamykał liczne nieprzyjemne wspomnienia, i zajął się parzeniem kawy.

  • Do Światła - Fragment IV

    Po minięciu patrolu wędrowcy wkroczyli w czarną gardziel tunelu. Przytulny półmrok stacji został za nimi. Taran włączył latarkę i ciemność przecięła jasna smuga światła. Gleb mimowolnie zmrużył oczy – światło było znacznie bardziej jaskrawe niż to, które dawały żaróweczki na Moskiewskiej. Stalker pewnym krokiem ruszył torowiskiem.

  • Burza

    14 maja 2009, 18:30
    – Nie mam zielonego pojęcia, co z tym zrobić – powiedziała Holly, rozkładając kartki na podłodze w sali gimnastycznej.
    Przysunąłem się do niej. Holly leżała wygodnie na brzuchu, w ręce trzymała długopis.
    – No cóż... musisz po prostu odpowiedzieć na kilka nonsensownych pytań, złożyć kartkę na pół, wsunąć do koperty i zakleić, żeby nikt nie zobaczył, co napisałaś.
    – A robię to, bo...?

  • Do Światła - Fragment III

    – Wstań i otrzyj twarz!
    Twarde słowa zabrzmiały tak nieoczekiwanie, że Gleb aż się wzdrygnął. A w następnym ułamku sekundy uświadomił sobie, że słyszał już ten gruby męski głos. Całkiem niedawno.
    Odwrócił się z przestrachem.

  • Do Światła - Fragment II

    Tłum rozstąpił się, przepuszczając gości. Gleba przeszył dreszcz, kiedy stalker przechodził koło niego. Budził strach… a jednocześnie straszną ciekawość. Chłopiec bokiem ominął tłoczących się na peronie gapiów i usadowił się nieopodal głównego ogniska, żeby słyszeć całą rozmowę.

  • Metro 2033. Do światła - Fragment I

    Czarny cień żywo przemknął po ponurym pochmurnym niebie. Przecinając powietrze trzymetrowymi błoniastymi skrzydłami, pteranodon majestatycznie przeleciał nad ruinami obwodnicy Petersburga. Żylaste ciało co chwila przeszywał dreszcz w oczekiwaniu na poranny posiłek, a potworna głowa kręciła się niespokojnie, wypatrując na powierzchni ziemi oznak życia. Pteranodon złapał sprzyjający podmuch przenikliwego jesiennego wiatru i poszybował nad wyschłe koryto Newy. Pod czujnym spojrzeniem gada z ogromną prędkością przesuwały się wraki samochodów, zwały śmieci, fragmenty zbrojeń budynków, wyszczerbione filary dawno zburzonych mostów – żelbetowe dżungle, pozostawione w spadku przez dawnych „panów życia”…

  • Assassin's Creed - fragment IV

    Dziś rano obudził mnie Maffeo, potrząsając moim ramieniem – muszę zaznaczyć, że robił to niezbyt delikatnie. Ta natarczywość spowodowana była jednak ciekawością, jaką wzbudziła w nim moja opowieść. Powinienem być mu wdzięczny przynajmniej za to.

  • Złowieszczy Mrok - Fragment 1

    W Porcie Lucy Gringe zajęła ostatnie miejsce na porannej barce. Wcisnęła się między
    młodego mężczyznę, trzymającego agresywną kurę, oraz szczupłą kobietę o zmęczonym wyglądzie, opatuloną wełnianym płaszczem. Kobieta zerknęła na nią niepokojąco
    przenikliwymi zielonymi oczami, po czym odwróciła wzrok. Lucy rzuciła torbę tuż obok swoich stóp, by wygodnie usiąść.

  • Faza Piąta: Ciemność - fragment 1

    Tłum składał się ze stu trzech dzieciaków. Najmłodsze miało roczek, najstarsze – piętnaście lat. Sam pomyślał ze smutkiem, że nigdy wcześniej żadna dziecięca publiczność nie wyglądała w ten sposób.
    Każdy, kto skończył pięć lat, miał przy sobie broń. Widział noże, maczety, kije bejsbolowe, pałki najeżone kolcami, łańcuchy i pistolety.

  • Assassin's Creed - fragment III

    – Witaj, Omarze – powiedział Al Mualim i owinął się ściślej szatą, poczuwszy w kościach chłód wczesnego poranka.
    – Mistrzu – odrzekł cicho Omar, skłoniwszy głowę.
    – Przyszedłeś opowiedzieć mi o swojej misji? – spytał Al Mualim. Zapalił zawieszoną na łańcuszku lampkę oliwną, po czym odszukał krzesło i wygodnie się w nim umościł. Na podłodze zatańczyły cienie.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 18 cze 2019, 02:56 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka